Pies je
Źródło: https://www.youtube.com/ Animal Aid Unlimited, India

Pies leżał na ulicy nie mogąc się poruszyć. Wysiłki wolontariuszy przywróciły mu nadzieję na normalne życie

8 Lipca 2020

Pies leżał wyciągnięty na wznak na ulicy niezdolny nawet do podniesienia się na nogi. Był bardzo chudy i słaby. Przechodnie okryli go więc kocem i wezwali na pomoc przedstawicieli fundacji Animal Aid Unlimited zajmującej się pomocą bezpańskim zwierzętom. Gdy wolontariusze dotarli na miejsce, byli zszokowani stanem czworonoga.

Pies pomimo swojego stanu wyraźnie ucieszył się na widok wolontariuszy. Być może rozumiał, że próbują mu pomóc. Udało mu się nawet zamerdać ogonkiem, był jednak zbyt słaby, żeby zrobić więcej, niż unieść głowę i spojrzeć na zbliżających się ludzi. Od razu przewieziono go na leczenie, pies praktycznie nic nie ważył. W klinice weterynaryjnej wykonano szereg badań, które pozwolił ustalić przyczyny dolegliwości, z którymi psiak musiał się zmagać.

Wzruszający powrót do domu. Kobieta odnalazła zaginionego psa w RadysachWzruszający powrót do domu. Kobieta odnalazła zaginionego psa w RadysachCzytaj dalej

Pies był chory nosówkę

Nosówka to jedna z najgroźniejszych chorób zakaźnych na jakie zapadają psowate. Choroba osłabia działanie układu limfatycznego, zmniejszając odporność zwierzęcia na zakażenia innymi schorzeniami. Często prowadzi do poważnych powikłań, cechuje się też wysoką śmiertelnością. Do zakażenia dochodzi poprzez kontakt ze śliną lub innymi wydzielinami chorego osobnika. W wypadku psów i ich wzajemnych kontaktów taka droga przenoszenia się mikroba wiążę się z ogromną zaraźliwością. Wirus nosówki wywołał u psa anoreksję, mocno go osłabiając.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Pędził motorem przed siebie. Kiedy zauważył psa na drodze, postąpił jak bohater
2. Znaleźli starego psa przywiązanego do płotu. Miał ze sobą list, jego treść wyciska łzy z oczu

Długa droga do normalnego życia

Na miejscu podano mu leki, w tym antybiotyki mające przeciwdziałać zachorowaniu na często towarzyszące chorobie zapalenie płuc. Zbadano także kości zwierzęcia. Na szczęście nie stwierdzono żadnych złamań. Pies był po prostu za słaby i zbyt mało skoordynowany, by stanąć na nogi o własnych siłach. Gdyby nie interwencja wolontariuszy, pies nie miałby szans na przeżycie. Po pięciu dniach od trafienia do ośrodka, pies dawał radę jeść samodzielnie, jednak wciąż nie był w stanie podnieść się z posłania.

20 dni od interwencji, która ocaliła życie czworonoga udało mu się stanąć na nogi. Choć wciąż chwiał się i każdy krok przychodził mu z wielkim trudem robił postępy i był na dobrej drodze do pełnej rehabilitacji. To prawie tak jakby dostał od losu drugą szansę. Na każdym kroku pies okazywał swoim wybawcom ogromną wdzięczność. Wydawało się niemal, że każdy krok, który stawiał, wykonywał tylko po to, by być bliżej prowadzącego rehabilitację opiekuna.

ZOBACZ FILM:

ZOBACZ TAKŻE:

1. Dlaczego kot wyrzuca żwirek z kuwety? Przyczyna może zaskakiwać
2. Wreszcie ustalili, kto otrzyma bon turystyczny. Sejmowa komisja rozpatrzyła poprawki Senatu
3. Pędził motorem przed siebie. Kiedy zauważył psa na drodze, postąpił jak bohater
4. Zrobiła okropną rzecz labradorowi, za którą słono zapłaci. Policja jest pewna
5. Nowa Sól. Swoim szczekaniem obudziła wszystkich domowników. Suczka Dosia ostrzegła przed wielką tragedią
6. Kolejne europejskie miasto zrywa współpracę z Polską. Powód jest poważny

Źródło:pawmygosh.co

Następny artykuł