Sara to pies, który przeżył podwójną traumę
Źródło: facebook/otoz.warszawa

Po 4 dniach oddali suczkę z powrotem do schroniska. Wolontariusze zdębieli, gdy usłyszeli, dlaczego, chodziło o dzieci

25 Sierpnia 2020

Schronisko dopiero zdążyło wydać suczkę do adopcji, gdy niespodziewanie została ona zwrócona z powrotem. Nowa rodzina nie potrafiła udźwignąć odpowiedzialności związanej z opieką nad psem po przejściach. Powód ich decyzji jest oburzający, jak mogli ją porzucić?

Schronisko współpracujące z Ogólnopolskim Towarzystwem Ochrony Zwierząt OTOZ Animals niecały tydzień wcześniej świętowało pomyślne zakończenie procesu adopcyjnego Sary. 3-letnia suczka nie miała łatwego życia, dlatego aktywiści odetchnęli z ulgą, gdy pojechała do nowego domu, gdzie opiekunowie mieli zapewnić jej godziwe warunki i miłość. Po czterech dniach zaniemówili, gdy zasmucona Sara wróciła z adopcji. Jakie czynniki wpłynęły na zmianę decyzji opiekunów?

Zatrzymali się w lesie na postój. Znaleźli worek, z którego dochodziły okropne piskiZatrzymali się w lesie na postój. Znaleźli worek, z którego dochodziły okropne piskiCzytaj dalej

Sara trafiła do schroniska z rąk oprawcy

Sara jest zwierzęciem po przejściach, które pod opieką poprzedniego właściciela nieustannie cierpiało wskutek zaniedbania i przemocy fizycznej. W ostatniej chwili suczka została odebrana dzięki interwencji zaniepokojonych wolontariuszy. Na miejscu znaleziono także kilkudniowe szczenięta, które były zamknięte w szafce. Wkrótce później uratowane maluchy znalazły kochające domy, lecz ich mama nie miała tyle szczęścia. Tygodnie mijały, a Sara wciąż mieszkała w schronisku, czekając na dzień, w którym ktoś pochyli się nad jej losem. Przyszedł on niespodziewanie - pewna rodzina zaoferowała się przygarnąć suczkę. Pies opuścił zaprzyjaźnionych wolontariuszy, a wszyscy trzymali za niego kciuki. Nie wiedzieli wtedy, że spotkają się ponownie w niedalekiej przyszłości.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Bezdomna sunia oszczeniła się w nagrzanej szklarni. Widok, który zastali na miejscu wolontariusze poraża
2. Niedźwiedź zareagował na kobietę, która pomachała mu z auta. Nikt się tego nie spodziewał
3. Rottweiler i maleńki chomik zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Delikatność olbrzymiego psa jest niewiarygodna

Suczka wróciła do schroniska zaledwie po czterech dniach od adopcji

Po przyjeździe do nowego domu, Sara potrzebowała dużo czasu, aby zaaklimatyzować się w nowych warunkach. Biorąc pod uwagę jej traumatyczną przeszłość, istniało duże prawdopodobieństwo, że wystąpią u niej problemy behawioralne wynikające z ogólnego poczucia zagubienia i niezrozumienia nowej sytuacji, w której się znalazła. Niestety, właściciele nie potrafili zrozumieć jej wymagających potrzeb. Przez pierwsze cztery dni pies był przez cały czas odtrącany. Sara próbowała dać upust nagromadzonym emocjom, zaczepiając kota i biegając za nim dla zabawy, lecz nie spodobało się to domownikom. Postanowili ją oddać i pozbyć się niewygodnego problemu.

Do decyzji właścicieli o oddaniu suczki z powrotem do schroniska przyczynił się również inny powód. Nastoletni mieszkańcy domu, podczas gry w gry komputerowe nie mogli swobodnie krzyczeć z emocji, ponieważ nieustanne wrzaski wywoływały w suczce zdenerwowanie i prowokowały ją do szczekania. Wolontariusze nie mieli wątpliwości - Sara zasługuje na lepszych właścicieli, którzy docenią jej energiczne usposobienie i zaakceptują zadry w psychice i trudności, z jakimi mierzy się w codziennym życiu. Suczka czeka na nowy dom.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nie mieści się w głowie, jak potraktowali Szarika po śmierci. Porażające fakty
  2. W czasie ślubu pan młody zalał się łzami, gdy zobaczył, co robi panna młoda. Niezwykła historia
  3. Pracownicy zoo pogrążyli się w żałobie. Nie żyje wyjec, który uciekł z Doliny Charlotty
  4. "Smutny obraz polskiej wsi". Husky na łańcuchu potrzebują naszej pomocy
  5. Chłopiec czy dziewczynka? Para w niezwykły sposób zdradziła płeć małego shih tzu
  6. Pilne ostrzeżenie GIS dla wszystkich Polaków, nie żyje już 11 osób. Nie chodzi o koronawirusa

Źródło: facebook.com

Następny artykuł