Swiatzwierzat.pl
Zdjęcie ilustracyjne

pixabay/Antranias

Mały kotek z całych sił nawoływał pomocy. Utknął w pułapce bez wyjścia

12 Października 2021

Autor tekstu:

Ewa Matysiak

Udostępnij:

Policjanci wraz ze strażakami przeprowadzili niebywałą akcję ratunkową. Pracownicy jednego ze sklepów spożywczych w Międzyrzeczu zawiadomili służby o zwierzątku uwięzionym pod włazem. Maluch spędził w pułapce kilka dni, nie przestając rozpaczliwie miauczeć.

W interwencji brali udział międzyrzeccy policjanci - posterunkowy Sandra Rybka oraz sierżant Krzysztof Wieromiej pełniący służbę adaptacyjną w Gorzowie Wielkopolskim. W sobotę, 9 października doszły ich słuchy, że przed podjazdem dla wózków inwalidzkich słychać rozpaczliwe wołanie o pomoc.

Widok, który chwyta za serce

Patrol interwencyjny błyskawicznie wyruszył pod podany adres. Po przybyciu na miejsce potwierdzili, że przed wejściem do sklepu spożywczego słychać głośne i niepokojące miałczenie kota. 

Po dokładnym sprawdzeniu funkcjonariusze ustalili, że miejsce w którym znajduje się uwięzione zwierzę to głębokie pomieszczenie przykryte ciężkimi elementami stalowymi, które uniemożliwiły dostanie się do kota. Niezbędne było wezwanie na miejsce strażaków ze specjalistycznym sprzętem – przekazała policja.

Sprawa była poważna, gdyż świadkowie oświadczyli, że niepokojące dźwięki słychać od co najmniej kilku dni. Policjanci wspólnie ze strażakami podjęli działania, dzięki którym udało się dokładnie zlokalizować miejsce przebywania małego rudego kotka.

Zebra

Zebra i wiejski osioł doczekali się potomstwa. Na świat przyszedł zebroid

CZYTAJ DALEJ

Rudzielec podbił serce policjantki

Strażacy wykazali się nadzwyczajną sprawnością, zsuwając się do zwierzątka po linie. Tym samym udowodnili, że dysponują nie tylko sprzętem ale i odpowiednim doświadczeniem.

Już po chwili kociaka udało się wydostać z pułapki. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało.

Interwencja okazała się mieć zaskakujące zakończenie. Mruczący rudzielec od razu zdobył serce posterunkowej Sandry Rybki. Funkcjonariuszka postanowiła przygarnąć mruczka i obdarzyć go należytą opieką do czasu, aż zgłosi się jego właściciel. Niewykluczone, że jeśli nikt nie wykaże nim zainteresowania, zostanie pod jej dachem na stałe.

Zobacz zdjęcia:

null
null
null

null
Zdjęcie ilustracyjne

Mały kotek z całych sił nawoływał pomocy. Utknął w pułapce bez wyjścia

CZYTAJ DALEJ

Dołącz do nas

Jeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na redakcja@swiatzwierzat.pl. Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta. Bądź z nami!



Ewa MatysiakAutor

Wydawczyni i redaktorka prowadząca w SwiatZwierzat.pl. Absolwentka Japonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. W trakcie rocznego wyjazdu stypendialnego prowadziła badania nad relacją człowiek-pies oraz rolą domowych pupili w japońskiej kulturze. W życiu prywatnym niestrudzona podróżniczka poszukująca szczęścia w licznych pasjach.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@swiatzwierzat.pl

Podobne artykuły

Pozostałe

Jaką krzywdę może wyrządzić wypalanie traw?

Czytaj więcej >

Pozostałe

Sezon wypalania traw. Strażacy ostrzegają przed niebezpieczeństwem

Czytaj więcej >

Pozostałe

Polacy go pokochali. Cała prawda o kocie, który wchodził na Giewont

Czytaj więcej >
Pitbull i dziecko

Pozostałe

Dziecko zrobiło pobudkę ogromnemu pitbullowi. Jego reakcja była natychmiastowa, wszystko nagrano

Czytaj więcej >
Pies rozrywa kołnierz

Pozostałe

Zemsta jest słodka. Reakcja psa na znienawidzony kołnierz rozkłada na łopatki

Czytaj więcej >
psy bez przednich łap

Pozostałe

Adoptowała dwa psy bez przednich łap. Jeden uczy drugiego, jak się poruszać, piękne wideo

Czytaj więcej >