Alinity Divine
Źródło: youtube/ eadspace

Dla pieniędzy robiła z kotem straszne rzeczy. Podczas transmisji zwierzę odpłaciło się jej z nawiązką

16 Września 2020

Kot należący do Natalii Mogollon, znanej szerzej w Internecie pod pseudonimem "Alinity Divine", nie miał łatwego życia. Przez lata był okrutnie traktowany przez swoją panią, która dopuszczała się coraz to bardziej skandalicznych czynów na swoim pupilu. Brutalnymi popisami chwaliła się podczas transmisji na żywo na platformie Twitch, gdzie oglądający każdego dnia przekazywali jej niebotyczne sumy pieniędzy za kontynuowanie swojej działalności. Jednakże, przyszła w końcu długo wyczekiwana chwila, gdy kot zemścił się na właścicielce. Wszystko zostało nagrane.

Kot to zwierzę, które w Internecie uchodzi za niemal święte. Każda osoba prowadząca publiczną działalność w sieci doskonale zdaje sobie sprawę, że złe traktowanie mruczków to prosta droga na skróty do zostania wrogiem publicznym numer jeden. Najwidoczniej Natalia Mogollon, która w sieci figuruje pod pseudonimem "Alinity Divine" nie przejęła się wizją stygmatyzacji przez tysiące użytkowników. W trakcie licznych transmisji na swoim kanale na platformie Twitch pokazała z dumą, w jak haniebny sposób traktuje swoje zwierzę. Za karygodne zachowanie dostawała pieniądze. Wkrótce później pożałowała, zemsta dosięgnęła ją niespodziewanie.

Gdy odnalazł zaginiony telefon, zdębiał. W galerii pojawiły się niesamowite zdjęcia złodzieiGdy odnalazł zaginiony telefon, zdębiał. W galerii pojawiły się niesamowite zdjęcia złodzieiCzytaj dalej

Streamerka rzucała kotem i poiła go alkoholem

Sprawa nieetycznej postawy Alinity Divine od dawna była poruszana wśród twórców internetowych, lecz dopiero pewne straszne wydarzenie zapoczątkowało lawinę krytyki, która spadła na streamerkę. Chociaż Natalia mówi o samej sobie, że jest miłośniczką zwierząt, to jej zachowanie świadczy o zupełnej odwrotności. Podczas jednej z transmisji Natalia dostała pytanie od oglądającego, co robi ze swoim kotem o imieniu Milo. W odpowiedzi powiedziała "rzucam nim dla sławy", jednocześnie podnosząc zwierzę z kolan i rzeczywiście rzucając nim przez ramię. Widzowie byli zszokowani, lecz znalazły się osoby, które celowo prowokowały młodą kobietę do podobnych zachowań. Gamerka w dużym stopniu utrzymuje się z wpłat swoich fanów, którzy nawet po tym zdarzeniu nie przestali przelewać pieniędzy na jej konto. Na swoją obronę miała fakt, że zwierzę wchodziło jej na klawiaturę i utrudniało grę.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Dlaczego psy i koty się nie lubią? Powody wcale nie są oczywiste
2. Wiewiórka znieruchomiała, kiedy zobaczyła ogrom orzeszków. Zabawne nagranie podbija internet
3. Golden retriever przyłapany na gorącym uczynku. Jego przeprosiny topią serca

Pewien użytkownik platformy Youtube zebrał w całość wszystkie fragmenty transmisji na żywo z kanału Alinity Divine, na których widać, że kobieta niejednokrotnie dopuściła się znęcania nad biednym pupilem. Streamerka rzucała nim po pokoju, przyczepiała mu naklejki na pyszczek, siadała na nim, pakowała go w papier prezentowy, zrzucała z mebli m.in z wysokiego drapaka, otwierała mu szczękę i chwytała za język wbrew jego woli oraz zmuszała go do picia wódki. Internauci byli oburzeni. Apele i setki próśb o zablokowanie jej kanału, które pochodziły od zaniepokojonych użytkowników, przez długi czas nie przynosiły większych efektów. Natalia czuła się bezkarnie.

Zemsta była słodka

Pomimo upływu czasu burza wokół działalności Alinity nie słabła. Wiele osób wciąż żądało od zarządu platformy Twitch, aby zablokowali jej konto i uniemożliwili pobieranie dotacji od fanów. Przeciwko aktywności młodej kobiety wypowiedziała się także organizacja PETA. We wpisie opublikowanym na Twitterze zauważono, że obecność Natalii w Internecie "wysyła niebezpieczny przekaz do osób, które oglądają jej transmisje". Streamerka zlekceważyła słowa aktywistów i kontynuowała okrutne praktyki, czerpiąc z nich zyski. Nie spodziewała się, że zemsta wkrótce ją dosięgnie.

Podczas jednej z transmisji Milo bez uprzedzenia rzucił się na jej rękę i z całej siły ją ugryzł. Alinity zwijała się z bólu, a nawet się rozpłakała. Widać na pierwszy rzut oka, że kot nie cierpi swojej pani, a ich relacja nie należy do przyjacielskich. Ostatecznie konto Alinity Divine zostało usunięte, a Natalia wystosowała publiczne przeprosiny.

"Rozumiem zaniepokojenie sytuacją i przepraszam za błąd w ocenie sytuacji. Nie powinnam się denerwować na Milo. Sytuacja z wódką wydarzyła się ponad rok temu, ale to też było bardzo głupie” – napisała na twitterze - „Rozumiem także chęć zgłoszenia mojego zachowania przez organizacje zajmujące się ochroną zwierząt. Zachęcam wszystkich do zgłaszania podobnych sytuacji, jeśli czują, że zwierzęta są gdzieś źle traktowane”. – dodała.

„Moje zwierzęta są kochane i mieszkają w domu, w którym się o nie dba”. – napisała na sam koniec, lecz opinię w tej sprawie pozostawiamy Waszej ocenie.

ZOBACZ WIDEO:

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Jerzy Stuhr z synem i wnukiem wybrali się na górską wycieczkę. Fani są pod wrażeniem ich wspólnego zdjęcia
  2. Szczeniak urodził się z pięcioma łapkami. Jego wygląd odbiera mowę, jest niezwykły
  3. Psy były więzione latami w laboratorium. Nagrano moment, gdy po raz pierwszy wypuszczono je na spacer
  4. Dlaczego kot mnie liże? Powody mogą Cię zaskoczyć
  5. Właścicielka suczki bije się w pierś. Tragiczna pomyłka kosztowała pupila życie, porażające
  6. Gigantyczne kłęby dymu, kolejne zastępy straży w drodze. Pożar jest bezlitosny, mamy nagranie

źródło: boop.pl, wprost.pl

Następny artykuł