pies z właścicielką
Źródło: facebook.com/Mýa Monay Davis

Po 19 latach pożegnała najlepszego przyjaciela. Wzruszające nagranie sprawia, że samemu chce się płakać

26 Października 2020

Pies o imieniu Simba towarzyszył jej przez 19 lat. Był więc już w bardzo podeszłym, jak na psa wieku. Jak większość starych czworonogów zaczął borykać się z problemami zdrowotnymi, które utrudniały mu funkcjonowanie na tyle mocno, że nie radził sobie z najprostszymi czynnościami. Stało się jasne, że niedługo nadejdzie jego czas.

Pies Mya Monay Davis towarzyszył jej bez przerwy od kiedy spotkała go po raz pierwszy. Był jej najlepszym i najwierniejszym przyjacielem. Ze smutkiem obserwowała to, co dzieje się z jej pupilem. Każdy właściciel zwierzaka w pewnym momencie będzie musiał pogodzić się z jego stratą. To, że zdajemy sobie sprawę z tego przykrego faktu, nie czyni rozstania z nim łatwiejszym. Kobieta zaczęła zastanawiać się nad tym, czy to nie czas by pozwolić kompanowi godnie odejść z tego świata. Gdy praktycznie podjęła już decyzję, stało się coś niesamowitego.

Istnieje pewien sposób na pogłębienie relacji z kotem. Jest bardzo prostyIstnieje pewien sposób na pogłębienie relacji z kotem. Jest bardzo prostyCzytaj dalej

Pies czuł się coraz gorzej

Stan Simby pogarszał się z każdym dniem. Pies miał problemy z poruszaniem się, niedowidział i słyszał coraz mniej. Mya zrozumiała, że będzie musiała uśpić swojego pupila, odkładała jednak ten moment jak najdłużej. Chciała spędzić z przyjacielem jak najwięcej czasu. Dokładała starań, by każdy spędzony z nim dzień był perfekcyjny. Rozpieszczała go i robiła wszystko, by był szczęśliwy.

Pewnego dni, gdy było z nim już naprawdę źle, położyła się obok niego na podłodze. Zaczęła mu tłumaczyć całą sytuację. Zależało jej na tym, by pies rozumiał jej decyzję. Starała się wspierać go, w tych trudnych dla niego chwilach. W końcu jednak sama nie wytrzymała. Okazało się, że ona także wymaga wsparcia.

-Przygotowywałam się do utraty mojego najlepszego przyjaciela. Leżałam na podłodze razem z nim i mówiłam mu, że czasem po prostu trzeba pozwolić komuś odejść. Weterynarz zalecał mi uśpić Simbę, ale ja nie chciałam, aby odszedł w taki sposób. Kiedy powiedziałam Simbie, że jakoś sobie poradzę, rozpłakałam się. Mój piesek zrobił wtedy coś, czego nigdy nie zapomnę. Zaczął wycierać moje łzy, jakby chciał mi dać do zrozumienia, że wszystko będzie w porządku” – opowiada Mya w poście na poratlu Facebook.

DZISIAJ GRZEJE:1. Justyna Kowalczyk ma dość. "Jest Pani zupełnym zerem", odpowiedziała internautce miłośniczka nart i zwierząt
2. Po rolnikach przyszedł czas na górników. Związkowcy zaczęli wspierać protestujące kobiety
3. Niewidomy pies w końcu zobaczył swoją rodzinę. Trudno się nie wzruszyć

Pies zachował się w piękny sposób

Gdy łzy zaczęły płynąć po jej policzkach, zwierzak zrobił coś niesamowitego. Psy potrafią wyczuć to, jak czuje się ich właściciel. Zwierzak nie chciał, by jego właścicielka rozpaczała. Zaczął ocierać się o jej policzek, wycierając jej łzy. Czoworonóg wydawał się ją pocieszać, próbując pokazać jej, że wszystko będzie dobrze. Po tym zdarzenie zdarzył się cud. Simba zaczął czuć się lepiej. Radził sobie nawet z czynnościami, które wcześniej sprawiały mu ogromne problemy. Kobieta nie wierzyła w swoje szczęście. Zastanawiała się, czy pies uznał, że jego czas jeszcze nie nadszedł, czy siła wyższa zlitowała się nad nią i pozwoliła jej spędzić z nim jeszcze trochę czasu.

ZOBACZ NAGRANIE:

Jak wybrać psu przyjaciela? 5 zasad, które powinieneś wziąć pod uwagęJak wybrać psu przyjaciela? 5 zasad, które powinieneś wziąć pod uwagęCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

Następny artykuł