chester ma kartkę na obroży
Źródło: facebook/ Huellitas Felices Perú

Ktoś przywiązał kartkę do obroży psa i zostawił go pod sklepem. Ciężko powstrzymać łzy

2 Września 2020

Pies siedział pod sklepem, gdzie wcześniej pracował jego właściciel. Zwierzę wyglądało bardzo mizernie, potrzebowało miłości, bezpieczeństwa, jedzenia i wody. Opiekun wcale nie zostawił zwierzaka na pastwę losu. Zmarł na koronawirusa, nie miał komu zostawić zwierzaka.

Pies Chester został zauważony w Limie, stolicy Peru. Zwierzę siedziało skulone pod sklepem, czekało na opiekuna, kogoś kto się nim zaopiekuje. Wszyscy przechodzili obojętnie obok niego, chociaż widać było, że to nie jest bezpański pies. Całe szczęście ktoś zlitował się nad porzuconym biedakiem. Podszedł do niego i poznał całą zatrważającą prawdę. Tę można było przeczytać z karteczki, którą umieszczono przy obroży.

Pudelek urodził się z ludzką twarzą. Niewiarygodne, jak wyglądaPudelek urodził się z ludzką twarzą. Niewiarygodne, jak wyglądaCzytaj dalej

Co było na kartce przypiętej do obroży psa?

- Cześć, mam na imię Chester. Proszę pomóż mi. Mój właściciel zmarł z powodu Covid-19 i nie mam gdzie pójść, nie ignoruj mnie - można było przeczytać na liściku.

Kto umieścił karteczkę przy obroży psa? Okazało się, że właściciel Chestera prowadził mały sklepik na targu. Kiedy sklepikarze usłyszeli o tragedii, która spotkała ich kolegę, postanowili "zaopiekować się" czworonogiem. Nie wiedzieli, co mogą z nim zrobić, więc umieścili przy nim karteczkę, licząc na to, że znajdzie się osoba o dobrym sercu.

Historia psa poruszyła innego sklepikarza, który na miejscu sprzedawał akcesoria i jedzenie dla zwierząt. Nataly Oblitas, który był menagerem schroniska postanowił zaopiekować się czworonogiem. Zabrał zwierzaka do przytuliska, a jego smutną historię opisał w sieci. W międzyczasie zwierzę trafiło do weterynarza, który stwierdził u zwierzaka erlichiozę, która wpływa na jego wzrok. Pomimo choroby zainteresowanie Chesterem było olbrzymie! Schronisko odebrało masę telefonów w ciągu 24 godzin pytających o adopcję. Kolejnego dnia Chester trafił do nowego domu, niemniej jednak nigdy nie wiadomo, jak zakończyłaby się historia, gdyby nie menager przytuliska.

Chester wciąż ma problemy ze wzrokiem, ale nowym właścicielom w ogóle to nie przeszkadza. Psiak jest kochany i ma wszystkiego pod dostatkiem. Mamy nadzieję, że nigdy się to nie zmieni.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wolontariusze błagają o pomoc, 30 kociaków potrzebuje pilnej pomocy. Sytuacja jest fatalna
  2. Ona ma 98 lat, a on 94. Wzięli ślub, niewiarygodne gdzie się poznali
  3. Chwyciła wielkiego tygrysa za nieprzyzwoite miejsce. Wszystkim pochwaliła się w sieci
  4. Niezdarny corgi próbuje wskoczyć na kanapę. Czy Wasze pieski też tak robią?
  5. Uratował kota z głową zablokowaną w puszce. Zwierzak go pogryzł, jednak po chwili zmienił zdanie
  6. Wprowadzają sankcje na kraje bałtyckie. Czarny scenariusz się spełnia

Źródło:mirror.co.uk

Następny artykuł