Kundelek
Źródło: facebook/damianżurawski

Sosnowiec. Ktoś próbował utopić kundelka w lodowatej rzece. W sprawę zaangażował się radny

13 Lutego 2021

Rudy kundelek omal nie utonął w rzece Brynica w Sosnowcu. Czwartkowego popołudnia pies został wrzucony do lodowatej wody przez własnego właściciela. Świadkowie niewiarygodnego aktu okrucieństwa wobec zwierząt skontaktowali się z radnym miasta, relacjonując, iż oprawca wyglądał na młodego chłopaka. Cudem uratowany czworonóg trafił do schroniska.

Kundelek wpadł wprost do przeszywająco zimnej rzeki przepływającej przez Sosnowiec (woj. śląskie). Nie był to jednak nieszczęśliwy wypadek, lecz celowe działanie z rąk nikogo innego, jak własnego opiekuna. Osoba, której bezwzględnym obowiązkiem jest zagwarantowanie pupilowi bezpieczeństwa, prawie doprowadziła do jego śmierci.

Sadysta z Sosnowca wrzucił kundelka do rzeki

Zdarzenie miało miejsce 11 lutego około godziny 13.30 na osiedlu Piastów. To właśnie tam młody chłopak cisnął rudym kundelkiem do lodowatej wody. Przerażony pies ostatkiem sił wyczołgał się z lodowatej rzeki i schronił w jednym z osiedlowych sklepów. Stamtąd został przewieziony do Schroniska dla Zwierząt w Sosnowcu, gdzie ogrzano go i nakarmiono. Pracownicy nazwali czworonoga Tofik.

Sprawą psa wrzuconego do Brynicy zainteresował się radny Sosnowca, Damian Żurawski. Przedstawiciel władz samorządowych opowiedział we wpisie opublikowanym na Facebooku, dlaczego los pokrzywdzonego czworonoga tak bardzo go przejął.

Kilka dni temu wrzuciłem na swój profil na Facebooku zdjęcie psa, którego jakiś psychopata z Lubina wystawił za okno na parapet. Myślałem, że trudno będzie „przebić” takie zachowanie... Tymczasem w czwartek otrzymałem informację, że jakiś sadysta z Sosnowca wrzucił psa do lodowatej rzeki. Brak słów, żeby określić to, co się wydarzyło – mówi radny Damian Żurawski.

Świadkami dramatycznego zdarzenia były dwie młode dziewczyny, które wyznały, że nie był to pierwszy przypadek nieodpowiedniego traktowania Tofika przez jego właściciela. Chłopak miał już wcześniej znęcać się nad zwierzęciem.

Aktywiści ujawnili brutalną prawdę o życiu „frankenkurczakówAktywiści ujawnili brutalną prawdę o życiu „frankenkurczaków". Miliardy zwierząt żyje w niewyobrażalnym cierpieniuCzytaj dalej

Policja namierzyła sprawcę

W sprawie próby utopienia Tofika została powiadomiona policja. Dzięki informacjom otrzymanym od mieszkańców policji udało się ustalić tożsamość byłego właściciela Tofika. Na obecną chwilę motyw przestępstwa pozostaje nieznany. Jednakże niezależnie od intencji sprawcy, trauma, jaką przeżyło skrzywdzone zwierzę, jest kwestią bezdyskusyjną.

Z pomocą świadków udało się ustalić osobę, która znęcała się nad psem. Złożyłem zawiadomienie na komisariacie policji o popełnieniu przestępstwa z art. 6 ust. 2 Ustawy o ochronie zwierząt. Żadna osoba, która umyślnie próbuje skrzywdzić zwierzęta, nie pozostanie bezkarna! Zgłosiło się do mnie już kilka osób, które chciałyby zaadoptować psaopowiada radny w rozmowie z "Wyborczą".

Miejmy nadzieję, że wkrótce sprawca poniesie odpowiedzialność za popełniony czyn, zaś uroczy Tofik znajdzie nowych właścicieli, którzy zrekompensują mu wszystkie przykre przeżycia, jakich doświadczył.

Zobacz zdjęcie:

Artykuły polecane przed redakcję Świata Zwierząt:

Następny artykuł