Mężczyzna stanął przed sądem
Źródło: pexels/FOX

Potraktował kota w nieludzki sposób, teraz pożegna się z wolnością. Niewiarygodne, dlaczego tak postąpił

3 Września 2020

Kot stracił życie w wyniku brutalnego ataku ze strony pijanego mężczyzny. 37-letni mieszkaniec gminy Sośnie w województwie wielkopolskim dopuścił się wstrząsającego czynu na bezbronnej istocie. To nie pierwszy raz, kiedy mężczyzna skrzywdził zwierzę. Teraz czeka go powrót do więzienia.

Kot nie przeżył bliskiego spotkania z 37-letnim mieszkańcem wioski w województwie wielkopolskim. Mężczyzna już wcześniej wykazywał szczególną agresję wobec zwierząt, za co została mu wymierzona kara pozbawienia wolności. Jednakże, pobyt w więzieniu nie zmienił jego nastawienia wobec czworonogów.Tym razem dopuścił się morderstwa kota, którym z całej siły uderzał o chodnik. Jak tłumaczy, miał ku temu racjonalny powód. Sąd Okręgowy w Ostrowie Wielkopolskim, który wydał wyrok w sprawie mężczyzny, nie potraktował go pobłażliwie. Wkrótce spotka go surowa kara.

Założyli kotu kołnierz na szyję i nagrali, gdy stanął przed lustrem. Nic go tak nie oszołomiło jak własne odbicieZałożyli kotu kołnierz na szyję i nagrali, gdy stanął przed lustrem. Nic go tak nie oszołomiło jak własne odbicieCzytaj dalej

Tłukł kotem o beton, zwierzę nie przeżyło

37-letni mężczyzna jest recydywistą w kwestii znęcania się nad zwierzętami. W lipcu 2018 roku skatował na śmierć psa, który przeszkadzał mu w alkoholowej libacji. Za popełnione przestępstwo trafił na 10 miesięcy do więzienia. Niestety, jak się okazuje, pobyt w zakładzie karnym niczego go nie nauczył. Zwyrodnialec dopuścił się ponownego przestępstwa, tym razem pozbawiając życia kota w równie bezlitosny sposób. Będąc pod wpływem alkoholu złapał zwierzę i uderzał nim o betonową posadzkę, dopóki nie wyzionęło ducha. Po całym zajściu wrzucił zwłoki do przydomowego wychodka.

DZISIAJ GRZEJE: 1.Owczarek niemiecki nie mógł się ruszyć zza krat. Sąsiedzi myśleli, że utknął, prawda okazała się być inna
2. Ogromne ognisko koronawirusa w polskim szpitalu. Wszystko przez jednego pacjenta, oddział zamknięto
3. Wrocław. Pies policyjny wpadł na trop w piwnicy. Nie do wiary, kogo znalazł

Argumentacja zachowania sadysty jest bulwersująca. Podczas rozprawy sądowej w Sądzie Rejonowym w Ostrowie Wielkopolskim 37-letni mężczyzna tłumaczył, że zabił zwierzę, ponieważ płoszyło mu kury.

- Zauważyłem, że tych kurczaków jest coraz mniej. To były małe kurczaki. Tydzień miały, może półtora. I z kwoką chodziły. I zauważyłem, że kot przychodzi. Gdyby nie przychodził, tobym tego nie zrobił. I gdybym nie pił. Dziś żałuję tego - powiedział we wtorek przed sądem w Ostrowie Wielkopolskim, cytowany przez "Fakty Kaliskie".

Zapadł wyrok, sędziowie nie szczędzili słów krytyki

Sędzia Wojciech Baszczyński, który prowadził sprawę 37-letniego sadysty zwierząt nie krył pogardy dla brutalnego zachowania mężczyzny.

- To był okrutny, bestialski czyn. Nie ma wytłumaczenia tego, co zrobił oskarżony. Nie tłumaczy go alkohol, bo to - co zaznaczył już ustawodawca - nie jest okoliczność łagodząca. Oskarżony ma problem z alkoholem i powinien przejść terapię. W więzieniu są takie możliwości i powinien z nich skorzystać. To nie będzie łatwa droga, ale inaczej nie uda się zrozumieć oskarżonemu swojego postępowania - argumentował sędzia w trakcie wtorkowej rozprawy.

- Wyrok musi mieć także zadanie prewencyjne. To nie jest tak, że sądy takie sprawy umarzają. Ten wyrok pokazuje, że bardzo poważnie takie przestępstwa są przez sądy traktowane, a kary są współmierne do czynu. Bo to są czyny wysoce szkodliwe społecznie - dodał sędzia Baszczyński.

Sąd wymierzył mu rok pozbawienia wolności, a także zabronił posiadania jakichkolwiek zwierząt, w tym domowego ptactwa, przez okres najbliższych pięciu lat. Wyrok nie jest prawomocny.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Czekała cała Polska, wreszcie się stało. Będą kary dla prawdziwych winowajców w sprawie Komendy
  2. Minister Zdrowia przekazał pilne wiadomości. Duże zmiany w całym kraju
  3. Suczka chodziła z gigantycznym guzem przez dwa lata. Nikt jej nie pomógł, teraz jest szansa
  4. Z kochającego domu trafił na ulicę. Inny niż wszyscy myślą powód
  5. Cudem wydarli szczeniaka z rąk oprawcy. Maluch walczy o życie, potrzebna jest pilna pomoc
  6. Pasażerowie pilnie poszukiwani. Kierowca zakażony, jeździł dużo tras

źródło: fakt.pl

Następny artykuł