Tomek Kicaj w spalonym mieszkaniu
Źródło: zrzutka.pl

Tragedia mężczyzny z Poznania. W pożarze zginęły jego zwierzęta, potrzebna pomoc

15 Grudnia 2020

W ubiegłą sobotę 12 grudnia mieszkaniec Poznania, Tomek o pseudonimie Kicaj przeżył osobistą tragedię. Mężczyzna znany jest poznaniakom z niesienia pomocy innym. Teraz, po pożarze, który wybuchł w jego domu i zabrał jego ukochane zwierzęta, sam potrzebuje jej bardziej, niż kiedykolwiek.

Na osiedlu Stare Zegrze, gdzie mieszka Kicaj wybuchł pożar. Jak się okazało, miał źródło właśnie w jego domu, w kuchni. Nie było go wówczas w domu, jednak sąsiedzi zainterweniowali błyskawicznie. Niestety, mimo szybkiej reakcji mieszkanie zostało doszczętnie zniszczone. Jednak najsmutniejszy jest fakt, że życie straciły ukochane zwierzęta Tomka.

Pożar zabrał jego ukochane zwierzęta

Tomek, znany poznaniakom jako Kicaj jest człowiekiem, który wielokrotnie pomagał innym w potrzebie. Dzięki temu, gdy tylko ludzie dowiedzieli się o tragedii, jaka go spotkała, szybko ruszyli na pomoc.

- Tomek (Kicaj) pomagał chyba każdemu, kogo znał. Mi na pewno, wielokrotnie - przy każdej przeprowadzce, każdym remoncie i wielu innych sytuacjach...- napisał na portalu zrzutka.pl Piotr Koźniewski, który był z Tomkiem tego felernego wieczoru i który założył zbiórkę.

Gdy mężczyźni kończyli prace remontowe i już mieli udać się do kolejnej pracy, Tomek otrzymał telefon od sąsiadki. Poinformowała go, że w jego domu wybuchł pożar, a straż pożarna właśnie wchodzi do mieszkania, by go ugasić.

Pilne ostrzeżenie dla właścicieli. Dalmatyńczyk padł pierwszą ofiarą, nie żyjePilne ostrzeżenie dla właścicieli. Dalmatyńczyk padł pierwszą ofiarą, nie żyjeCzytaj dalej

- Wszystko wskazuje na to, że ogień spowodowała wadliwa akumulatorowa lampka ledowa, która ładowała się na blacie w kuchni, obok sprzętów AGD, które się od niej zajęły. Szczęście w nieszczęściu, że gdy zabierałem go z domu dwie godziny wcześniej to zostawił pozamykane wszystkie okna - ogień nie miał jak się rozwinąć na całe mieszkanie z braku tlenu - czytamy w opisie zbiórki.

Choć płomienie objęły tylko kuchnię, całe mieszkanie jest zniszczone od sadzy z płonącego plastiku. Na domiar złego w pożarze zginęły ukochane zwierzęta poznaniaka - kot Jurek i papuga Irka.

Potrzebna pomoc

Tragedia wydarzyła się w najgorszym możliwym momencie - tuż przed tym, jak Kicaj miał wykupić ubezpieczenie na mieszkanie. W tym momencie nie jest w stanie sam pokryć kosztów remontu zniszczonego mieszkania, dlatego jego przyjaciel poprosił internautów i znajomych o pomoc.

- Kicaj przez wiele lat pracował w branży eventowej - przy nagłośnieniu koncertów. Nagłośnił też wiele poznańskich klubów. Jego sytuacja tragicznie się pogorszyła na skutek pandemii. W końcu udało mu się wyjechać do pracy w Niemczech, z której wrócił niedawno na przerwę świąteczną... Tomka dopiero teraz zaczęło być stać i miał zaplanowaną wizytę celem wykupienia ubezpieczenia mieszkania... Ale to już za późno. Cały remont jest ponad jego możliwości finansowe - pisze Piotr Koźniewski.

W momencie pisania artykułu udało się już zebrać 11 417 złotych z zakładanych 20 tysięcy. Założyciel zbiórki prosi także o pomoc w zebraniu środków przydatnych przy remoncie, mebli i sprzętów, czy choćby pomocy przy mieszkaniu. Słowa wsparcia także bardzo się obecnie przydadzą.

Choć pieniądze i pomoc nie zwrócą życia ukochanym zwierzakom mężczyzny, każda złotówka i para rąk zostanie doceniona. Link do zbiórki dla Tomka znajdziecie tutaj.

Artykuły polecane przez redakcję Świata Zwierząt:

źródło: epoznan.pl

Następny artykuł