Mokradła w Biebrzy
Źródło: Pixabay/Jacek50

83-latek tonął w bagnie. Z pomocą ruszył mu jego pies

21 Czerwca 2020

Pies uratował swojego 83-letniego właściciela. Starszy mężczyzna wybrał się ze swoim czworonogiem na spacer do lasu, jednak zgubił się w kniejach. Policja przez trzy dni szukała staruszka, jednak bezskutecznie. Gdyby nie zachowanie bohaterskiego psa o imieniu Filip, doszłoby do tragedii. 83-latek wpadł bowiem do bagna, niewiele brakowało, a by utonął.

83-letni mieszkaniec Rytla wyszedł w czwartek na spacer ze swoim psem Filipem. Mężczyzna poszedł do lasu, kiedy nie wracał kolejną godzinę, jego zaniepokojeni bliscy powiadomili policję. Staruszek cierpi na zaniki pamięci i ma chore serce. Wszyscy bali się najgorszego. Policjanci wyruszyli na poszukiwania zaginionej dwójki. Przeczesywali pobliski las, pomagały im również specjalnie przeszkolone psy. Jednak bez skutku - po 83 latku i psie ślad zaginął. W pewnym momencie funkcjonariusze usłyszeli szczekanie. Od razu ruszyli w stronę źródła dogłosów. Kiedy dotarli na miejsce, zamarli.

Pies uratował swojego 83-letniego właściciela

Mimo, że w poszukiwania zaangażowano wielu mundurowych, a staruszka wypatrywano również z powietrza, nie udawało się znaleźć zagubionego 83-latka. Po upływie kolejnej doby od zaginięcia wszyscy powoli tracili już nadzieję na to, że uda się odnaleźć mężczyznę. Jednak kiedy mundurowi przeczesujący po raz kolejny las, do którego właściciel psa wybrał się zw swoim pupilem na spacer, usłyszeli dobiegające z oddali szczekanie, pojawiło się światełko nadziei. Nie zastanawiali się ani chwili - od razu ruszyli w stronę, z której dochodziły dźwięki.

Przywiązali szczeniaka do słupa i skazali na straszny los. Policja szuka sprawcówPrzywiązali szczeniaka do słupa i skazali na straszny los. Policja szuka sprawcówCzytaj dalej

Policjantom w końcu udało się dotrzeć do psa. Okazało się, że to nie kto inny, tylko Filip, który czuwał przy swoim opiekunie. Mężczyzna znalazł się w bardzo dużym niebezpieczeństwie - wpadł do bagna i w nim tonął. Wołał o pomoc, jednak zbyt cicho, żeby ktokolwiek mógł go usłyszeć. Gdyby nie jego dzielny psiak, doszłoby do tragedii. 83-latek był już zanurzony po samą szyję w wodzie. Filip bardzo zaangażował się w swoją rolę strażnika ukochanego właściciela - nie pozwalał nikomu do niego podejść, a jednego z policjantów nawet ugryzł.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Horror w ogromnym schronisku w Radysach. Tony szczątek zwierząt, żywe psy w zatrważającym stanie 2. Na zdjęciu ukryty jest pies. Większość osób potrzebuje przynajmniej 20 sekund, żeby go znaleźć

Całe szczęście udało się uspokoić psiaka oraz uratować mężczyznę. Wyciągnięcie go z mokradła nie było łatwym zadaniem - potrzebny był specjalistyczny sprzęt oraz pomoc strażaków. 83-latek od razu po wyciągnięciu z wody został przewieziony do szpitala, psiak natomiast wrócił bezpiecznie do domu. Gdyby nie zachowanie psa cała historia miałaby zupełnie inne zakończenie - tragiczne.

ZOBACZ ZDJĘCIE:

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Na zdjęciu znajduje się pies. 98% osób poddaje się po 10 minutach szukania
    2. Chihuahua spędziła 9 lat w pseudehodowli. Nagrano moment, kiedy po raz pierwszy otrzymała łóżko
    3. Suczka została porzucona przy drodze. Kiedy ratownicy przyjechali ją uratować, zamarli
    4. Połamali małemu lwiątku łapy. Turyści robili sobie z nim zdjęcia, ślepi na jego cierpienie
    5. Ogromny pies położył łapy na ramionach dziewczynki. Matka nagrała wszystko
    6. Husky zaczepił dziecko łapą po twarzy. Ojciec próbował uspokoić synka, jest nagranie

Źródło: tvn24.pl

Następny artykuł