Wychudzony pies na łańcuchu
Źródło: Facebook/Fundacja Zwierzęca Polana

Trzymał psa na łańcuchu, bez dostępu do wody i jedzenia. 65-latek stanie przed sądem

11 Czerwca 2020

Pies był przetrzymywany w tragicznych warunkach. Przykutego łańcuchem do budy, zagłodzonego czworonoga widzieli wszyscy, jednak nikt nie reagował. Dramat zwierzęcia musiał trwać bardzo długo, kiedy wolontariusze Fundacji Zwierzęca Polana pojawili się w domu właściciela psa, zaniemówili. Pies padł ofiarą niewyobrażalnego okrucieństwa. W trakcie interwencji nie obyło się bez udziału policji. Mundurowym udało się stanąć na wysokości zadania.

Kiedy wolontariusze Fundacji Zwierzęca Polana pojawili się w domu mieszkańca miejscowości Śmiary-Kolonia, ich oczom ukazał się przerażający widok. Pies został przykuty łańcuchem do "budy", nie miał dostępu do wody pitnej ani pożywienia. Zwierzakowi wystawały wszystkie żebra i kości miednicy - był tak wychudzony. Schorowany, wycieńczony psiak nie miał też odpowiedniego schronienia - za dom służyła mu rozwalająca się "buda", która nie zapewniała psiakowi żadnego komfortu. Do interwencji dołączyła też policja, całe szczęście pracownikom organizacji i mundurowym udało się wspólnymi siłami zabrać psa od jego oprawcy.

Mężczyzna codziennie patrzył, jak jego pies umiera. Nie robił nic, żeby go ratować

Nie da się opisać tego, co przeżył pies. Zwierzę zostało znalezione w stanie praktycznie agonalnym. Skrajnie wychudzony psiak był odwoniony oraz poważnie chory. Uszczerbki w sierści były bardzo poważne. Sprawcą jego cierpienia był 65-letni mężczyzna, mieszkaniec wsi Śmiary-Kolonia. Były właściciel psa, a właściwie - kat, dosłownie więził zwierzę na swoim podwórku. Pies nie miał dostępu do wody, nie otrzymywał też pożywienia. Jego buda właściwie nie zasługuje na to miano, zwierzę nie miało zapewnionego żadnego schronienia. Całymi dniami cierpiało w milczeniu, przytwierdzone łańcuchem do "budy".

Wrzucili kocięta do metalowej beczki. Nie miały szans na przeżycieWrzucili kocięta do metalowej beczki. Nie miały szans na przeżycieCzytaj dalej

Wolontariusze, którzy pojawili się na miejscu nie wahali się ani chwili - odebrali psa oprawcy. Zdjęcia zrobione podczas interwencji są porażające. Na jednej z fotografii można zobaczyć, jak pies, mimo cierpienia i okrucieństwa, których zaznał ze strony mężczyzny, dalej spogląda w jego stronę ze wzrokiem pełnym miłości i oddania. Daje się głaskać komuś, kto skazał go na powolne umieranie w cierpieniach. Do pomocy pracownikom fundacji przybyli policjanci, ich wsparcie okazało się być nieocenione. Wolontariusze i mundurowi odebrali zwierzę mężczyźnie i zabrali je do kliniki współpracującej z Fundacją.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Kundelek spał na grobie na cmentarzu. Nagrobek nie należał do jego właściciela 2. Wbrew pozorom na zdjęciu są dwa koty, ale tylko nieliczni potrafią je zauważyć. 3/4 osób wymięka po 5 minutach

Pies znalazł się pod opieką weterynaryjną, proces rekonwalescencji na pewno potrwa bardzo długo - zwierzę jest w tragicznym stanie. Niemniej psiak jest już bezpieczny i powoli dochodzi do siebie. W sprawie jego oprawcy wszczęto postępowanie. Mężczyzna może usłyszeć zarzuty znęcania się nad zwierzętami, trzymamy kciuki za jak najwyższą karę dla bezlitosnego oprawcy psa.

Pamiętajcie - jeżeli jesteście świadkami przemocy wobec zwierząt, reagujcie. Zdarzenie możecie zgłosić na numer 112 albo do lokalnej organizacji pro zwierzęcej. Nie pozwólmy na krzywdę niewinnych stworzeń.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Mężczyzna znalazł psa leżącego na schodach. Kiedy mu się przyjrzał, nie mógł uwierzyć własnym oczom
  2. Owczarek niemiecki i jelonek zostali parą. Prawdziwa przyjaźń i miłość, która wzrusza do łez
  3. Niemowlę cały czas płakało. Zachowanie labradora wzrusza do łez. Rodzice wszystko nagrali
  4. Dziewczynka smacznie spała. Niewiarygodne zachowanie psów rasy golden retriever
  5. Dwa koty ukryły się na fotografii. Tylko nieliczni potrafią rozwiązać łamigłówkę w 2 minuty
  6. Radosław Majdan podzielił się wzruszającym zdjęciem z rana. Przepiękny widok, rozczuli każdego

Źródło: mazowiecka.policja.gov.pl

Następny artykuł