Balkon
Źródło: unsplash/Joanna Derks

Kraków. Kundelek spadł z 4. piętra w jednej z kamienic. Tłumaczenia właściciela nie są jasne

18 Czerwca 2020

Kundelek wypadł z balkonu na 4. piętrze w jednej z krakowskich kamienic. Wypadł, a może został wyrzucony? Policja bada okoliczności w jakich doszło do śmierci bezbronnego zwierzęcia.

Do tragicznego i smutnego zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu w jednej z krakowskich dzielnic. Mieszkańcy zauważyli coś, co spada z czwartego piętra. Początkowo myśleli, że to dachówka, ale kiedy podeszli bliżej, wiedzieli już jak bardzo się mylili. Na ziemi leżał martwy pies. Zwierzę nie miało żadnych szans na przeżycie. Jak doszło do okropnego wypadku oraz czy był to wypadek?

Kraków. Pies wypadł z czwartego piętra

Do zdarzenia doszło przy ul. Konopnickiej w Krakowie. Mieszkańcy od razu wezwali policję, zwierzęcia nie dało się uratować. Krakowianie rozpoznali kundelka, okazało się, że pies kilka tygodni wcześniej został adoptowany przez jednego z mieszkańców. Psiak miał być podobno spokojny, potrafił chodzić na smyczy, nie zaczepiał innych zwierząt spotkanych na spacerze oraz nie przejawiał agresji w stosunku do ludzi. Czy taka była prawda? Właściciel psa nie do końca się z tym zgadza...

Zaczął śpiewać golden retrieverowi kołysankę. Kiedy drugi pies zobaczył, co się dzieje, zareagowałZaczął śpiewać golden retrieverowi kołysankę. Kiedy drugi pies zobaczył, co się dzieje, zareagowałCzytaj dalej

Radio Kraków dotarło do właściciela 11-letniego kundelka. Okazał się nim obcokrajowiec. Pies mieszkał pod jego dachem przez około 3 tygodnie. Po pewnym czasie kundelek miał zachowywać się agresywnie, atakował bez powodu opiekuna.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Niemowlę raczkowało do labradora. Rodzice nie zdążyli zareagować, kamera nagrała wszystko
2. Kot spróbował lodów, reakcja rozkłada na łopatki. Wideo ma już ponad 3 miliony wyświetleń, płaczemy ze śmiechu

- Byłem koło drzwi na taras, więc otworzyłem te drzwi. Chciałem go tam zostawić, ale on nie puszczał mojej ręki. Te szwy na mojej ręce to efekt ugryzienia. Wyszedłem na taras, poślizgnąłem się. To był burzowy wieczór i było ciemno. Poleciałem do tyłu. Byłem wstrząśnięty. Kiedy wstałem i zacząłem się rozglądać, okazało się, że psa już nie było - powiedział obcokrajowiec w rozmowie z dziennikarzem ww. mediów.

Policja bada okoliczności zdarzenia, przesłuchuje świadków, którzy mogą mieć wiedzę na ten temat. Do sprawy chce również włączyć się Krakowskie Towarzystwo Opieki Nad Zwierzętami. Jaka była prawda? Co wydarzyło się na balkonie?

ZOBACZ ZDJĘCIE:

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Szczeniak z najpiękniejszymi oczami na świecie. Wygląda jak z bajki Disneya
  2. Suczka została porzucona przy drodze. Kiedy ratownicy przyjechali ją uratować, zamarli
  3. Ksiądz odprawiał Mszę, kiedy wbiegł pies. Zachowanie czworonoga rozkłada na łopatki
  4. Spacer z psem zamienił się w walkę o przetrwanie. Ogromny aligator porwał zwierzaka do wody
  5. Matka zostawiła dziecko z 45-kilogramowym buldogiem. Kiedy wróciła z imprezy, jej świat runął w gruzach
  6. Przemysław Saleta adoptował niepełnosprawnego buldoga. Ich zdjęcia chwytają za serce

Źródło: radiokrakow.pl

Następny artykuł