janusz korwin-mikke
Źródło: instagram.com/januszkorwinmikke/

Korwin-Mikke znów kupił fajerwerki. Czy w tym roku też strzelał przy psie?

1 Stycznia 2021

Janusz Korwin-Mikke jest postacią kontrowersyjną nie tylko ze względu na swoją działalność polityczną. W zeszłego Sylwestra prezes partii KORWiN wzbudził oburzenie, gdy opublikował filmik, na którym bawi się ze swoim terierem Odim petardami. Wczoraj z kolei pokazał zdjęcie z fajerwerkami i swoim podopiecznym, czy postanowił na złość przeciwnikom powtórzyć akcję z zeszłego roku?

Korwin-Mikke w zeszłym roku wyjątkowo zalazł za skórę przeciwnikom, gdy pokazał, jak „bawi się” ze swoim psem przy pomocy petard, wybuchających tuż obok czworonoga. Polityk twierdził, że w ten sposób od lat tresuje i uodparnia swojego podopiecznego na głośne dźwięki. Szczególnie nie spodobało się to europosłowi Lewicy, Łukaszowi Kohutowi, który złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwym popełnieniu przestępstwa.

Korwin znów strzelał przy psie?

Zeszłoroczna sytuacja nie spodobała się znacznej części społeczeństwa. Polityk musiał tłumaczyć się ze swojego działania, które zostało przez wielu wprost określone znęcaniem nad zwierzętami.

Korwin twierdzi, że fajerwerki są dobre dla psów i z pomocą petard tresuje swojego podopiecznego. Zeszłoroczny incydent nie był pierwszym z udziałem polityka - dwa lata temu rozpętała się burza o dokładnie to samo, jednak on widocznie nie zamierza zaprzestać osobliwej praktyki.

Nie wiadomo, czy w tym roku prezes zgodnie z tradycją znów strzelał przy psie. Jedyne, co wiemy na pewno, to że zakupił sporą ilość fajerwerków, czym pochwalił się na Instagramie. Na zdjęciu oprócz polityka trzymającego sztuczne ognie, widać też jego pupila, a zdjęcie opatrzone zostało wymownym opisem:

- Zdążyliśmy kupić fajerwerki przed godziną milicyjną.

Polityk, póki co nie potwierdził, ani nie zaprzeczył, czy ponowił swą dziwną praktykę z udziałem psa. Miejmy nadzieję, że Odi w tym roku miał spokojnego Sylwestra, choć jak widzieliśmy na nagraniu z zeszłego roku, psiak zupełnie nie boi się hałasu, ani ognia. I choć widać było, że dobrze bawi mu się petardami, takie zabawy są zwyczajnie nieodpowiedzialne.

Tragiczny finał sylwestrowej nocy. Przez fajerwerki zmarł 4-letni piesTragiczny finał sylwestrowej nocy. Przez fajerwerki zmarł 4-letni piesCzytaj dalej

Korwin-Mikke znęcał się nad psem?

To z tego powodu rok temu śląski europoseł Lewicy, Łukasz Kohut złożył zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Otwocku. Chodzi oczywiście o możliwość znęcania nad zwierzęciem przez Korwina.

- Na tym nagraniu J. Korwin-Mikke rzuca uprzednio odpalone petardy na ziemię, a pies, którego trzyma na smyczy, próbuje złapać palące się petardy do pyska. Zdaniem europosła Kohuta to zachowanie mogło narazić zwierzę na stres oraz możliwość doznania uszczerbku na zdrowiu lub życiu - uzasadniła Inga Rudecka, doradczyni parlamentarna europosła, cytowana przez portal rybnik.naszemiasto.pl.

Łukasz Kohut nie po raz pierwszy podjął działanie w interesie zwierząt, jednak do tej pory nie ukazały się rezultaty dochodzenia w sprawie Korwina. Jak widać na profilu polityka, Odi wciąż jest pod jego opieką, tak więc możemy się domyślać, że śledztwo nie wykazało jednoznacznie znęcania nad psem.

Zobacz zdjęcia i wideo:

Janusz Korwin-Mikke

fot. Jan Bielecki/East News

Następny artykuł