Baltazar
Źródło: facebook/tozopole

Opole. Pies 2 miesiące leżał w agonii. Wolontariusze przywrócili go do życia, dostał przepiękne imię

7 Września 2020

Pies odnaleziony na Opolszczyźnie to jeden z najsmutniejszych widoków, jakich doświadczyli lokalni inspektorzy Towarzystwa Opieki Zwierząt. Czworonóg przeżył horror, z którego mało kto potrafiłby się otrząsnąć. Wolontariusze udowadniają, że miłość i troska są najlepszym lekarstwem na wszelkie zło. Poruszające zdjęcia uratowanego psiaka opublikowano na Facebooku.

Pies od ponad dwóch miesięcy lawirował na granicy życia i śmierci. Jego życie to pasmo przeszywającej agonii. Właściciele świadomie zrezygnowali z opieki nad swoim pupilem, którego stan zdrowia stale się pogarszał. Było krok od tragedii, wszystko z powodu jego podeszłego wieku. Wolontariuszom z opolskiego Towarzystwa Opieki Zwierząt udało się wyrwać kudłatego kundelka z objęć śmierci. Dzisiaj jest nie do poznania.

Mała panda przyszła na świat. Wideo z monitoringu ujawnia, jak wspaniała więź łączy ją z mamąMała panda przyszła na świat. Wideo z monitoringu ujawnia, jak wspaniała więź łączy ją z mamąCzytaj dalej

Pies był już jedną nogą na tamtym świecie

Dramat zaniedbanego psa rozgrywał się na jednej z opolskich wsi. Zwierzę było maltretowane przez swoich właścicieli, którzy odmówili mu udzielenia pomocy. Wykorzystali ku temu najprostszą linię oporu - "jest już stary". Czworonóg od dwóch miesięcy nie wstawał z ziemi, żyjąc w permanentnym poczuciu upokorzenia i bezsilności. Zjadały go pchły i pasożyty. Nikt go nie karmił, nie podawał czystej wody ani leków. Znieczulica przesłoniła oczy opiekunów kundelka oraz sąsiadów, którzy nie powiadomili odpowiednich służb. Inspektorzy organizacji prozwierzęcej otrzymali zgłoszenie w jego sprawie dopiero 29 sierpnia od Pani Marii, która znalazła się w okolicy całkowicie przypadkowo. Pracownicy TOZu musieli się spieszyć, liczyła się każda sekunda.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Jest tylko 5 typów właścicieli kotów. Którym z nich jesteś Ty?
2. Od dziś weszła w życie ogromna zmiana. Wielu Polaków może załamać ręce
3. Husky rzucił się na kobietę w samym bikini. Plażowicze nie mogli oderwać wzroku, jest wideo

Po przewiezieniu psa do kliniki weterynaryjnej, przeprowadzono szereg badań, w tym morfologię krwi. Szybko okazało się, że kundelek cierpi na zaawansowaną anemię. Pilnie potrzebował przetoczenia krwi. Pracownicy Towarzystwa Opieki Zwierząt nie porzucili nadziei i postanowili nadać pieskowi wyjątkowe imię - Baltazar, które dosłownie oznacza "niech Bóg zachowa jego życie".

Cudem wyrwany śmierci

Baltazar przeżył horror, lecz teraz znajduje się pod opieką zespołu lekarzy z Przychodni na wiejskiej. Piesek jest małym wojownikiem, dlatego pomimo osłabienia organizmu cały czas się nie poddaje i walczy do ostatniego tchu. W przeciągu ostatnich dni otrzymał transfuzję krwi, dzięki której nareszcie stanął ponownie na łapki i nieśmiało zamerdał ogonkiem. Nie rozwiewa to jednak obaw wolontariuszy o jego zdrowie, dlatego wszyscy członkowie TOZu proszą miłośników zwierząt o wsparcie finansowe. Pozwoli to na szybszą rekonwalescencję Baltazara oraz wielu innych pupili, którzy stale potrzebują pomocy.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Od 1 września matki mogą liczyć na dodatkowe pieniądze. Żeby się załapać, musisz się pospieszyć
  2. Uwaga: Już dziś od godziny 8.00 wchodzi w życie wielka zmiana. Wielu Polaków będzie załamanych
  3. Niewyobrażalnie skrzywdził własnego psa, "bo stracił pracę". Teraz odpowie przed sądem
  4. Podczas wybuchu z domów zniknęły zwierzęta. Nagranie z monitoringu wprawia w osłupienie
  5. Którego kota z obrazka wybierasz? Test pozwoli ci poznać twój skryty, życiowy cel
  6. TVN pilnie alarmuje. Żywioł uderzy w Polskę, ostrzeżenia 1. stopnia

źródło: se.pl

Następny artykuł