pies liścik
Źródło: Facebook/Wanderers’ Rest Humane Association

Porzucili starszego psa w okropny sposób. Zostawili przy nim jedynie krótki liścik

26 Lipca 2020

Liścik pozostawiony przy porzuconym w przerażających okolicznościach psie był prosty. Jego właściciele prawdopodobnie kupili go gdy był szczeniakiem i porzucili na starość, kiedy najbardziej potrzebował ciepła i opieki. Wiele osób nie myśli, o tym co stanie się z ich słodkim maluchem za 10 lat, gdy się zestarzeje. Często dochodzi do porzuceń starych zwierząt.

Liścik zawierał jedynie dwu zdaniowy komunikat. "Mam 10 lat. Nie potrafię już chodzić". To przerażające, że ktoś może porzucić pupila, gdy ten jest już stary i najbardziej potrzebuje pomocy swojego opiekuna. Szczególnie z takiego powodu. Psa pozostawiono przy schronisku, przywiązanego do plastikowych sanek, na których ktoś najwyraźniej go przyciągnął. Schronisko poszukuje sprawcy porzucenia. Zdjęcie psa oraz opis sytuacji w jakiej został znaleziony zostały udostępnione na Facebooku placówki. Pracownicy oczekują na informacje na temat byłych właścicieli.

Kotek cały czas wpatruje się w opiekunkę. Bardzo przykry powódKotek cały czas wpatruje się w opiekunkę. Bardzo przykry powódCzytaj dalej

Liścik potraktowano jako pretekst, do edukowania ludzi

Personel schroniska w poście podkreśla, że sposób w jaki pozbyto się psa możemy traktować jako porzucenie. Obsługi ośrodka nie poinformowano o przekazaniu zwierzaka, nazwanego przez nią Perry, nie dostarczono jego dokumentacji medycznej ani nawet nie zdradzono jego imienia. Gdyby nie przypadek, pies mógłby spędzić wiele godzin przywiązany do nagrzewających się sanek. Jednocześnie, zwracają uwagę na to, że przekazanie psa, którym nie możemy się z dowolnego powodu zająć, placówce do tego wykwalifikowanej nie jest powodem do wstydu. Właścicieli, których nie stać na opiekę medyczną psa, a chcących dalej się nim zajmować informują o działającej przy ośrodku fundacji, zapewniającej w takich wypadkach wsparcie finansowe.

Pies trafił pod opiekę weterynarza

Perry został przewieziony do gabinetu weterynaryjnego. Dzięki zbiórce na leczenie psa, otrzymał niezbędną opiekę medyczną. Okazało się, że cierpi na dwie choroby odkleszczowe, oraz poważną infekcję skóry. Psu podano odpowiednie leki i już po kilku dniach jego stan zaczął się poprawiać. Obecnie jest w stanie chodzić z asystą opiekuna. Weterynarze wykonają dalsze badania, mające na celu ustalenie, czy psu nie dolegają żadne inne schorzenia. Personel schroniska na bieżąco informuje poprzez portal Facebook o stanie czworonoga, którego internauci i komentujący szczerze pokochali. Być może pies znajdzie kochający dom, w którym otoczony miłością i opieką dożyje swoich dni.

ZOBACZ ZDJĘCIE:

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ząb wypadł dziennikarce na antenie. Wszystko emitowano na żywo, widzowie nie mogą uwierzyć
  2. Przytulasz się twarzą do zwierząt? Dla własnego dobra lepiej wiedzieć, skutki są porażające
  3. Wrocław. Zamknęła labradora w piwnicy. Na podwórko wypuściła kilka razy
  4. Mocne słowa jednej z polskich fundacji. Ma dość. Po fali krytyki nie chce pomagać już zwierzętom
  5. Fotograf siedział sześć dni w lesie, żeby zrobić zdjęcia lampartom. Opłacało się, efekt jest powalający
  6. Życie turystów w Ustce zagrożone. Przeraźliwa sytuacja nie mieści się w głowie. Nieludzkie zachowanie

Źródło: dogingtonpost.com

Następny artykuł