wolontariuszka stoi przy psie uratowanym ze schroniska w Radysach
Źródło: Facebook/Pogotowie Dla Zwierząt

Psy uratowane z Radys pilnie potrzebują nowych domów. Nie należy obawiać się kosztów leczenia zwierzaków

29 Czerwca 2020

Psy uratowane ze schroniska w Radysach pilnie potrzebują nowych domów. Schronisko przetrzymywało zwierzęta w fatalnych warunkach, mogło się tam znajdować około 3 tys. zaniedbanych psów. Z tego powodu zostało zamknięte, a liczne zwierzęta są teraz ratowane i leczone. Jest to jedna z największych interwencji prowadzonych wobec krzywdy zwierzęt w Polsce. Większość z nich jest niedożywiona i chora, ale największym problemem teraz staje się brak domów dla czworonogów wyciągniętych z piekła.

Psy uratowane z Radys pilnie potrzebują domów, chociażby tymczasowych. Od 17 czerwca trwa największa w Polsce interwencja mająca na celu uratowanie psów skrzywdzonych przez schronisko w Radysach Biorą w niej udział zarówno lekarze weterynarii, jak i wolontariusze i służby porządkowe. Setki osób podejmuje bardzo ciężką pracę, żeby ocalić jak największą ilość psich żyć. Miejsce to regularnie wygrywało przetargi na przyjęcie psów od gmin, z racji na najniższą wycenę utrzymania psów. Oceniali oni utrzymanie jednego psa przez całe życie na jedyne 1000 zł.

Na obrazku ukrył się kot. Tylko 1 na 100 osób potrafi go znaleźćNa obrazku ukrył się kot. Tylko 1 na 100 osób potrafi go znaleźćCzytaj dalej

Psy uratowane z Radys pilnie potrzebują domów

Według oficjalnych danych, tylko od początku 2020 roku schronisko opuściło prawie cztery tony martwych psów. Ta przerażająca ilość obrazuje jakość opieki nad zwierzętami mieszkającymi w Radysach. Na miejscu działało wiele organizacji i wolontariuszy chcących zakończyć to piekło zwierząt, ale przy stałym funkcjonowaniu w taki sposób i ciągłym napływie nowych podopiecznych nie byłoby to możliwe. Odpowiedzialni za funkcjonowanie schroniska mają zostać poddani odpowiedzialności karnej, a Pogotowie Dla Zwierząt stale ewidencjonuje i przenosi kolejne zwierzęta. Wiele psów ma poważne obrażenia, jest wygłodzona i chora. Jednak wyrwanie ze schroniska to nie jest koniec drogi tych zwierzaków, teraz wszystkie potrzebują schronienia w trybie natychmiastowym.

- SZUKAMY #DOMÓW DLA PSÓW Z #RADYS. Trafia do nas coraz więcej zwierząt z okrutnego schroniska w Radysach. Nasze możliwości i miejsca już się kończą. Pilnie szukamy domów tymczasowych lub stałych dla psów uratowanych z tego miejsca. Psy, które do nas trafiają to w większości duże samce, często chore i pogryzione przez inne psy. Leczymy je, socjalizujemy, ale brakuje nam już miejsca - pisze Pogotowie dla Zwierząt na Facebooku. I dodaje, że organizacja pokrywa koszty leczenia zwierzaków.

DZISIAJ GRZEJE:1. Strażak uratował szczeniaka z pożaru. Zachowanie właścicieli w lecznicy wprawia w osłupienie

2.Internauci dostają szału przez pozornie zwykłe zdjęcie. Ukrywa się na nim żaba, ale tylko najbardziej spostrzegawczy ją widzą

Jeśli czekaliście na dobry moment, by adoptować psa, to teraz jest ku temu znakomita okazja. Zwierzaków jest mnóstwo, psy są w różnym wieku, w typach różnych ras. Jesteśmy też pewni, że wszystkie tak samo zasługują na szczęśliwe zakończenie swojej tragicznej historii. Zaniedbania ze strony prowadzących schronisko trwały od lat. Z tak ogromnej ilości zwierząt o różnych charakterach każdy może znaleźć przyjaciela dla siebie. Psy są stale ewidencjonowane i przygotowywane do adopcji. Żywimy szczere nadzieje na to, że znajdą kochających opiekunów i gorąco zachęcamy do adopcji.

ZOBACZ ZDJĘCIA I WIDEO:

pies uratowany z Radyspies uratowany z Radys
Facebook/OTOZ

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Zobaczył psa moknącego na deszczu. Jego reakcja rozczula do łez
  2. Mężczyzna spadł z drabiny i zemdlał. Jego pies zrobił niesamowitą rzecz, ratownicy nie mogli uwierzyć
  3. Ktoś zatrzymał samochód przy drodze i zabrał yorka. 14-letnia suczka jest chora, wyznaczono nagrodę
  4. Zamknęła córkę w domu z kotami i szczurami na 26 lat. Żywiła ją kocią karmą, straszne
  5. Tylko 1% ludzi widzi na rysunku kota. Czy jesteś wśród nich?
  6. Zostawił psa w samochodzie w najgorętszy dzień roku. Temperatura w środku rosła z każdą minutą

Źródło: Facebook/OTOZ, Facebook/Pogotowie dla Zwierząt

Następny artykuł