Owczarek w schronisku szczeka na przechodniów
Źródło: Youtube/Inside Edition

Oddali owczarka do schroniska. Kiedy pies ponownie zobaczył właścicieli, załamał się. Powód ich wizyty był całkiem inny

9 Maja 2020

Owczarek o imieniu Zuzu przeszedł wiele w swoim życiu. Suczka doświadczyła porzucenia, samotności oraz tęsknoty. Czy udało jej się zaufać po raz drugi człowiekowi?

Historia Zuzu, suczki owczarka, poruszyła internautów. To, czego doświadczył pies przerasta wszelkie pojęcie. Trudno sobie wyobrazić rozpacz i smutek, których doświadczyła Zuzu. I to ze strony ludzi, którzy powinni ją kochać i dawać jej wszystko to, na co cudowny czworonóg zasługuje.

Owczarek został porzucony

Właściciele Zuzu oddali ją do schroniska. Powody ich decyzji są wstrząsające - "opiekunowie" suczki uznali, że zwierzak jest dla nich zbyt smutny i że potrzebują weselszego czworonoga. W ten sposób Zuzu trafiła do schroniska, a jej rozpacz rozdzierała serce wolontariuszom i wolontariuszkom placówki. Pewnego dnia stało się coś, czego nikt się nie spodziewał...

W schronisku pojawili się pierwsi właściciele Zuzu. Para przyszła do organizacji w celu znalezienia nowego psa dla siebie. Weselszego i, w ich mniemaniu,- bardziej godnego troski i uwagi niż ich poprzedni pupil. Co więcej - na miejscu spotkali Zuzu. Na ich widok, owczarek od razu podbiega do siatki boksu, zaczyna szczekać na powitanie, merdać ogonkiem i podskakiwać. Rozpoznała ich, ucieszyła się na ich widok. Myślała, że wrócili do niej, po nią i zabiorą z powrotem do domu. Tak się jednak nie stało. Bezduszni eks-właściciele Zuzu na chwilę zatrzymali się przy niej, pogłaskali po pyszczku przez ogrodzenie i... poszli dalej. Szukać psa "odpowiedniego" dla nich. Całe szczęście pracownicy schroniska odmówili parze adopcji.

Jednak - czy Zuzu udało się w końcu znaleźć kochający dom?

DZISIAJ GRZEJE: 1. Zobaczył siebie w telewizji. Pies nie wytrzymał i zrobił zaskakującą rzecz

2. Kobieta nie mogła nigdzie znaleźć swojego boksera. Weszła do pokoju dziecka i zaniemówiła

Całe szczęście - tak. Suczka została adoptowana przez parę, która jakiś czas wcześniej straciła jednego ze swoich podopiecznych. Zuzu trafiła do domu, w którym nie dość, że otrzymuje całą miłość, na którą zasługuje, to jeszcze ma przyszywanego braciszka! Jest nim czarny, uroczy kundelek, który od razu uznał owczarka za członka rodziny. Kiedy ogląda się Zuzu w jej nowym domu od razu czuć ciepło w sercu. Psiak tryska radością, merga ogonkiem bez przerwy i na każdym kroku okazuje wdzięczność i miłość swoim nowym, prawdziwym opiekunom.

ZOBACZ WIDEO:

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Suczka ma ogromny brzuch, ale nie chce urodzić. Lekarz zrobił jej USG i szybko poznał przykra prawdę
  2. Zwyczajny, czarny, niepodobny do żadnej rasy. Kto pokocha pięknego psa Goździka?
  3. Małe rasy psów do mieszkania. 8 niedużych psów, które dobrze się czują w niewielkich domach
  4. Wstrząsające znalezisko w lesie. Policja szuka winnych krzywdy zwierząt
  5. Buldogowi nudziło się w kwarantannie. Niesamowite, co zrobiła jego właścicielka
  6. Założyli psu pieluszkę i zostawili go w rozgrzanym aucie. Działania mundurowych mogą oburzać

Źródło: kochamyzwierzaki.pl

Następny artykuł