kot czyta
Źródło: pixabay.com/BibBornem

Kot otrzymał możliwość oddania głosu w wyborach. Niestety nie dowiemy się na kogo by głosował

15 Lipca 2020

Kot mógłby zagłosować w nadchodzących wyborach prezydenckich w USA. W wyniku urzędniczej pomyłki, właściciel czworonóg otrzymał list z prośbą o dopisanie się do listy wyborców. Takie wnioski otrzymują wszyscy pełnoletni obywatele danego stanu. Kot w momencie doręczenia listu nie żył jednak od 12 lat.

Kot o imieniu Cody Tims poproszony został o uzupełnienie dokumentów, potrzebnych do zarejestrowania go w spisie wyborców. Przesyłkę, w której zawarto wezwanie odebrał jego właściciel Ron Tims. Błąd w bazie danych urzędu sprawił, że kot wpisany został do niej jako jego krewny.

Skandaliczne zachowanie mężczyzny. Poszedł na Skandaliczne zachowanie mężczyzny. Poszedł na "10 minut" do sklepu, zostawiając w aucie psaCzytaj dalej

Kot otrzymał pakiet, uprawniający do rejestracji jako wyborca

Właściciel kota jest rozbawiony całą sytuacją. Ciepło wspomina mruczka, którego pożegnał już 12 lat temu. Gdyby żył Cody miałby dziś 30 i pół roku. Nadchodzące wybory są ważne dla wielu amerykanów, nic więc dziwnego, że istnieje presja na to, by jak najwięcej obywateli oddało swoje głosy.

-To był świetny kot, w domu i na dworze, uwielbiał swoją rodzinę i swoją okolicę. Gdy odszedł miał 18 i pół roku. Skoro próbują zarejestrować kota, to stawka musi być bardzo wysoka. Ciekawe kogo jeszcze próbują dopisać. Być może węże psy i myszy też dostały takie listy - mówi żona właściciela kota w rozmowie z Associated Press.

DZISIAJ GRZEJE: 1.Na kochający dom czekał 2461 dni. Wzruszająca adopcja psa ze schroniska
2.Pies złapał małego kota i przesunął na bok. Nieprawdopodobne, co kierowało zwierzęciem

Trudno sobie wyobrazić jak mogło dojść do takiej pomyłki. Być może to, że w dokumentach kota widniało nie tylko jego imię, ale i nazwisko wprowadziło osoby odpowiedzialne za prowadzenie ewidencji w błąd. Ciekawe jednak jest to, że od momentu, w którym kot ukończyłby 21 rok życia wybory odbywały się co najmniej dwa razy. Nigdy wcześniej nie otrzymał on jednak takiej przesyłki.

Urzędnicy twierdzą, że kot nie mógłby zagłosować

Zdaniem urzędu, kot i tak nie mógłby oddać głosu, by otrzymać kartę do głosowania należy przedstawić do wglądu komisji dokument ze zdjęcia. Możliwe jednak, że skoro kot może otrzymywać oficjalne pisma mógłby także wystąpić o wydanie dokumentu tożsamości, lub przystąpić do egzaminu na prawo jazdy. Właściciel zmarłego futrzaka zażartował, że kot na pewno wybrałby partię demoKOTyczną (demoCAT).

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Kociak wygląda, jakby go namalował Picasso. Internauci oszaleli na jego punkcie
  2. Dlaczego psy kopią łapkami po załatwianiu się? Prawdziwy powód może cię zaskoczyć
  3. Na kochający dom czekał 2461 dni. Wzruszająca adopcja psa ze schroniska
  4. Wskoczył do wody, aby ratować ważącego 180-kilogramów niedźwiedzia. Wszystko się nagrało
  5. Kobieta próbowała ugryźć ośmiornicę. Zwierzę przeszło do kontrataku
  6. Malutki szczeniak podbiegł do doga niemieckiego. Reakcja została nagrana

Źródło: wprost.pl

Następny artykuł