kot uratowany przez policje
Źródło: policja.pl

Policjanci uratowali małego kotka. Groziło mu śmiertelne niebezpieczeństwo

28 Sierpnia 2020

Kot został dostrzeżony przez policyjny patrol. Kot był ranny i leżał na środku ruchliwej ulicy. Przejeżdżające samochody mijały go nie zatrzymując się. Malec był przerażony. Funkcjonariusze wiedzieli, że jeśli oni nie pomogą rudzielcowi, to prawdopodobnie czeka go śmierć na drodze. Zatrzymali się i przystąpili do akcji ratunkowej.

Kot stwarzał zagrożenie dla kierowców, którzy musieli bardzo gwałtownie hamować, by go nie przejechać. Być może ważniejszy jest fakt, że mocno zagrażał sobie. Nie chciał zejść z ulicy mimo, że kilku kierowców próbowało przekonać go, by się przesunął. Szybko poddawali się jednak prawdopodobnie śpiesząc się załatwić swoje sprawy. Kwestią czasu było, nim ktoś nie dostrzeże leżącego na ulicy malca i go rozjedzie. Policjanci zatrzymali się, włączyli sygnał i zatrzymali ruch, by zabrać go w bezpieczne miejsce.

Jak bawić się z kotem? Pomysły, które dadzą twojemu mruczkowi mnóstwo frajdyJak bawić się z kotem? Pomysły, które dadzą twojemu mruczkowi mnóstwo frajdyCzytaj dalej

Kot był ranny, leżał na środku drogi

Funkcjonariusze zauważyli, że nad okiem zwierzaka widnieje mała rana, niegroźna dla jego zdrowia. Gdy tylko podnieśli go z jezdni, mruczek od razu zaczął się do nich przytulać. Widać było, że zwierzak panicznie się bał, leżąc samotnie w niebezpiecznym miejscu. Prawdopodobnie strach sparaliżował go tak mocno, że nie mógł zdobyć się na to, by przejść w bezpieczne miejsce.

- Zwierzak nie chciał zejść z drogi i stwarzał zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego, ale przede wszystkim dla samego siebie. Funkcjonariusze zatrzymali się na poboczu, włączyli sygnały świetlne i delikatnie wzięli na ręce bardzo przestraszonego „rudzielca”. Kotek od razu przytulił się do policjantki, która zaopiekowała się maluchem. Funkcjonariusze rozpytali okolicznych mieszkańców, czy nie znają właściciela uciekiniera, który postanowił zwiedzać okolice, stwarzając jednak niebezpieczeństwo dla kierowców podróżujących przez tę miejscowość. Nikt jednak nie wiedział, do kogo może należeć kot. Biorąc to pod uwagę, a także fakt, że zwierzak miał ranę w okolicach oka, funkcjonariusze postanowili przewieźć go do schroniska dla zwierząt - czytamy w relacji policjantów z Wrocławia.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Znalazł na podłodze zjedzoną karmę kocią. Rozwiązanie tej zagadki jest inne niż myślisz
2. Wychudzony kotek śledził kobietę w drodze do domu. Nie chciał odejść, zrobiła jedyną słuszną rzecz
3. Pitbull tylko czekał aż właściciele wyjdą z domu. Na gorącym uczynku przyłapała go ukryta kamera

Kot był im bardzo wdzięczny za ratunek

Kot od razu okazał im wdzięczność za okazane mu zainteresowanie i pomoc. Wydawał się rozumieć, co się wydarzyło. Gdyby nie ich pomóc wszystko mogłoby się skończyć tragicznie. Na szczęście kot znalazł się pod odpowiednią opieką.

- Podczas podróży, kotek pokazał, że zna się na ludziach. Całą drogę przytulał się do funkcjonariuszki, która się nim zaopiekowała, dodatkowo przymilnie mrucząc, co stanowiło największą nagrodę za przeprowadzoną interwencję. „Rudzielec” został przekazany profesjonalistom ze schroniska dla zwierząt, którzy zadbali o to, aby maluchowi niczego nie brakło. A funkcjonariusze, w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, wrócili do patrolowania powiatu wrocławskiego, niosąc pomoc wszystkim jego mieszkańcom, nawet tym najmniejszym - dodał policjant.

Jeśli nie zgłosi się po niego właściciel maluch trafi do adopcji. Sądząc po zdjęciach to piękny i dorodny kocurek, nie powinien mieć żadnego problemu ze znalezieniem domu.

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Psy zakradły się do pokoiku niemowlaka. Ukryta kamera uchwyciła, co zrobiły, rodzice nie mogli się otrząsnać
    2. Odwołali wesele i przekazali jedzenie bezdomnym w schronisku. Dzień ślubu spędzili z potrzebującymi
    3. Niewidomy pies wrócił do schroniska. Powody dla których go oddano zdumiewają
    4. Chihuahua zobaczył, jak inne psy bawią się jego zabawkami. Aż się w nim zagotowało, można się popłakać ze śmiechu
    5. Małe labradory walczą ze sobą. Wtedy zjawia się ich mama i reaguje w jedyny słuszny sposób
    6. Nic nie zapowiadało tak dramatycznego obrotu spraw. Żołnierze wkroczyli do akcji, zatrważające nagranie

źródło:policja.pl

Następny artykuł