Kulisy praktyk schronisk szokują
Źródło: facebook/fundacja dla szczeniat judyta

Wolontariusze zdradzili sekrety schronisk. Skandal w Radysach to dopiero początek

5 Września 2020

Schronisko w Radysach okryło się złą sławą po głośnym skandalu, który ujrzał światło dzienne w czerwcu tego roku. To jednak nie koniec okrutnych działań, do których dochodzi za porozumieniem gmin i kierowników placówek dla bezdomnych zwierząt. Pracownicy pewnej fundacji obnażyli kulisy praktyk, jakie regularnie zachodzą w polskich schroniskach. Jest gorzej niż przewidywano.

Schronisko w Radysach stało się miejscem, które zamiast pomagać potrzebującym zwierzętom, przyczyniało się do ich wieloletniego cierpienia. "Mordownia dla zwierząt" - tak okrzyknięto placówkę w województwie warmińsko-mazurskim, skąd uratowano dziesiątki psów w fatalnym stanie. Losy radysiaków można śledzić w Internecie po dziś dzień, a tysiące zatroskanych osób przyczyniło się do polepszenia sytuacji straumatyzowanych zwierząt po przejściach. Nieszczęśliwie, to nie koniec niesprawiedliwych i okrutnych praktyk, jakich dopuszczają się pracownicy schronisk. Według pewnej fundacji, urzędnicy gmin wciąż przymykają na nie oko.

Zachowywał się jak zwierzę w ZOO. Kiedy zrozumieli, dlaczego to robi, wszystko nabrało sensuZachowywał się jak zwierzę w ZOO. Kiedy zrozumieli, dlaczego to robi, wszystko nabrało sensuCzytaj dalej

Schronisko nie zawsze jest wybawieniem dla zwierząt

Na oficjalnym profilu Fundacji dla Szczeniąt "Judyta" na Facebooku został opublikowany wpis w sprawie odnalezionej w lesie suczki. Wolontariusze nie pozostali obojętni na los skrzywdzonego czworonoga. Zwierzę spoglądało na ratowników z przerażeniem i bólem w oczach, kuląc się w sobie. Pracownicy organizacji szybko zorientowali się, że zwierzę jest oswojone z człowiekiem i mogło zostać porzucone przez poprzedniego właściciela po tym, jak zaszło w ciążę. "Kolejne istnienia powołane na świat przez ludzką ignorancję i wywalone do lasu. Sunia i 3 maluszki" - brzmiała część poruszającego wpisu. Psia matka ukryła się w leśnej norze, gdzie na świat przyszło jej potomstwo.

DZISIAJ GRZEJE:1.Podczas wybuchu z domów zniknęły zwierzęta. Nagranie z monitoringu wprawia w osłupienie
2. Smutne doniesienia z samego rana. Nie żyje wielka aktorka
3. Zmartwiona suczka podbiegła do obcych ludzi. Błagała o pomoc, chodziło o jej dzieci

Zdaniem rozżalonych pracowników, praktyki, jakie są stosowane w polskich schroniskach przybrały na okrucieństwie po nagłośnieniu skandalu zaistniałego na terenie placówki w Radysach. "Od interwencji w Radysach, by nie narażać się opinii publicznej gminy zaczęły stosować inne rozwiązanie. Gdy trafia do nich matka z małymi, miot jest usypiany, a suka wywożona na teren ościennej gminy. Ta mama oficjalnie trafiłaby do Radys, a być może stałaby się ofiarą nowych praktyk. Sytuacja jest koszmarna" - napisali pracownicy Fundacji dla Szczeniąt "Judyta". Aktywiści rozkładają ręce, są zrozpaczeni własną bezradnością w obliczu niekończących się katuszy bezbronnych zwierząt. Proszą o wsparcie ze strony darczyńców, aby ratować jeszcze więcej zwierząt w potrzebie.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Para trafiła do księgi rekordów Guinnessa. Najstarsze małżeństwo świata jest ze sobą 80 lat
  2. Ministerstwo Zdrowia przekazało rewolucyjną wiadomość w sobotę. Polacy będą skakać z radości
  3. Zrobił niespodziankę swojemu psu. Reakcja mopsa to istny obłęd, jest wideo
  4. Zostawali husky na 3 godziny w domu. Kiedy wrócili złapali się za głowy
  5. Koziołek rozpędził się w stronę kota. Chciał go wziąć na rogi, stało się inaczej
  6. Koronawirus w natarciu. Padł nowy rekord. Rząd potwierdza informację

źródło: facebook.com

Następny artykuł