Pandy przytulają się.
Źródło: unsplash/Ilona Froehlich

Koronawirus doprowadził do zbliżenia się pand z zoo. Zwierzęta czekały 13 lat na chwilę intymności

7 Kwietnia 2020

Panda wielka to gatunek narażony na wyginięcie. Czy pandemia koronawirusa pozytywnie wpłynie na liczbę populacji tych uroczych zwierząt?

Czy można mówić o jakichś pozytywnych stronach pandemii koronawirusa? Dwie pandy z Ocean Park w Hong Kongu miałyby na ten temat coś do powiedzenia. Historia Ying Ying i Le Le (tak nazywają się te urocze zwierzęta) budzi zachwyt internautów!

Jak wykorzystać trochę prywatności?

Panda wielka jest narażona na wyginięcie. Naturalnie występuje jedynie w lasach środkowych Chin. Dlatego tak ważne jest, by różne parki zadbały o populację tego uroczego gatunku ssaków. Niestety, pandy Ying Ying i Lee Lee raczej nie przejmowały się ogólnymi sprawami populacji. Zwierzęta jedynie przyjaźniły się. Nie chciały się rozmnażać. Pracownicy zoo martwili się o ten stan rzeczy. W jaki sposób zachęcić tę parę do zalotów?

Pod koniec stycznia zamknięto park z powodu koronawirusa. Nikt nie mógł oglądać zwierząt, opiekowali się nimi jedynie pracownicy Ocean Park. Jak się okazało, nagłe nadejście ciszy i spokoju sprowokowało pandy do nietypowych dla siebie zachowań. Odrobina prywatności nikomu nie zaszkodziła, a populacji pand wręcz pomogła. Pracownicy ośrodka zdziwili się, że zwierzęta nagle stały się dla siebie atrakcyjne.

Pandy mają swój okres lęgowy od marca do maja. Niedawno pracownicy zoo odkryli, że pandy zachowują się właśnie tak, jakby zaczynały mieć się ku sobie. Jak wyglądają amory pand? Nie są zbyt spektakularne, choć nie można im odmówić uroczego romantyzmu. Ying Ying zaczęła częściej bawić się w kąpielisku, zaś Le Le kryje siedlisko swoim zapachem. Czy to już oznaki zbliżającego się potomstwa? Może już na to czas, obie pandy mają po 14 lat.

Specjaliści z Hong Kongu codziennie monitorują sytuację. Obserwują ciało Ying Ying, szukają jakichkolwiek zmian w budowie. Michael Boos, dyrektor wykonawczy w Ocean Park, wydał specjalny komunikat prasowy, w którym ogłosił, że udany proces krycia jest dla nas wszystkich bardzo ekscytujący. Jak dodaje badacz, naturalne zapłodnienie jest zdecydowanie skuteczniejsze niż sztuczne procesy.

Pojawienie się młodej pandy byłoby świetną wiadomością dla wszystkich ekologów. Obecnie liczy się, że jedynie 1800 osobników tego gatunku żyje w swoich naturalnych środowiskach.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

PandaMałe pandy
pixabay/StockSnap

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Przestraszony pies leżał na środku autostrady. Nie mógł się poruszyć
  2. Pies szczeka przez sen. Czy trzeba go budzić?
  3. Właściciele psów i kotów odporniejsi na koronawirusa? Ważne słowa lekarza
  4. Podczas kwarantanny zamieniła się w psią stylistkę. Zdjęcia czworonoga rozkładają na łopatki
  5. Dziecko zabrało owczarkowi niemieckiemu jedzenie. Rodzice nie byli gotowi na taką reakcję psa
  6. Chory mops znalazł przyjaciela. Teraz razem szukają domu, wzruszająca historia

Źródło: nytimes.com, wprost.pl

Następny artykuł