kundelek i wolontariuszka
Źródło: Facebook.com/OTOZ Animals Inspektorat Warszawa

Imprezowała i zapomniała o mieszkających z nią psach. Kobieta urządziła im piekło

7 Października 2020

Kundelki przez tydzień były zamknięte w mieszkaniu kobiety, która wpadła w imprezowy ciąg. W ogóle nie przejmowała się ich losem. Przez siedem dni pozostawała pod wpływem alkoholu, pijąc poza mieszkaniem. Wolontariusze Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt wielokrotnie próbowali się z nią skontaktować. Kobieta powiedziała im coś strasznego.

Kundelki pozostawiła bez dostępu do wody i jedzenie. To cud, że przerażone zwierzęta przeżyły tydzień, żyjąc w niewyobrażalnie brudnym mieszkaniu. Trudno uwierzyć w to, że ktoś może być tak nieodpowiedzialny. Warszawski inspektorat OTOZu u sprawie poinformowali sąsiedzi, zaniepokojeni odgłosami dochodzącymi z jej lokalu. Fakt, że nie wiedzieli właścicielki od kilku dni sprawił, że podejrzewali, że mogło stać się coś złego. Prawda okazała się jednak dużo bardziej trywialna, jednak jednocześnie gorsza, od tego co przypuszczali.

Weszła do schroniska i rozpłakała się prosząc o oddanie jej psa. Zachowanie pracowników zwala z nógWeszła do schroniska i rozpłakała się prosząc o oddanie jej psa. Zachowanie pracowników zwala z nógCzytaj dalej

Kundelki spędziły tydzień zamknięte w mieszkaniu

Gdy przedstawiciele OTOZu w obstawie policji i straży pożarnej w końcu dostali się do mieszkania, zastali tam przerażający widok. Cala podłoga pokryta była odchodami. Panował tam niewyobrażalny bałagan. Dwa przerażone kundelki nie wiedziały co się dzieje.

- Dzięki współpracy z Policją, Strażą Pożarną i Eko Patrolem, psy zostały zabrane i zabezpieczone. Widok ich przerażonych oczu, walające się śmieci, odchody i mocz jeszcze bardziej utwierdziły nas w przekonaniu, że właścicielka urządziła im piekło. Złożyliśmy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i dopilnujemy, aby kobieta już nigdy nie miała pod opieką żadnych zwierząt - relacjonuje OTOZ na Facebooku.

Wolontariusze chcą pociągnąć kobietę do odpowiedzialność za los, jaki zgotowała dwóm niewinnym stworzeniom, które jej ufały.

DZISIAJ GRZEJE:1. Kotek o dwóch pyszczkach przyszedł na świat. Właściciele nie wierzyli własnym oczom, nikt nie dawał mu szans
2. Pies załatwił się w domu. Mężczyzna zrobił wstrząsającą rzecz, nie mieści się w głowie
3. Tragiczna wiadomość z Wrocławia. Niestety, nie żyje prawdziwy król

Kobieta nie przejmowała się losem kundelków

OTOZ podjął wiele prób kontaktu z właścicielką mieszkania. Sprawa mogła skończyć się dużo lepiej, gdyby kobieta po prostu wydała im zwierzęta. W sprawę nie trzeba by angażować policji. Po krótkiej rozmowie wszystko stało się jednak jasne. Kobieta życzyła swoim kundelkom jak najgorzej.

- Podczas, gdy my próbowaliśmy dostać się do mieszkania, aby uwolnić 2 psy, które od kilku dni ( według zeznać świadków siedmiu) pozostawione były bez dostępu do wody i jedzenia, właścicielka imprezowała, zapominając, że w domu są dwie żywe istoty. Poinformowała osobę zgłaszającą, że " Mam gdzieś te kundle, niech zdychają" i urwała kontakt, przez co mieliśmy ogromne trudności, aby dostać się do lokalu - czytamy w dalszej części relacji.

To porażający przykład nieodpowiedzialności. Właścicielka życzyła swoim psom śmierci. Nie tylko nie interesował jej ich los, było dużo gorzej. Porzucenie zwierząt w takich warunkach trzeba traktować jako znęcanie się nad nimi. Na miejscu zebrano dużo materiału dowodowego, który przekażą prokuraturze.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

Niewidomy i głuchy szczeniak wita swojego opiekuna. Wzruszające nagranieNiewidomy i głuchy szczeniak wita swojego opiekuna. Wzruszające nagranieCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Dzieciństwo Joanny było piekłem. Nie wiedziała, że bezdomni zmienią jej życie o 180 stopni
  2. Najdroższy kot świata. Kosztuje nawet do 40 tysięcy złotych, jest niewiarygodny
  3. Tragiczna wiadomość z Wrocławia. Niestety, nie żyje prawdziwy król
  4. Oddali go do schroniska, bo wyglądał jak "potwór". Szczeniak otrzymał szansę, niewiarygodne, jak się zmienił
  5. Właściciele psów mogą pójść na urlop. Znana firma wprowadziła urlop psacierzyński. Ile wynosi?
  6. Wielki dramat u Martyniuków. Teraz wiele się zmieni w życiu Zenka Martyniuka. "Pakuję walizki i wyjeżdżam"

Źródła: OTOZ Animals Inspektorat w Warszawie

Następny artykuł