West z lwem
Źródło: facebook.com/Lion Treetop Lodge

Przez lata opiekował się białymi lwami. Znienacka go zaatakowały, niestety nie żyje

28 Sierpnia 2020

Nie żyje aktywista działający na rzecz ochrony przyrody i długoletni opiekun pary białych lwów. To właśnie one odpowiadają za jego przedwczesną śmierć. Zwierzęta, którymi opiekował się od urodzenia rozszarpały go na oczach jego żony. West Mathewson miał 68 lat. Był zasłużonym działaczem zabiegającym o zaprzestanie polowań na te piękne zwierzęta w RPA.

Nie żyje zasłużony dla ochrony zwierząt człowiek. Swoją pasję przypłacił życiem. Opieka nad ważącymi nawet ponad 200 kilogramów ogromnymi kotami nie jest bezpiecznym zajęciem. West Mathewson znał i akceptował to ryzyko. Zdecydowanie nie chciałby, by dzikim drapieżnikom stała się jakakolwiek krzywda, nawet jeśli zwierzęta zaatakowały go. Lwy nie są zwierzętami udomowionymi, nawet jeśli część z nich przyzwyczaja się do obecności człowieka, ich reakcje na nasze zachowania są nieprzewidywalne.

Ktoś chciał w nieludzki sposób pozbyć się kota. Dzieci znalazły go w lesie w ostatniej chwili, szuka domuKtoś chciał w nieludzki sposób pozbyć się kota. Dzieci znalazły go w lesie w ostatniej chwili, szuka domuCzytaj dalej

Nie żyje West Mathewson

Do tragicznego zdarzenia doszło, gdy mężczyzna zabierał dwójkę swoich długoletnich podopiecznych na spacer. Jego żona jechała za nimi samochodem. Lwy miały wdać się w agresywną zabawę czy też walkę. W pewnym momencie lwica rzuciła się na mężczyznę. Jego żona próbowała odwrócić jej uwagę, jednak było już za późno. West Mathewson nie przeżył starcia. Zmarł na miejscu, nie było szans by pomoc dotarła na afrykański step na czas.

Zwierzęta należały do rzadkiego gatunku białego lwa, zostały uratowane z nielegalnego ośrodka, który organizował polowania na nie na zamkniętym obszarze. Zwierzynę wypuszczano na ogromny wybieg, po czym wchodzili na niego uzbrojeni myśliwi. Taka metoda łowiectwa jest nieetyczna z wielu względów. Zwierzę nie ma szans na przeżycie a walka z człowiekiem nie odbywa się w żadnym stopniu na równych zasadach. W odróżnieniu od zwykłych polowań, zwierzę nie ma żadnych szans na ucieczkę czy zaatakowanie człowieka, który jest ubezpieczany przez uzbrojonych organizatorów.

DZISIAJ GRZEJE:1. Miłość w czystej postaci. Pies zrobił cudowną rzecz dla bezpańskiej kotki
2. Pies złapał małego kota i przesunął na bok. Nieprawdopodobne, co kierowało zwierzęciem

Zwierzęta, które doprowadziły do jego śmierci zostaną wypuszczone

Wiele incydentów, w których człowiek zostaje zaatakowany przez zwierzę kończy się ich uśpieniem. W tym wypadku, szanując wolę nieżyjącego obrońcy lwów, oraz jego rodziny, lwy zostaną wypuszczone w miejscu, w którym nie będą stanowić dla nikogo zagrożenia. West zdawał sobie sprawę z ryzyka, jednak nie wyobrażał sobie innego życia. Ostatnie czego by chciał, to by jego ukochanym podopiecznym stała się krzywda. Drapieżniki zadziałały instynktownie - to w końcu dzikie zwierzęta. Nie można ich winić za takie działanie, które niekoniecznie było celowe.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Macie w domu kota? IBW ostrzega i wyjaśnia
  2. Córka Andrzeja Gołoty wygląda oszałamiająco. Na zdjęciach jest jak mama w młodości
  3. Mama uczy szczeniaki posłuszeństwa. Strach się bać, labradorki od razu jej słuchają
  4. Weterynarz znalazł genialny sposób na swoich pacjentów. Uśmiech sam pojawia się na twarzy
  5. Czy koty lubią muzykę? Odpowiedź może niektórych zaskoczyć
  6. Tragedia w Polsce pierwszego dnia szkoły. Ranne dzieci, służby w akcji

źródło: bbc.com

Następny artykuł