pies na drodze
Źródło: Jack Carthey

Myślał, że w nocy zobaczył psa na ulicy. Przetarł oczy ze zdumienia, gdy zorientował się na co naprawdę patrzy

14 Października 2020

Pies spotkany w nocy, szczególnie większych rozmiarów, poza ogrodzoną posesją potrafi napędzić człowiekowi strachu. Szczególnie w ciemnościach, widok bezpańskiego zwierzęcia może spowodować przyśpieszone bicie serca. Mieszkaniec Kornwalii znalazł się właśnie w takiej sytuacji. Gdy zbliżył się do napotkanego czworonoga, nie mógł uwierzyć własnym oczom.

"Pies", którego dostrzegł 22-letni Jack Carthey wracając do domu z pracy wydawał się stać na dwóch łapach przy poboczu drogi. Mężczyzna był tak zszokowany niecodziennym widokiem, że od razu wyjął telefon i zaczął nagrywać nietypową sytuację. Bał się, że gdyby nie miał dowodów na to, co zobaczył, nikt by mu nie uwierzył. Zwierzak, którego on i jego dziewczyna zobaczyli, jadąc samochodem do domu, po zmianie w lokalnym McDonaldzie miał długi ogon, poruszał się na dwóch łapach i przypominał gigantycznego szczura. Po bliższych oględzinach wiedzieli z całą pewnością, że uznając go za psa, popełnili wielką pomyłkę.

Chciała pochwalić się pierścionkiem zaręczynowym. Szybko pożałowała, że do sesji wykorzystała psaChciała pochwalić się pierścionkiem zaręczynowym. Szybko pożałowała, że do sesji wykorzystała psaCzytaj dalej

Pies okazał się być innym zwierzęciem

Para nie miała pojęcia co zrobić z niecodziennym znaleziskiem. Stworzenie nie przypominało żadnego gatunku, występującego naturalnie na tym terenie. Zwierzę wyglądało jak wielki, poruszający się na dwóch łapach szczur. Początkowo 22-latek chciał podejść do niego pieszo, i skłonić go, by do niego podszedł, by móc się mu lepiej przyjrzeć.

- Gdy zobaczyłem to coś po raz pierwszy, sądziłem, że to stojących na dwóch łapach pies. Za drugim razem, nagraliśmy ten filmik. Wcześniej, próbowaliśmy do niego podejść po wyjściu z auta, jednak nie mieliśmy pojęcia jak się do tego zabrać, ani co zrobić jeśli by się nam udało - opisał swoje doświadczenia mężczyzna w rozmowie z portalem Cornwallive.com

Ostatecznie para postanowiła powiadomić policję. Dyspozytor powiedział im, że nie są pierwszymi, którzy zgłaszają spotkanie z nieznanym zwierzakiem. Wiele osób z okolicy napotkało go już na drogach lub w parkach. Służby były jednak bezradne, za każdym razem gdy zjawiali się na miejscu, stworzenie znikało.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Pracownica schroniska nie wiedziała, że jest nagrywana. Wideo z monitoringu pokazało prawdę o jej pracy
2.
Kot z ludzką twarzą. Kobieta pokazała zdjęcie swojego pupila, ludzie są poruszeni

3. Myślała, że kupiła słodkiego szczeniaczka. Już po kilku miesiącach odkryła, jak wielki błąd popełniła

Okazało się, że "pies" był rzadkim zwierzęciem

Policjantom udało się ustalić, że całe zamieszanie wywołał kangur rdzawoszyi, gatunek torbacza niewystępujący naturalnie w Wielkiej Brytanii. Ten pochodzący z Australii zwierzak prawdopodobnie uciekł z prywatnej hodowli. Jest to jeden z najmniejszych gatunków kangura, z tego względu wiele osób decyduje się na trzymanie ich w swoich ogrodach. Ssak prawdopodobnie nie stanowi zagrożenia dla ludzi, ani domowych czworonogów. Warto jednak złapać go przed nadejściem zimy, lub zanim stanie mu się krzywda. Jak widać na uchwyconym przez 22-latka filmiku, nie boi się on samochodów i często skacze po poboczach.

Filmik nakręcony przez Jacka Cartheya można obejrzeć na stronie Cornwallive.com

Wśród jesiennych liści kryje się kot. Mało kto potrafi go znaleźćWśród jesiennych liści kryje się kot. Mało kto potrafi go znaleźćCzytaj dalej

źródło: cornwallive.com

Następny artykuł