pies
Źródło: ratujemyzwierzaki.pl/Stowarzyszenie "Pogotowie dla Zwierząt"

Ktoś porzucił owczarka w środku lasu. Sama skóra i kości, musiał tam spędzić kilka dni

7 Stycznia 2021

Schorowany owczarek niemiecki został porzucony w środku lasu. Zwierzę nie miało szans na przetrwanie. Było bardzo zaniedbane, niedożywione, odwodnione. Na psa natknął się spacerowicz, który poprosił o pomoc gminnego lekarza weterynarii. Ten miał odmówić pomocy.

- Od kilku dni leżał w lesie, 100 metrów od torów kolejowych i kilka kilometrów od najbliższej wsi. Nie miał szans na ratunek. Stary, wychudzony, z licznymi guzami, z trudem się poruszał. Ktoś go tam musiał wywieźć, by skazać na śmierć przez porzucenie. Nie miał siły się ruszyć - poinformowało "Pogotowie dla zwierząt" w mediach społecznościowych oraz na ratujemyzwierzaki.pl/

Owczarek walczy o życie

Pies został odnaleziony przez spacerowicza, pana Andrzeja z Wyszkowa w województwie mazowieckim. Mężczyzna zbliżył się do zwierzęcia, aby dowiedzieć się więcej o jego stanie zdrowia. Szybko ocenił skalę problemu i skontaktował się z lekarzem weterynarii. Ten miał kazać mu ponownie skontaktować się z nim kolejnego dnia. Nakazał zostawienie czworonoga do czwartku, 7 stycznia.

– Jeśli przeżyje do rana, proszę do mnie zadzwonić – miał stwierdzić.

Pan Andrzej nie posłuchał rady, skontaktował się z pracownikami "Pogotowia dla Zwierząt". Choć 6 stycznia jest czerwoną kartką, dniem niepracującym, nikt nie protestował, jadąc po zwierzę w potrzebie.

- Problem w tym, iż miejsce, gdzie leżał i dogorywał pies - było z dala od dróg dojazdowych. Po dokładnym ustaleniu miejsca okazało się, iż zwierzę znajduje się pomiędzy Rybienkiem a Lucynowem w gminie Wyszków. Należało pokonać pieszo, 20 minut lasem. Nie można było dojechać samochodem. Potem droga powrotna, a pies w kocu. Udało się. W ciężkim stanie już po godzinie 22 jedziemy z nim do Warszawy. Trafia od razu do kliniki na nocny dyżur - czytamy na stronie zrzutki.

Owczarek uratowany, ale wciąż potrzebna pomoc

Owczarek trafił do kliniki weterynaryjnej w Warszawie, gdzie nie odmówiono mu leczenia. Lekarze podjęli walkę o jego życie, choć jak to w takich przypadkach bywa, nic nie jest pewne. Zwierzę trafiło do kliniki bardzo odwodnione, zagłodzone, możliwe, że chorowite. Pies jest bezpieczny i łagodny, zaufał ludziom, którzy wyciągnęli do niego pomocną dłoń.

Stowarzyszenie zbiera pieniądze na pomoc psu. Wesprzeć czworonoga można TUTAJ.

Pamiętajcie, że porzucanie zwierząt jest karane. Jeśli nie jesteście w stanie dłużej zajmować się czworonogiem, skontaktujcie się ze schroniskiem czy organizacją pro zwierzęcą.

Zobacz zdjęcie:

Artykuły polecane przez redakcję Świata Zwierząt:

Źródło: pogotowie dla zwierząt

Następny artykuł