pies odebrany na interwencji
Źródło: Facebook/Pogotowie dla Zwierząt

Próbowali blefować, aby nie odpowiadać za stan psa. Prawda szybko wyszła na jaw

4 Października 2020

Pies był głodzony i trzymany na krótkim sznurku. Wolontariusze Pogotowia dla Zwierząt podjęli w jego sprawie interwencję. Gdy dotarli do miejscowości Zabraniec pod Wołominem nie mogli uwierzyć własnym oczom. Zwierzę było dosłownie pokryte pchłami. Właściciele próbowali wykpić się od odpowiedzialności blefem, jednak ratownicy poznali szokującą prawdę.

Pies błąkał się poza posesją właścicieli, gdy dostrzegła go przejeżdżająca samochodem mieszkanka Warszawy. Kobietę zaniepokoił stan w jakim znajdował się zwierzak. Czworonóg był wychudzony, wyglądał jakby od bardzo dawna nie był karmiony. Zadzwoniła po Pogotowie dla Zwierząt. Wolontariusze zauważyli, że futrzak jest praktycznie ślepy. W obu oczach miał ogromną zaćmę. Zaniepokojona chciała od razu zabrać go do weterynarza, jednak wtedy ze swojej posesji wyszli właściciele, którzy zażądali zwrotu zwierzęcia.

Zatrważające akcja ratunkowa. Nieznany sprawca skazał kotka na powolną śmierć, posunął się do najgorszegoZatrważające akcja ratunkowa. Nieznany sprawca skazał kotka na powolną śmierć, posunął się do najgorszegoCzytaj dalej

Pies był w bardzo złym stanie

Zapchlone i wychudzone zwierzę trzymane było w budynku gospodarczym. Nie miało dostępu do wody pitnej i nie dostawało odpowiedniej karmy. Wolontariusze byli w szoku słysząc, że ludzie którzy trzymali je w takich warunkach nie chcieli go oddać.

- Zwierzę mieszkało w budynku gospodarczym od wielu lat i nie otrzymywało do jedzenia właściwego pokarmu, a raczej właściwej ilości pokarmu. Żyło bez dostępu do wody, trzymane było na sznurku. I z tego sznurka uciekło. Psiak jest silnie wychudzony, zapchlony. Ma tak sporą zaćmę w obu oczach, iż prawie wcale nie widzi. Czy biegał po drodze, by zginąć pod kołami auta? - pytają wolontariusze w poście na Facebooku.

Gołym okiem widać, że psem nikt się nie przejmował. Czemu więc właściciele nie chcieli, by ktoś inny przejął opiekę nad zwierzęciem, który wyraźnie jedynie im wadził?

DZISIAJ GRZEJE: 1. Porażające odkrycie na Mazowszu. Kajakarze nie mogli uwierzyć własnym uszom, z zarośli słychać było piski
2. Wszyscy myśleli, że pies wraca na grób swojego pana. Gdy poznali prawdę, musieli natychmiast zareagować
3. Dziś Światowy Dzień Zwierząt 2020. Pochwalcie się swoimi milusińskimi

Psa odebrano byłym właścicielom

Byli właściciele odebranego w trakcie interwencji zwierzaka próbowali tłumaczyć się w absurdalny sposób. Nie przewidzieli, że wolontariusze przeprowadzą krótką wizję lokalną. Chcieli uniknąć odpowiedzialności za stan zwierzaka, którego głodzili i trzymali przywiązanego na posesji.

- Gdy dojechaliśmy na miejsce właściciele psa zarzekali się, iż ten przybłąkał się do nich dwa tygodnie temu. Był to jednak blef, by nie odpowiadać za stan psa. Prawda była zupełnie inna - piszą wolontariusze.

Sąsiedzi potwierdzili, że pies znajdował się tam od dawna. Obecnie szuka on stałego domu. Zwierzak w jego stanie nie powinien trafić do schroniska. Pogotowie jest nawet gotowe pokryć wszystkie koszty związane z jego leczeniem i opieką nad nim.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

Strzelano do niego, zostawiono na śmierć. Pomógł weterynarz, który zadoptował wyjątkowego kotkaStrzelano do niego, zostawiono na śmierć. Pomógł weterynarz, który zadoptował wyjątkowego kotkaCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ewę Talar z serialu "Dom" pokochali nie tylko Polacy. Co dzisiaj słychać u Joanny Pacuły?
  2. Widzisz na zdjęciu coś więcej niż psa? Tylko 1% ludzi potrafi rozwiązać zagadkę z XIX wieku
  3. Maleńki corgi z rozpędu skoczył na kanapę. Nie wszystko poszło zgodnie z planem, wideo rozkłada na łopatki
  4. Kot zobaczył własne odbicie w lustrze i nie wytrzymał. Puściły mu wszelkie hamulce, wideo
  5. Kasia Tusk pokazała zachwycające fotki z sypialni. Nie do wiary, kto czekał na nią w łóżku
  6. TVN ostrzega, będzie gorzej niż zakładano. Lepiej odwołać wszystkie wyjazdy

Źródło: facebook.com

Następny artykuł