kot ranny
Źródło: Facebook.com/Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt

Kot w tragicznym stanie uratowany od pracownicy kliniki weterynarii. Jest sparaliżowany, a zdjęcia odbierają mowę

24 Listopada 2020

Kot, który znalazł się pod opieką wolontariuszy Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt, był w strasznym stanie. Zwierzę przez wiele dni cierpiało sparaliżowane w klatce. Fundacja opisała jego historię w poście na Facebooku.

Kot został umieszczony w domu tymczasowym, u jednej z wolontariuszek DIOZu. Trafił do niej po tym, jak przebywał pod opieką kobiety odpowiedzialnej za cierpienie wielu zwierząt, która podobną działalność prowadziła w Głuszycy. Jej podopieczni byli wygłodzeni, niektórzy śmiertelnie, na ich ciele widać było otwarte rany. Podobny los spotkał tego biednego mruczka o imieniu Fuks. Na szczęście otrzyma on w końcu odpowiednią opiekę.

Brak słów, wyrzucili psa z 8 piętra. Nie przeżył, kara dla właściciela brzmi jak ponury żartBrak słów, wyrzucili psa z 8 piętra. Nie przeżył, kara dla właściciela brzmi jak ponury żartCzytaj dalej

Kot był w strasznym stanie

Wolontariusze, opisując stan zwierzaka, nie szczędzą gorzkich słów pod adresem jego byłej opiekunki. Kobieta prowadziła praktykę technika weterynarii. Trafiały do niej ranne i wymagające specjalistycznej opieki zwierzęta, które uratowano w trakcie interwencji. Wszystko wskazuje na to, że nie otrzymywały one adekwatnej opieki.

- Kot trafił do Malwiny sparaliżowany, gdy ta prowadziła praktykę jako technik weterynarii. Opieka nas takim zwierzęciem wymaga ogromnego poświęcenia, regularnej toalety i stosowania środków przeciwodleżynowych... Co tymczasem zrobiła Pani W.? Wrzuciła cierpiące zwierzę do klatki w swoim pseudogabinecie i na tym jej pomoc się zakończyła. Kot brodził we własnych fekaliach i moczu, a to wszystko wywołało u niego niewyobrażalnie, głębokie odleżyny - pisze DIOZ na Facebooku.

DZISIAJ GRZEJE:
1. Policjant w mroźną noc znalazł w rowie porzuconego jamnika. Ktoś zrobił mu niewybaczalną rzecz, skazując na śmierć
2. Skarbówka ma prezent dla Polaków. Do portfela może trafić 3250 złotych, wszystko dzięki nowej uldze podatkowej
3. Dramatyczna sytuacja schroniska Kundelek. Potrzeba domów tymczasowych, pracownicy chorują, nie ma kto zajmować się zwierzakami

Zwierzę odebrane technik weterynarii

Obraz jej praktyki, jaki wyłania się z opisu wolontariuszy, wskazuje na to, że działania kobiety plasują się gdzieś pomiędzy błędem w sztuce a graniczącym ze znęcaniem się nad zwierzętami zaniedbaniem. Kot, którego historię tutaj przytaczamy, jest tylko jednym ze zwierząt, jakich w związku z jej działalnością miała stać się krzywda.

Na szczęście Fuks znajduje się już pod specjalistyczną opieką. Poza tym, że znalazł się w domu tymczasowym, u wolontariuszki, która zrobi wszystko by miał u niej adekwatne warunki, jest pod opieką weterynarza, walczącego o przywrócenie sprawności jego tylnym łapkom. Trzymamy kciuki za to, by leczenie biednego zwierzaka zakończyło się pełnym sukcesem. Kot, który tak wiele wycierpiał, zasługuje na lepsze życie.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

Porażający materiał w Uwaga! TVN. 60 skrajnie zaniedbanych psów odebrane lekarce weterynariiPorażający materiał w Uwaga! TVN. 60 skrajnie zaniedbanych psów odebrane lekarce weterynariiCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE W NASZYCH SERWISACH:

    1. Właśnie padła wiadomość dot. tegorocznej kolędy. Wielu wiernych jest oszołomionych decyzjami
    2. Ferie 2021: wszystko już jasne. Gowin potwierdził wiadomość ws. sezonu zimowego
    3. "Myślałem, że to owczarek lub husky". Mężczyzna uratował zwierzę, ale nie był to pies
    4. Suczka nie przestawała lizać właścicielki po nosie. Próbowała ją ostrzec, wizyta u lekarza wyjawiła całą prawdę
    5. Kotka zamieszkała w Kościele. Po jej śmierci księża zdecydowali się na piękny gest
    6. Suczka urodziła się jako mieszanka golden retrievera i jamnika. Najsłodsza rzecz, jaką dziś zobaczycie
    7. Nie mogli uwierzyć w tajemnicze znalezisko na środku pustyni. Olbrzymi metalowy monolit dziełem kosmitów?

źródło: facebook.com

Następny artykuł