calineczka
Źródło: facebook/Artur Kluska

Najmniejszy pies w Polsce jest dorosły, a waży mniej niż kilogram. Urodził się w pseudohodowli

22 Października 2020

Tytuł najmniejszego psa wcale nie musi oznaczać czegoś dobrego. Calineczka, bo tak na imię ma suczka rasy york, jest prawdopodobnie najmniejszym dorosłym psem w kraju. Niestety, suczka urodziła się chora, a kiedy jej opiekunowie spostrzegli jej problemy zdrowotne, od razu postanowili się jej pozbyć. Teraz suczka walczy o życie.

Portal wamiz.pl, opisuje historię najmniejszego psa w Polsce wskazując, że jest nim 1,5 roczna suczka rasy york. Calineczka przyszła na świat w pseudohodowli. Jak wiemy, w takich miejscach nie zawsze dba się o dobro zwierząt, najczęściej są one nastawione na duży zysk, kosztem braci mniejszych. York waży ledwo ponad 900 gramów i z całych sił stara się przetrwać. Potrzebuje pomocy. Dobrych opiekunów już znalazła, ale niezbędne są pieniądze na jej leczenie.

Brzeg. Policja rozbiła nielegalną fabrykę szczeniąt. Hodowcy chcieli zbić na nich fortunę, więzili ponad 70 zwierzątBrzeg. Policja rozbiła nielegalną fabrykę szczeniąt. Hodowcy chcieli zbić na nich fortunę, więzili ponad 70 zwierzątCzytaj dalej

Najmniejszy pies w Polsce jest chory

Calineczką zaopiekowali się Małgosia z Arturem, którzy prowadzą Szpitalik dla Kociąt pod Piłą w województwie wielkopolskim. Troszczą się w nim o porzucone, bezpańskie zwierzęta. Najczęściej jak sama nazwa wskazuje koty, ale nie są obojętni również na cierpienie psów w potrzebie. Kiedy Gosia i Artur usłyszeli o Calineczce, zdecydowali się jej pomóc. Wiedzieli, że to nie będzie prosta łapka. Stan zdrowia yorka był na tyle ciężki, że ten był cały sparaliżowany, nie podnosił głowy, nie jadł i nie pił samodzielnie.

- O jej przeszłości wiemy niewiele. Brak czipa, książeczki zdrowia, szczepień, świadczy, że jest "produktem" pseudohodowli. Niestety, nie było jej dane cieszyć się życiem radosnego szczeniaka. Z przekazanych nam informacji dowiedzieliśmy się, że między 2 a 3 miesiącem życia, przestała chodzić - mówi Małgorzata Kubieka.

Pies zaczął podróżować między lekarzem a lekarzem. Wszyscy chcieli mu pomóc, jednak wiedzieli, że to nie będzie takie proste. W sieci rozpoczęto zbiórkę pieniędzy na leczenie Calineczki. Dzięki zebranym funduszom, Gosia i Artur mają pieniądze na leczenie.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. 1. Wstrząsające słowa Grabowskiego o dawnych czasach. Jego ciotka robiła okropne rzeczy szczeniakom
  2. Za 68 dni ogromne zmiany dla tysięcy rolników. Powód do radości czy smutku?
  3. Brzeg. Policja rozbiła nielegalną fabrykę szczeniąt. Hodowcy chcieli zbić na nich fortunę, więzili ponad 70 zwierząt

Psinka przeszłą już 5 poważnych operacji. Ale to jednak nie wszystko. Na stronie zbiórki czytamy:

- Jak wiecie Calineczka miała w środę reoperacje nóżki. Właściwie drobny zabieg poprawiający poprzedni, ponieważ jeszcze nie do końca Calineczka prawidłowo ustawiała tę nóżkę. Wszystko poszło szybko i sprawnie. Niestety Calineczka tak jak na początku zaczęła mieć problemy z hipoglikemią i z wybudzaniem się. Całą noc z środy na czwartek Calineczka zachowywała się tak jakby traciła świadomość. Rano w czwartek było ciut lepiej. Ale pojechaliśmy z maleńką do naszej pani doktor. Maleńka apatyczna, słaba, nie podnosi głowy. Nie je, trzeba karmić strzykawką. Dostała leki. W piątek mamy maleńką poprawę. Calunia zaczęła samodzielnie jeść. Jednak je na leżąco. Wtedy wiedzieliśmy, że stało się coś złego - czytamy.

Pies zmaga się z wieloma wadami. Niestety znów jest cały sparaliżowany. Nie może wstawać, poruszać się. Nie jest w stanie podeprzeć się samodzielnie na przednich łapkach.

- Calka jest jak roślinka, leje się przez ręce, zauważamy również że dzieją się problemy ze wzrokiem, nie reaguje na światło latarki. Oczywiście jesteśmy w stałym kontakcie z jej lekarzem. W poniedziałek z samego rana wyjazd do Grudziądza. Doktor i cały zespół już czekają na Calineczke. Wszyscy przejęci jej stanem. (...) Nie ma medycznego wytłumaczenia dlaczego Calineczka nie wstaje. Jest wszystko w porządku, powinna chodzić tak jak wcześniej. (...) Choć patrząc na nią w dniu dzisiejszym łzy same lecą po policzkach, wierzymy że Calka się nie podda. Ona nigdy się nie poddała. Ona już nie raz udowodniła że jest najmniejszym, ale najdzielniejszym psim wojownikiem! - czytamy.

Gosia i Artur nie poddają się i walczą o zdrowie psa. W sieci utworzyli zbiórkę, TUTAJmożna pomóc wpłacając na yorka. Każda złotówka się liczy. Do tej pory udało się zebrać niecałe 7 tysięcy złotych. Potrzeba jeszcze ponad tysiąca. Pomożesz?

Wstrząsające słowa Grabowskiego o dawnych czasach. Jego ciotka robiła okropne rzeczy szczeniakomWstrząsające słowa Grabowskiego o dawnych czasach. Jego ciotka robiła okropne rzeczy szczeniakomCzytaj dalej

ZOBACZ ZDJĘCIE:

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Kotka rodziła co miesiąc. Właścicielka wzięła ją do weterynarza i odkryła prawdę o zwierzęciu
  2. Pies rzucił się na małego chłopca. Niebywałe, co wydarzyło się sekundę później
  3. Z ostatniej chwili: Dariusz Gnatowski nie żyje. Wybitny aktor i miłośnik zwierząt spędził ostatnie chwile w szpitalu
  4. Smutne wyznanie gwiazdy serialu "Świat według Kiepskich". Halinka boi się o życie. W trudnych chwilach wspiera ją pies
  5. Wyszedł na spacer ze stadem owczarków niemieckich. Kiedy spuścił je ze smyczy, ludziom zaparło dech w piersiach
  6. Maryla Rodowicz "Nie mam już gorączki". Wiemy jak czuje się gwiazda po zakażeniu koronawirusem
  7. Mama 6 -tki dzieci opowiedziała o rodzinnych obiadach. Spadło na nią morze krytyki, powód zadziwia

Źródła: wamiz, pomagam.pl

Następny artykuł