policja
Źródło: pixabay.com/arembowski

Niewyobrażalnie skrzywdził własnego psa, "bo stracił pracę". Teraz odpowie przed sądem

6 Września 2020

Pies został znaleziony w lesie. Był bardzo ciężko ranny. W krytycznym stanie został przewieziony do gabinetu weterynaryjnego. Niestety stan zwierzęcia był tak poważny, że lekarz podjął decyzję o eutanazji. Nie dało się go uratować. Do bestialskiego znęcania się nad zwierzęciem doszło w Kłodzku. Sprawą zajęła się policja. Tłumaczenia sprawcy są porażające.

Pies został potraktowany w okrutny sposób przez swojego właściciela. 55-letni mieszkaniec Kłodzka wyładował swoją złość na niewinnym czworonogu. Zwierzę niczym nie naraziło się na to, co je spotkało. Mężczyzna w wyjątkowo okrutny sposób potraktował bezbronnego futrzaka. Policja szybko ustaliła jego dane. Przestępca usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Sąd podjął decyzję o umieszczeniu go w areszcie na dwa miesiące. Sprawca powiedział funkcjonariuszom, że potraktował zwierzę w ten sposób, bo był zły z powodu utraty pracy.

Katowice: ktoś truje zwierzęta na ulicach. Trzeba bardzo uważać, sprawę bada policjaKatowice: ktoś truje zwierzęta na ulicach. Trzeba bardzo uważać, sprawę bada policjaCzytaj dalej

Pies otrzymał wiele ciosów drewnianym kołkiem

Zwierzę znalezione w lesie przez spacerującą kobietę jeszcze żyło. Było jednak w stanie krytycznym. Od razu powiadomiono policję, która szybko zjawiła się na miejscu. Funkcjonariusze próbowali je ratować, przewieźli je do weterynarza, który jednak nie mógł nic dla niego zrobić. Pies miał wiele ran głowy oraz tułowia.

- O zdarzeniu zawiadomiła policję osoba spacerująca w lesie, która usłyszała skowyt maltretowanego zwierzęcia. Policjanci zjawili się na miejscu i choć porzucony w lesie pies jeszcze żył okazało się, że rany są tak rozległe, iż weterynarz zdecydował o jego uśpieniu - powiedziała policjantka w rozmowie z radiem Zet.

Ciężko zrozumieć zachowanie mężczyzny. Dalsze tłumaczenia będzie składał przed sądem. Z uwagi na fakt, że grożą mu poważne konsekwencje czas do rozprawy spędzi w areszcie śledczym.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Wolontariusze zdradzili sekrety schronisk. Skandal w Radysach to dopiero początek
2. Tragiczna niedziela w polskim mieście. Pożar wybuchł nagle, są ofiary
3.Tata pokazał psu noworodka. Gdy tylko chihuahua zobaczyła dziecko, zaczęła się niewiarygodnie zachowywać

Odpowie za znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem

Policja zareagowała błyskawicznie. Szybko ustalili miejsce pobytu 55-latka. W wielu wypadkach ciężko jest ustalić właściciela porzuconego zwierzaka. Wielu sprawców przemocy wobec zwierząt wymyka się wymiarowi sprawiedliwości. Często w tego typu sprawach zapadają dość niskie wyroki.

- Funkcjonariusze po dotarciu na miejsce zgłoszenia bardzo szybko ustalili właściciela czworonoga oraz miejsce jego zamieszkania. Okazało się, że to 55-letni mężczyzna od kilku lat był opiekunem psa i to on próbował uśmiercić zwierzę. Został zatrzymany w policyjnym areszcie. Zatrzymany mężczyzna tłumaczył policjantom, że stracił właśnie pracę, co spowodowało u niego atak agresji, którą wyładował na swoim psie - informuje podkom. Wojciech Jabłoński z dolnośląskiej policji.

Mężczyźnie grozi aż do 5 lat więzienia. Jego czyn uznano za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. 77-letnia Urszula Dudziak zaskoczyła swoich fanów. Zdecydowała się na wyzwanie, którego nie podjęła się jeszcze nigdy w życiu
  2. Pamiętacie Manuelę Michalak z „Big Brothera”? Jest nie do poznania, niewiarygodne, czym się teraz zajmuj
  3. Wolontariusze odebrali policjantowi skrajnie zaniedbane psy. Teraz policja weszła do ich domów, oburzający powód
  4. Podczas wybuchu z domów zniknęły zwierzęta. Nagranie z monitoringu wprawia w osłupienie
  5. Zmartwiona suczka podbiegła do obcych ludzi. Błagała o pomoc, chodziło o jej dzieci
  6. Wracali do domu z wakacji. Zatrzymali się tylko na chwilę. Doszło do tragedii

źródło: radiozet.pl

Następny artykuł