0wczarek Atena
Źródło: Fot: OSP Florynka, Fot. Grupa Krynicka GOPR, Podkomisja Psów Ratowniczych GOPR

Małopolskie: Psy ratownicze wyruszyły na poszukiwania zaginionej 18-latki. Niestety, stało się najgorsze

27 Grudnia 2020

Psy ratownicze wyszkolone do pracy w oddziale GOPR-u wyruszył na misję poszukiwawczą w miejscowości Florynki (woj. małopolskie). Służby przeszukiwały tereny leśny, mając nadzieję, że uda im się odnaleźć 18-letnią Justynę na czas. Dziewczyna zaginęła w połowie grudnia br. Niestety na ratunek było już za późno, młoda kobieta już nie żyła. Jak donoszą ratownicy, w trakcie akcji uszczerbku na zdrowiu doznał jeden pies rasy owczarek.

Psy ratownicze zostały zaangażowane do akcji poszukiwawczej na terenie Florianek. Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia w tej małej wiosce położonej w gminie Grybów (woj. małopolskie) doszło do zaginięcia młodej kobiety.

Psy ratownicze przeczesywały lasy w poszukiwaniu 18-latki

Zaledwie 18-letnia mieszkanka zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Jak wynika z relacji naocznych świadków, Justyna Szczecina opuściła rodzinny dom 18 grudnia i od tamtej pory słuch po niej zaginął.

Akcja poszukiwawcza rozpoczęła się prawie natychmiast po wpłynięciu zgłoszenia dotyczącego zaginięcia ledwo co pełnoletniej kobiety. Zastępy policjantów, strażaków i goprowców w asyście psów poszukiwawczo-ratowniczych przez dwa dni przeczesywały teren Florianek, lecz po dziewczynie nie było ani śladu.

Niestety historia zaginięcia 18-latki miała tragiczny finał. Ciało Justyny zostało znalezione w lesie nieopodal domu, w którym mieszkała. Na ratunek było już za późno. Sprawę bada prokuratura. Zwłoki kobiety zostały zabezpieczone w celu poddania sekcji. Organy ścigania chcą ustalić, czy przyczyną śmierci 18-letniej Justyny Szczeciny nie była ingerencja osób trzecich.

- Zakończyliśmy prowadzone od wczoraj wspólnie z Policją, Strażą Pożarną i Strażą Leśną poszukiwania w rejonie Florynki. Łączony zespół ratowników GOPR i OSP podczas szczegółowego przeszukiwania masywu leśnego odnalazł ciało zaginionej 18-letniej dziewczyny. Niestety na pomoc było już za późno - czytamy słowa ratowników GOPR na stronie Wirtualnej Polski.

Poświąteczne wyprzedaże w Biedronce. Karmy dla zwierząt w super cenachPoświąteczne wyprzedaże w Biedronce. Karmy dla zwierząt w super cenachCzytaj dalej

Jeden z ratowników został ranny

W akcji poszukiwawczej dziewczyny uczestniczył między innymi owczarek niemiecki o imieniu Atena pracujący u boku krynickich ratowników Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. W ciągu ostatnich dni czworonóg posłusznie pomagał swoim opiekunom, przemierzając okoliczne tereny.

Niestety w trakcie przeprowadzanego zadania zwierzę nieoczekiwanie doznało obrażeń. Atena poważnie się zraniła zaostrzonym drutem kolczastym, który został rozciągnięty na terenie lasu.

- Przyczyną urazu były druty kolczaste rozciągnięte na wysokości łydki. Pragniemy przypomnieć wszystkim właścicielom lasów prywatnych, że wyznaczanie granicy drutem kolczastym może być potraktowane przez organy ścigania jako kłusownictwo – zaapelowali na portalu społecznościowym właściciele psa.

Przypominamy, że nie tak dawno doszło do podobnego dramatu także z udziałem psa rasy owczarek niemiecki, który padł ofiarą kłusowników. Przypominamy, że zakładanie wnyków na zwierzęta czy inne działania celowo szkodzące spacerującym stworzeniom jest skrajnie niehumanitarnym i pozbawionym uczuć wyższych działaniem, które podlega karze.

Zobacz zdjęcia:

Artykuły polecane przez redakcję Świata Zwierząt:

Źródło: sadeczanin.info, wiadomosci.wp.pl

Następny artykuł