policja
Źródło: pixabay.com/arembowski

Owczarki nerwowo biegały po jezdni, prosząc o wsparcie. Tylko jeden samochód się zatrzymał, okropne, co się stało

17 Października 2020

Owczarki niemieckie biegały po ruchliwej drodze. Zwierzaki były przerażone, próbowały zwrócić na siebie uwagę ludzi. Dziesiątki samochodów minęło je, nawet się nie zatrzymując. W końcu pomocy udzielili im kierowcy lawety. Okazało się, że zachowanie psów miało straszny powód. Mężczyźni nie mogli uwierzyć w to, co zobaczyli.

Dwa owczarki niemieckie biegały spanikowane po jezdni w miejscowości Czerteż. Kierowcy mijających je aut musieli wykonywać skomplikowane manewry, by ich nie potrącić. Nie przyszło im jednak do głowy zadzwonienie po pomoc. Bezpańskimi zwierzętami zajmuje się straż gminna lub policja. Wiele fundacji także przejmuje takie zgłoszenia.Gdyby nie troska kierowców lawety mogłoby dojść do kolejnej tragedii. Psy zaprowadziły mężczyzn do konającego czworonoga tej samej rasy. Ktoś potrącił go, po czym uciekł z miejsca wypadku.

Kożuchowska żali się na kredyt we frankach, wcześniej zarobiła 2 mln w pół roku. W trudnych chwilach może liczyć na wsparcie psich przyjaciółKożuchowska żali się na kredyt we frankach, wcześniej zarobiła 2 mln w pół roku. W trudnych chwilach może liczyć na wsparcie psich przyjaciółCzytaj dalej

Owczarki niemieckie zaprowadziły ich do trzeciego psa

Mężczyźni od razu wezwali pomoc. Zadzwonili po policję, której miał towarzyszyć weterynarz. Leżące na pasie zieleni zwierzę było w bardzo złym stanie. Pozostałe czworonogi co chwile podchodziły do niego, jakby sprawdzając, jak się czuje. Psy były przerażone. Wydawały się rozumieć całą sytuację. Jego obrażenia były poważne, owczarek bardzo cierpiał. Kierowcy spodziewali się najgorszego. Chcieli jednak, by zbadał go weterynarz, który w razie potrzeby uśpiłby go, by przynajmniej ulżyć mu w cierpieniach. Pomoc nadeszła jednak zbyt późno. Pies zmarł, zanim lekarz dotarł na miejsce. Policjantom udało się ustalić, że do wypadku doszło około godziny 22:00, nie dysponowali jednak numerem rejestracyjnym sprawcy zdarzenia. Najprawdopodobniej nie poniesie on konsekwencji.

DZISIAJ GRZEJE:1. Właściciel zgotował psu koszmar. Ratownicy wciąż nie mogą uwierzyć, poszukują złoczyńcy
2. Kamera nagrała, co dziecko robi z psem za zamkniętymi drzwiami. Rodzice zaniemówili na widok nagrania

Pozostałe owczarki trafiły do schroniska

Po dwa pozostałe czworonogi przyjechali pracownicy schroniska "Wesoły Kundelek". W placówce otoczone je fachową opieką. Przeszły także badania, z których wynika, że nic im nie dolegało. Spędziły tam jednak tylko jedną noc. Następnego dnia zgłosił się po nie właściciel. Zwierzaki miały uciec z jego posesji. Niestety nie zawsze jesteśmy w stanie powstrzymać pupila przed wyjściem poza ogrodzoną posesję. Nawet chwila nieuwagi może skończyć się tragicznie. Choć do zgubienia czworonoga najczęściej dochodzi na spacerach, czworonogi potrafią znaleźć bardzo zmyślne sposoby na wymknięcie się za płot.

ZOBACZ FILM:

Bassador nagle przewrócił się na ziemię, a właściciel wyciągnął telefon. Przechodnie nie wiedzieli, co się dziejeBassador nagle przewrócił się na ziemię, a właściciel wyciągnął telefon. Przechodnie nie wiedzieli, co się dziejeCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ważyła prawie 100 kg, a schudła, wciąż jedząc hamburgery i pizzę. Teraz zdradza sekret swojej metamorfozy
  2. Zrobiła zdjęcie z fleszem, kiedy jej pies nieustannie szczekał. Dojrzała straszny szczegół, przerażające
  3. Dramat rozegrał się w parku. Łzy same cisną się do oczu, kiedy dowiadujemy się, co stało się szczeniakowi
  4. Zaśpiewała anielskim głosem, aż wszyscy zdębieli. Chihuahua najlepszą piosenkarką 2020 roku
  5. Przemyśl. Dramatyczny i poruszający apel właścicielki pitbulli. "Najlepiej jest uśpić i mieć problem z głowy, bo jest nagonka"
  6. W PlayStation 5 będzie funkcja, której nie da się wyłączyć. Niepokojąca propozycja Sony, chodzi o chat głosowy

Źródło: korsosanockie.pl

Następny artykuł