Życie Nubii nie było pozbawione okrucieństwa
Źródło: facebook/Projekt PUMA - Nubia (2017)

Kamil oszukał wszystkich? Wychodzą na jaw wstrząsające kulisy tresury pumy Nubii, w tle afera o pieniądze

28 Lipca 2020

Puma Nubia uchodziła w mediach za bezkonfliktowego i bardzo posłusznego dzikiego kota. Dzięki wymagającym metodom tresury od najmłodszych lat wydawała się nie stanowić bezpośredniego zagrożenia dla swojego otoczenia, a przynajmniej taki wizerunek tworzył jej opiekun Kamil S. na oficjalnym profilu na platformie Facebook. W ostatnim czasie do mediów przedostały się bardzo szokujące informacje! Kamil miał opiekować się zwierzęciem w zatrważający sposób. Kulisy wywołują dreszcze.

Puma Nubia od lipca tego roku nieprzerwanie jest przedmiotem dyskusji dotyczących hodowli egzotycznych, dzikich zwierząt przez osoby prywatne. Puma została wychowana i oswojona w warunkach domowych i jak zapewnia jej już były właściciel - Kamil S., były one idealnie zmodyfikowane i dostosowane do jej wymagających potrzeb. Innego zdania są organizacje prozwierzęce oraz eksperci. Według nich, co zostało udowodnione w Sądzie, Kamil S. przetrzymywał zwierzę w skandalicznych warunkach, a mało tego, opiekował się nim w nienależyty sposób. Ponieważ cała sprawa jest bardzo medialna, internauci szybko podzielili się na 2 obozy. Jedni krytykują decyzję Sądu o zabranie pumy do zoo, a inni chwalą, że w końcu zwierzę będzie żyło w odpowiedni sposób. Czy Nubia powinna wrócić do swojego ówczesnego opiekuna, który pieszczotliwie nazywa kociaka "dzieckiem"? Z kluczowymi informacjami przybywają obrońcy praw zwierząt, którzy odsłaniają zdumiewające kulisy poczynań właściciela pumy.

Sanniki. Na terenie posesji znaleziono martwe zwierzęta. Dramatyczne kulisy interwencjiSanniki. Na terenie posesji znaleziono martwe zwierzęta. Dramatyczne kulisy interwencjiCzytaj dalej

Metody tresury pumy okazały się brutalne

Właściciel Nubii od samego początku sporu zarzekał się, że puma powinna powrócić do starego życia, gdzie otrzymuje najlepszą możliwą opiekę. Mężczyzna wielokrotnie twierdził, że rzekomo został skrzywdzony przez Sąd niesłusznym wyrokiem. Sprawie przyjrzeli się członkowie organizacja Animalus, którzy zakwestionowali to stwierdzenie i wykryli wiele rażących nieprawidłowości w wypowiedziach Kamila S. oraz sposobie hodowli jego dzikiego kota. Z ich ustaleń wynika, że Nubia została poddana brutalnym metodom tresury. Zwierzęciu zakładana była kolczatka na szyję, czyli metalowa obroża z kolcami, która została zaprojektowana do tresowania zwierząt bólem. Jak łatwo sobie wyobrazić kolce obroży są skierowane do wewnętrznej strony, dlatego gdy zwierzę w kolczatce chce się wyrywać lub gdy robi coś niepożądanego, właściciel może pociągnąć za smycz i za pomocą bólu wytrenować zwierzę, aby nie zachowywało się w określony sposób.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Tragiczne doniesienia z Polski. Wśród rannych są dzieci
2. Wypuścili husky'ego, aby pobiegał przed snem. Wydarzyła się tragedia
3. Gęś trzęsła się porzucona na ulicy. Gdy podeszli bliżej zorientowali się, że pod skrzydłem chowa inne zwierzątko

- Czemu małej Nubii przez przynajmniej 2 miesiące wkładano na szyję kolczatkę i wybrano metodę tresury w oparciu o ból? Bo taka tresura jest skuteczna, a plan Kamila S. wymagał posłusznej pumy - napisał autor bloga Animalus we wpisie na Facebooku. - Efekt pomysłu na życie Kamila S. jest taki, że mała Nubia w wieku kilku miesięcy zostaje zakupiona w Czechach i trafia na polską wieś. Po zakupie, małej Nubii nakłada się na szyję kolczatkę, i tresurą z elementami bólu uczy posłuszeństwa w cyrku jednej pumy.Kamil S. z bezrobotnego staje się treserem Nubii. Nubia nie była członkiem rodziny. Była zakupem, w celu spełnienia marzeń o ciekawym zawodzie, żeby Kamil S. nie musiał jechać na budowę do Anglii czy na szparagi w Niemczech - czytamy w poście.

Innym narzędziem, które było skrycie wykorzystywane do karania nieposłuszeństwa dzikiego zwierzęcia miał być dławik, który analogicznie do kolczatki, dławi zwierzę, gdy to szarpnie się na smyczy. Główną funkcją dławika jest utrudnianie, a nawet uniemożliwienie zwierzęciu swobodnego oddychania.

- W materiałach z 2015 roku już nie widać kolczatki - ale nie odetchnęła z ulgą, ani dosłownie, ani w przenośni. Na materiałach widać coś dużo bardziej subtelnego jako narzędzie tresury. Jest to tzw. "dławik", łańcuszek zaciskowy.Wygląda bardzo niepozornie, prawie jak dekoracja czy wzmocnienie szelek - jeśli ktoś nie wie do czego służy, to nie zauważy go na na zdjęciach - pisze Animalus.

Czy idea "Projektu PUMA" to zwykłe kłamstwo?

Autor bloga Animalus oraz inni przeciwnicy Kamila S. przedstawiają wiele innych dowodów w sprawie nielegalnej hodowli pumy Nubii. Kurier Zawierciański, który dogłębnie przyjrzał się organizowanym zbiórkom pieniężnym na rzecz pomocy prawnej dla właściciela zwierzęcia, ustalił, że projekt puma może być jednym wielkim oszustwem. Według ustaleń dziennikarzy mężczyzna wykorzystuje zebrane pieniądze na niejasne cele, zaś działalność gospodarcza „Kamil S. projekt puma”, zarejestrowana jako cyrk i założona w 2014 roku, od 20 czerwca 2016 po dziś dzień jest zawieszona.

- Wzruszeni losem zwierzęcia i kochającego pumę opiekuna ludzie wpłacają mu ogromne sumy na konto zrzutki na adwokata. Tylko Kamil swojemu pełnomocnikowi, którym jest adwokat Paweł Matyja, nie zapłacił ani złotówki, nie pokrył ze zbiórki też żadnych kosztów dojazdu. W sumie Kamil S. na „koszty adwokackie” -jak każdy może zobaczyć w opisie zbiórki, chce zebrać 250 tys. zł. Choć potrzeby można określić na kilka, góra kilkanaście tysięcy - pisze Jarosław Mazanek o zbiórkach pieniężnych na łamach Kuriera Zawierciańskiego. - Żaden nowy wybieg dla pumy nie powstał, co więcej, właściciel domu letniskowego w Złożeńcu od 4 lat nie może pozbyć się dzikich lokatorów: Kamila, jego żony, synka, stada kóz i koni.

Wpisy i relacje na żywo, które Kamil S. na bieżąco publikuje na oficjalnej stronie "Projektu PUMA" obnażają negatywne podejście właściciela Nubii w stosunku do jego przeciwników i pracowników ZOO w Poznaniu i zachęcają internautów do atakowania i krytykowania instytucji, które "chcą odebrać pumę" jej właścicielowi. Skutkiem takiego zachowania są rosnące kontrowersje wokół sprawy oraz niejasnych intencji mężczyzny. Na obecną chwilę Nubia przebywa w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym, jednak decyzja o jej przyszłym losie wciąż należy do władz sądowniczych.

ZOBACZ WPIS:

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Europa znowu się zamyka. Kolejne kraje wprowadzają obostrzenia
  2. Skrzyżowali pomeraniana z husky. Wygląd szczeniaka zwala z nóg
  3. 17-latek ożenił się z 51-latką. Jak wyglądają i jak im się wiedzie 18 lat później?
  4. Mocne słowa jednej z polskich fundacji. Ma dość. Po fali krytyki nie chce pomagać już zwierzętom
  5. Pies nagle zrozumiał, że jedzie do weterynarza. Nagrała się przezabawna reakcja owczarka, rozkłada na łopatki
  6. Sanniki. Na terenie posesji znaleziono martwe zwierzęta. Dramatyczne kulisy interwencji
  7. Sprawdzili ceny tuż za polską granicą. Turyści mogą się nieźle zdziwić

Źródło: se.pl

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł