oliviero u weterynarza
Źródło: facebook.com/Linda Li

Przy rzece usłyszały przeraźliwy pisk. Kiedy zobaczyły skąd dochodzi, zamarły

3 Sierpnia 2020

Pisk dochodził z leżącego na ziemi worka na śmieci. Kobiety spacerujące wzdłuż rzeki od razu domyśliły się, co znajduje się w środku. Od razu zadzwoniły po pomoc. Podeszły do zawiniątka i je otworzyły. Mimo, że wiedziały co zobaczą i tak były w szoku. Nie mogły uwierzyć własnym oczom, nie sądziły, że ktokolwiek mógłby być zdolny do czegoś takiego.

Pisk sprawił, że od razu wiedziały co znajdą w środku, jednak rzeczywistość okazała się nawet gorsza od ich domysłów. Wydobył z worka psa, którego łapy związane były drutem. Zwierzę było przerażone. Gołym okiem było widać, że pilnie potrzebuje opieki weterynaryjnej. Kable, którymi skrępowano psa wbiły mu się w skórę. Zwierzak musiał długo szamotać się w foliowym więzieniu. Jego poprzedni właściciel wybrał wyjątkowo okrutny sposób na pozbycie się niechcianego pupila nie przejmując się tym, jak wiele zwierzę wycierpi.

Lwiątko cierpiało ku uciesze turystów. Złamali mu nogi, by nie mógło uciec. Prezydent Putin interweniował osobiścieLwiątko cierpiało ku uciesze turystów. Złamali mu nogi, by nie mógło uciec. Prezydent Putin interweniował osobiścieCzytaj dalej

Pisk był jedynym na co miał siłę

Pies był skrajnie wycieńczony. Jeszcze zanim trafił do gabinetu weterynarza podano mu wodę. Od razu wypił ją z ręki wolontariusza niosącego mu pomoc. Ratownicy bali się, że zwierzę może mieć uszkodzony kręgosłup, nie mogło poruszyć tylnymi łapami, po tym jak zdjęto z niego druty. Czworonóg ciągle trząsł się ze strachu. Nie rozumiał co się wydarzyło. Nie wiadomo, ile czasu spędził zamknięty w worku na śmieci na brzegu rzeki. Właściciel porzucił go tam na powolną śmierć, być może nie mogąc zdobyć się na wrzucenie go do w toń. Skazał go tym samym na powolne konanie w nagrzanym foliowym więzieniu bez wody i jedzenia.

Pies trafił do lecznicy dla zwierząt

Weterynarze zbadali psa, którego ratownicy nazwali Oliviero, co jakiś czas wydawał z siebie jedynie cichutki pisk. Zwierzak był wycieńczony, strasznie zarobaczony a jego tylne łapki były sparaliżowane. Na dodatek był głodzony a godziny spędzone w worku nad brzegiem rzeki doprowadziły go do skrajnego odwodnienia. Na łapkach miał rany od ciasno zawiązanego drutu. Ratownicy nie mogli zrozumieć jak ktoś mógł zrobić coś takiego nieszkodliwemu i bezbronnemu zwierzakowi, ani czemu nie oddano go po prostu do schroniska. Czworonóg cały czas trząsł się ze stresu i strachu. Jedna z wolontariuszek była tak poruszona widokiem biednego zwierzaka, że postanowiła go przygarnąć. Oliviero mieszka z nią do dziś, ze zdjęć opublikowanych przez nią na portalu Facebook wynika, że maluch zaznał w końcu miłości i troskliwej opieki ze strony człowieka. Pies zmienił się nie do poznania.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

Zbiórka na karmę dla zwierząt z Radys, każdy grosz się liczy! Kliknij TUTAJ, aby pomóc.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Media przekazały najgorsze informacje. Niestety nie żyje, śmierć przyszła niespodziewanie
  2. Na zdjęciu ukrył się śpiący kot. Prawie nikt nie potrafi go znaleźć, dasz radę?
  3. Wnuczka zrobiła babci makijaż i odmłodziła ją o kilkadziesiąt lat. Niewiarygodna metamorfoza seniorki. Nagranie zwala z nóg
  4. Zaczęła kopać w ziemi, nie chciała odejść. Kotka wykopała prawdziwy skarb
  5. Buldog francuski i jego niewiarygodny talent. Internauci oniemieli z zachwytu, wideo
  6. Orangutan próbował powstrzymać buldożer niszczący jego dom. Nagle spadł na zimie. Dramatyczne nagranie
  7. Wielki powrót zakażeń? Jest na to sposób. 5 złotych rad lekarza, który kierował szpitalem w Wuhan

Źródło:kochamyzwierzaki.pl

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł