cytadela park
Źródło: facebook/krysian kowalski

Miał pobić kobietę na spacerze z psem. Usłyszał bardzo poważne zarzuty

24 Grudnia 2020

Znany raper Dominik K. usłyszał bardzo poważne zarzuty w sprawie rzekomego pobicia mieszkanki Poznania. Kobieta spacerowała ze swoim pupilem w parku, kiedy to zwróciła mężczyźnie uwagę na zachowanie jego czworonogów. W odpowiedzi została zaatakowana. Dominikowi K. grozi kilka lat więzienia.

Przypomnijmy, do pobicia kobiety doszło w połowie grudnia w Poznaniu na Cytadeli. W niedzielę, 13 grudnia mieszkanka woj. wielkopolskiego spacerowała ze spanielem po parku, kiedy nagle jej pupil miał zostać zaatakowany przez 2 psy w typie pitbull.

Kobieta zwróciła uwagę opiekunowi zwierzaków. W odwecie spotkała się z pięścią i straciła przytomność! Obecni na miejscu spacerowicze nagrali sytuację telefonem, po czym podzielili się dowodami z kobietą. Internauci rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Okazał się nim znany polski raper...

Internauci znaleźli poszukiwanego mężczyznę

Śledztwo internautów nie trwało długo. Ci szybko rozpoznali osobę ze zdjęcia, która miała zaatakować kobietę. Okazał się nim Dominik K., znany pod pseudonimem Kaczor. Czy muzyk naprawdę uderzył kobietę, gdy ta stanęła w obronie swojego czworonoga? Wywołany do tablicy 41-latek krótko stwierdził:

- W 99,9 procent to kłamstwo. Wyjaśnienia na policji mam złożyć w środę. Po przesłuchaniu wydam oświadczenie. Jestem właśnie po rozmowie z prawnikami. Na razie nie będę komentować tej sprawy - wyjaśnił Gazecie Wyborczej.

Raper przyznał się, że był tego dnia na poznańskiej Cytadeli. Późniejsze oświadczenie nie rzuciło nowego światła w tej sprawie.

Jak koty wybierają z kim spać? Kierują się 5 zasadamiJak koty wybierają z kim spać? Kierują się 5 zasadamiCzytaj dalej

Oświadczenie rapera i zarzuty

- Publikacje pojawiające się w mediach zawierają informacje niezgodne z prawdą, co w sposób jednoznaczny narusza moje dobra osobiste. (...) Będę podejmował czynności zmierzające do wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy, w tym przedłożę stosowne dowody mające na celu przedstawienie prawdziwego przebiegu zdarzenia - czytamy w oświadczeniu rapera na Instagramie.

Dodał także, że bezpośrednio po tym, jak jego psy zostały rozpoznane przez internautów, zalała go fala niepochlebnych i obraźliwych wiadomości i komentarzy. Nie oszczędzono także rodziny rapera.

Jak relacjonuje TVP3 Poznań, "Kaczorowi" postawiono zarzuty. Zarzuca mu się spowodowanie uszczerbku na zdrowiu. Grozi mu 5 lat więzienia.

Zobacz zdjęcie:

Artykuły polecane przez redakcję Świata Zwierząt:

Źródło: fakt.pl

Następny artykuł