Kundelek potrzebuje pomocy
Źródło: facebook/GRUPA Pomocy Zwierzętom RATUJ

Po śmierci pana kundelek został całkiem sam. Przez trzy miesiące czekał na pomoc

27 Sierpnia 2020

Kundelek po 8 latach swojego życia został sam jak palec. Śmierć zabrała mu jego ukochanego właściciela, a okoliczni mieszkańcy odwrócili się do niego plecami, kiedy potrzebował, żeby ktoś pocieszył go w tej trudnej sytuacji. Na ratunek pieskowi wyruszyła wolontariuszka z organizacji prozwierzęcej, która przewiozła go w bezpieczne miejsce. Rambo wciąż potrzebuje dużo wsparcia.

Kundelek o imieniu Rambo to 8-letni pies, który w ostatnim czasie stracił swojego jedynego właściciela. Śmierć rozdzieliła ich w przedwczesny sposób, pozostawiając czworonoga całkowicie zdanego na siebie samego. O losie potrzebującego zwierzęcia usłyszała jedna z wolontariuszek należąca do Grupy Pomocy Zwierzętom "RATUJ". Kobieta wsiadła w samochód i przejechała setki kilometrów, aby uratować Rambo.

Podczas jednego wyjazdu odebrano interwencyjnie 42 psy. Głodne, przestraszone i chore potrzebują naszej pomocyPodczas jednego wyjazdu odebrano interwencyjnie 42 psy. Głodne, przestraszone i chore potrzebują naszej pomocyCzytaj dalej

Prawie nikt nie interesował się losem kundelka

Pies przez całe swoje życie nie miał dużo szczęścia - najpierw pilnował terenu posesji, gnieżdżąc się w starej drewnianej budzie wystawionej na zewnątrz, aby później śmierć odebrała mu jedynego człowieka, którego darzył uczuciem. Cierpiąc głód i żałobę po opiekunie, Rambo wciąż przesiadywał obok swojego domu i bezgłośnie wołał o ratunek. Od trzech miesięcy każdy dzień wyglądał dla niego tak samo - czekanie przy budzie od rana do nocy. Tylko jeden dzień w tygodniu wyglądał inaczej. Wtedy w odwiedziny przyjeżdżał brat zmarłej osoby, który pokonywał bardzo długą trasę, aby nakarmić i napoić osamotnione zwierzę. Nikt inny nie zadbał o zaspokojenie podstawowych potrzeb kundelka.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Łódź. Odnaleziono staruszkę, która wyszła na spacer z buldogiem. Ale pies nie wrócił do domu
2. Matka zostawiła dziecko z psem, nagle usłyszała głośny płacz. Kamery nagrały, co zrobiło zwierzę
3. Robiła porządki w ogródku, natrafiła na podejrzanego robaka. Warszawianka zadzwoniła po pomoc

Kiedy wolontariusze z organizacji prozwierzęcej dowiedzieli się o przykrym losie psa, decyzja została podjęta niemal natychmiastowo - nie mogli zostawić go samego. Wydelegowana wolontariuszka pojechała samochodem do miejsca przebywania Rambo i wróciła z kundelkiem po blisko 5 godzinach. Wstępne badania lekarskie ujawniły, że około 8-letni kundelek ważący 20 kilogramów ma zaćmę na jednym oku. Jak opisują wolontariusze, Rambo bardzo źle radzi sobie ze stresem - oddaje mocz w pomieszczeniach, płacze i wyje w środku nocy. Po odbyciu konsultacji z psim behawiorystą oraz włączeniu leków uspokajających, konieczną stała się potrzeba rozpoczęcia pracy ze straumatyzowanym psiakiem. Wolontariusze pragną, aby dramatyczna przeszłość zwierzęcia nie rzutowała na resztę jego życia, dlatego potrzebują wsparcia finansowego, żeby zapewnić mu pomoc ze strony doświadczonego behawiorysty oraz odpowiednie leczenie. Pies musi przejść odrobaczenie, szczepienia, zabieg kastracji, który w dużym stopniu pomoże mu uporać się z nadpobudliwością oraz operację usunięcia zaćmy.

Więcej informacji na temat zbiórki na rzecz Rambo znajduje się TUTAJ.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Sądzili, że uratowali szczeniaki. Aż zastygli, kiedy usłyszeli, że to wcale nie są psy
  2. W czasie ślubu pan młody zalał się łzami, gdy zobaczył, co robi panna młoda. Niezwykła historia
  3. Nagranie z przetwórni drobiu doprowadza do łez. Dwa razy zastanowisz się, zanim kupisz kurczaka na obiad
  4. 5-latka otoczona stadem 14 owczarków niemieckich. Ojciec wszystko nagrał
  5. York spotkał na spacerze bezdomnego kotka. Właścicielka była porażona jego zachowaniem, niezwykłe wideo
  6. Zostały 4 dni, Zakopane podjęło decyzję. Wprowadzają zakaz, inaczej się nie dało

źródła: facebook/grupa pomocy zwierzętom RATUJ

Następny artykuł