wybieg fundacji
Źródło: https://pomagam.pl/ns50

50 psów prosi o pomoc. Potrzeba im nowego domu

8 Września 2020

Pomoc potrzebna jest bardzo pilnie. Mała fundacja zajmująca się bezpańskimi czworonogami sprawuje opiekę nad prawie 50 psami. Zwierzaki przestają mieścić się na istniejących wybiegach. Niezbędne są zmiany i modernizacja, które generują olbrzymie koszty. Wolontariusze potrzebują ponad 120 tysięcy złotych by oddać do dyspozycji czworonogów nową psiarnię.

Pomoc zwierzakom potrafi być bardzo kosztowna. Zapewnienie 50 psom odpowiednich warunków, wyżywienia i sprzętu wymaganego do ich pielęgnacji generuje koszty mocno przekraczające możliwości pojedynczych osób. Z tego względu organizacje pozarządowe często opierają się na datkach osób zaangażowanych w daną kwestię. Fundacje zajmujące się opieką nad zwierzakami i ich ochroną nie należą do wyjątków. Datek od pojedynczej osoby może odmienić życie zwierzaka na przykład czekającego na operację.

Labrador nie może się doczekać jedzenia. Nawet nie próbuje ukryć ekscytacjiLabrador nie może się doczekać jedzenia. Nawet nie próbuje ukryć ekscytacjiCzytaj dalej

Pomoc zwierzętom była dla nich naturalnym odruchem

Wolontariuszka z fundacji "Nasza Szkapa" opowiada o początkach ich zainteresowania losem czworonogów. Od zawsze starali się robić wszystko, co mogli, by żadne zwierzę nie pozostawało bez opieki i dachu nad głową.

- Pierwsze psy uratowaliśmy w 2005 roku. Bez większego zaplecza mogliśmy pomagać pojedynczym sztukom, dla których po kastracji szukaliśmy nowych domów. Wtedy nawet nie myśleliśmy o założeniu fundacji. Ot, była możliwość robić coś dobrego, więc z niej korzystaliśmy - czytamy w opisie zbiórki.

Stanowiło to jedynie początek dłuższej przygody, w trakcie której udało im się odmienić losy wielu zwierzaków. Obecnie jednak sami są zmuszeni prosić o pomoc.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Nagrano moment, gdy szczeniaczki po raz pierwszy spotkały się z tygrysami. Reakcja rozkłada na łopatki
2. 80-latek chciał zabić muchę. Pół mieszkania zdewastował nagły wybuch
3. Kot nie przepadał za córką właścicieli. Pewnej nocy ukryta kamera zarejestrowała, co robił w jej łóżeczku

By dalej pomagać muszą zebrać co najmniej 120 tysięcy złotych

Kluczową dla nich kwestią było niesienie doraźnej pomocy czworonogom w ciężkiej sytuacji. Wiele psów, które do nich trafiały zostały osierocone przez zmarłych właścicieli. Gdy okoliczni mieszkańcy zorientowali się, że w gospodarstwie działa fundacja prowadząca dom tymczasowy i schronisko dla psów, zaczęli podrzucać swoje niechciane zwierzęta. Część z nich przerzucali przez płot, inne pozostawiali pod bramą. Kolejne psy trafiły pod ich opiekę w wyniku podejmowanych przez nich interwencji.

- Wielokrotnie prosiliśmy o pomoc Was i inne organizacje. Wielokrotnie pomagaliśmy. Bo dobro tylko w ten sposób można mnożyć! Nasze stado zbliża się do 50 sztuk (podczas ostatniej interwencji odłowiliśmy 9 psów, a 3 kolejne zaczęliśmy dokarmiać, więc w ciągu jednego dnia przybyło nam tyle futrzastego szczęścia). Rok temu wyremontowaliśmy część stodoły, która zaczęła pełnić rolę psiarni - czytamy w dalszej części opisu.

Pomóc można tutaj!

Obecnie walka toczy się o wymianę dachu nad pozostałą częścią budynku. Zmieni się ona w przestrzeń dla psów o specjalnych potrzebach, starych, schorowanych lub z problemami behawioralnymi.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Adoptowali ją, gdy miała 8 miesięcy. Teraz szczera radość dziewczynki z zespołem Downa podbija serca internautów
  2. Dlaczego kot przewraca się na plecy na twój widok? To ważny komunikat
  3. Psy zostały potraktowane jak śmieci. 13 szczeniaków i mama potrzebują pomocy
  4. York całe życie był przeznaczony tylko do rozpładniania. Ciężko na niego patrzeć, ale po metamorfozie uśmiech pojawia się na twarzy
  5. Jego suczka jest głucha i ślepa. Pokazał, co robi by ją obudzić, wzruszające wideo
  6. Dramat w Kołobrzegu. Wszystko widzieli. Mrozi krew w żyłach

źródło: pomagam.pl

Następny artykuł