psy z Przemyśla
Źródło: Źródło: Facebook/aneta Mariusz

Prezydent Przemyśla przerywa milczenie. Czy psy, które zagryzły 12-letniego Kamilka, zostaną uśpione?

7 Listopada 2020

Prezydent Przemyśla wydał oficjalne oświadczenie w sprawie psów, które zagryzły 12-letniego Kamila. Nareszcie podano rozwiązanie, jakie zostanie zastosowane względem agresywnych zwierząt.

Prezydent Przemyśla Wojciech Bakun postanowił ostatecznie rozwiać wątpliwości wokół postępowania względem agresywnych zwierząt domowych na terenie jego miasta. Jaki los spotka psy rasy pitbullterier, które uśmierciły nastoletniego Kamila?

Obudził się i prawie dostał zawału. W jego salonie był obcy piesObudził się i prawie dostał zawału. W jego salonie był obcy piesCzytaj dalej

Prezydent miasta wydał oświadczenie

28 września dwa psy zaatakowały chłopca, kiedy ten przyszedł do domu swojego kolegi z wizytą. Na pomoc rzucił się 11-letni właściciel pupili, jednak nie był w stanie okiełznać ich gniewu. Zaalarmowani krzykami sąsiedzi wkrótce wezwali pomoc.

Dziecko nie miało najmniejszych szans w bezpośrednim starciu, dlatego trafiło w stanie krytycznym do pobliskiego szpitala. 1 października cała Polska usłyszała o tragicznym finale wypadku. 12-latek przegrał walkę, a jego serce stanęło.

Sprawa dotyczy dwóch psów rasy amerykański pitbullterier. Według obowiązującego prawa zwierzęta te znajdują się na liście 11 najbardziej agresywnych czworonogów, które stwarzają zagrożenie dla otoczenia. Do tej pory dalsze losy zwierząt stały pod znakiem zapytania. Oburzeni Polacy debatowali, czy psy powinny zostać poddane eutanazji.

Na oficjalnym fanpage'u Wojciecha Bakuna został opublikowany oficjalny komunikat dotyczący śmierci 12-letniego mieszkańca Przemyśla oraz psów, które doprowadziły do tragedii. Prezydent zauważył, że wokół wypadku z udziałem agresywnych zwierząt domowych pojawiają się niepotwierdzone informacje i nieuzasadnione spekulacje, dlatego zdecydował się zabrać głos.

"Prawda pierwsza: nikt psów nie uśmiercił, ani nikt nie wydał takiej decyzji. Prokuratura zwróciła się z wnioskiem o przygotowanie psów do zabiegu uśmiercenia, ale ostateczna decyzja nie została przez nikogo podjęta. Zarówno prokuratura jak i Urząd Miejski analizują całą skomplikowaną prawnie sytuacje i proszę mi wierzyć, kierujemy się również zasadami humanitaryzmu. Na razie jedyni, którzy „uśmiercili” te psy to komentujący setki wpisów w całej przestrzeni internetowej" - napisał prezydent miasta.

Prezydent Przemyśla wyraźnie nie chce podejmować ostatecznej decyzji o uśpieniu zwierząt. Zapewnił, że psy odbywały kwarantannę, która miała na celu badanie w kierunku wścieklizny. W dalszym ciągu przebywają one w schronisku i mają zapewnioną odpowiednią opiekę.

DZISIAJ GRZEJE:1. Zostawiła szczeniaka sam na sam z nową opiekunką do zwierząt. Kiedy obejrzała nagranie z monitoringu, serce podeszło jej do gardła
2. Nowe, niepokojące słowa byłego ministra rolnictwa. Roztacza smutną wizję
3. Dla żartu pochwaliła się dziwacznymi zdjęciami z porodu. Internauci są zniesmaczeni, "powinnaś iść się leczyć"

Psy już wcześniej okazywały agresję

Sąsiedzi właścicieli pitbullterierów przyznali, że ich zwierzęta niejednokrotnie zachowywały się agresywnie w stosunku do napotykanych ludzi. Przyczyną mogło być zaniedbanie ze strony ich właścicieli.

- Te psy były bite, zamykane w piwnicy i przez jakiś czas głodzone. Wiele razy próbowałem interweniować, ale zwyzywał mnie, groził mi i mojej rodzinie – dodaje sąsiad Mariusza S., który przeprowadził rozmowę z reporterami programu "Uwaga!".

- Jeden z tych psów był agresywny. Na mnie też się rzucał. Raz temu chłopcu zerwał się ze smyczy – przyznaje inna sąsiadka.

Dramat rodziny Kamilka nadal trwa

Mama tragicznie zmarłego chłopca nie może się pogodzić z jego śmiercią. W wywiadzie z programem "Uwaga!" przyznała, że niekiedy zdarza jej się zapomnieć, że Kamila już przy niej nie ma.

- Nie mogę jeść, nie mogę spać. Mam wyrzuty, że mnie tam nie było – mówi Elżbieta Towarnicka, matka 12-latka - Był kochanym dzieckiem. Nie dało się go nie lubić. To był mój jedyny synek, rodzynek. Już nigdy nie powie mi: „Mamusiu, kocham cię” – ubolewa matka.

Wojciech Bakun zapewnia, że amerykańskie pitbullteriery, które doprowadziły do śmierci nastolatka, nie trafią do poprzednich właścicieli, pomimo licznych próśb z ich strony.

"Na koniec, dla rozwiania wątpliwości dodam, że jakkolwiek nie potoczy się dalszy los tych psów, to z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić i zapewnić, że nie ma najmniejszej możliwości, żeby trafiły one z powrotem do dotychczasowych właścicieli. Nie ma chyba instytucji, która wydałaby taką decyzję, biorąc na siebie odpowiedzialność i ryzyko z tym związane" - podkreślił w swoim oświadczeniu.

ZOBACZ ZDJĘCIE:

Golden retriever wygląda, jakby nosił maskę. Jego pyszczek jest niepowtarzalnyGolden retriever wygląda, jakby nosił maskę. Jego pyszczek jest niepowtarzalnyCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Kot z ludzką twarzą. Kobieta pokazała zdjęcie swojego pupila, ludzie są poruszeni
  2. Nowe, drakońskie kary za brak maseczki. Prezydent Andrzej Duda zadecydował
  3. Golden retriever wygląda, jakby nosił maskę. Jego pyszczek jest niepowtarzalny
  4. Przechodnie odebrali suczkę uzależnionemu od picia mężczyźnie. Niestety, było już za późno
  5. Całe życie spędziły w ciasnych klatkach na fermie. Teraz po raz pierwszy liski stanęły na trawie
  6. W Karpatach odnaleziono gatunek od dawna uznawany za wymarły. Pojawił się na Ziemi zaraz po wyginięciu dinozaurów
  7. Gessler wyjawiła, jak robi kiszoną kapustę. Ubolewa nad jedną rzeczą, każdy ją zrozumie

źródło: FACEBOOK, uwaga.tvn.pl

Następny artykuł