smutny pies leży na ziemi
Źródło: unsplash/Fineas Gavre

Poszła na kwarantannę, odmówiono jej pomocy przy psie. Słowa niektórych polskich urzędników oburzają

28 Września 2020

Koronawirus nie odpuszcza. Codziennie padają kolejne rekordy w liczbie zarażonych nim osób. Na kwarantannie przebywa obecnie ponad 140 tysięcy osób. Wiele z nich skarży się na wadliwe procedury oraz brak rozwiązań podstawowych problemów osób przebywających w przymusowej izolacji. Słuchaczka tok.fm opisała dziennikarzom tego radia swoją historię.

Koronawirus "przywędrował" do Polski w lutym bieżącego roku. Rządzący mieli wiele czasu na wypracowanie rozwiązań, zapewniając osobom przebywającym na kwarantannie odpowiednie warunki na jej odbycie. Mimo to, ludzie wciąż skarżą się na jakość usług publicznych czy utrudniony dostęp do informacji na temat ich praw i obowiązków. O ile wszyscy rozumieją, że podczas kwarantanny nie mogą wychodzić z domu, pozostaje pytanie o to, jak mają zapewnić sobie dostęp do żywności i leków czy jak zadbać o potrzeby swojego pupila. Nie każdy o pomoc może poprosić o sąsiada. Okazuje się, że urzędnicy też nie są chętni do pomagania...

Skandaliczne zachowanie turystów w Tatrach. Narazili konie, tragediaSkandaliczne zachowanie turystów w Tatrach. Narazili konie, tragediaCzytaj dalej

Koronawirus daje się we znaki wszystkim

Trudna, niespotykana wcześniej sytuacja zmusiła rządzących do wprowadzenie wielu środków zapobiegawczych i obostrzeń. Przepisy w początkowej fazie epidemii zmieniały się właściwie z dnia na dzień. Powstał chaos prawny i administracyjny, w którym trudno odnaleźć się nawet osobom śledzącym wszystkie kanały informacyjne. W ostatnich dniach słuchaczka tok.fm znalazła się na kwarantannie. Potrzebowała pomocy przy wyprowadzce psa, który nie rozumie przecież, dlaczego nie może wyjść na spacer? Nie chciała ryzykować wyjściem z domu, ponieważ kara jaką mogła otrzymać wynosi nawet 30 tys. złotych. Ktoś musiał jej pomóc przy spacerach. Ale kto? Kobieta zwróciła się do różnych instytucji i służb.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Niesłyszący mężczyzna przygarnął szczeniaka jedynego w swoim rodzaju. Ich wspólna historia wzrusza do łez
2. Pies przeprasza swojego kolegę za zjedzenie przysmaku. Nic słodszego dziś nie zobaczycie
3. Policja aresztowała eko-aktywistów. Włamali się do ubojni świń w ważnym celu, teraz grożą im zarzuty

Zwierzęta cierpią przez pandemie koronawirusa

Kobieta skontaktowała się z sanepidem i ośrodkiem pomocy rodzinie. W słuchawce nie usłyszała słów współczucia czy rozwiązania jej problemu. "Słyszałam, że nie są w stanie mi pomóc. Że jak brałam psa, to powinnam przewidzieć, że mogą być problemy. To jakiś absurd. Jedna osoba mi powiedziała, że jeden pies to nie problem - że rolnik, który ma 30 krów, to jest dopiero problem. Ja to oczywiście rozumiem, ale ten brak chęci pomocy mnie rozbroił. Czułam się bezradna, a na co dzień bardzo nie lubię tego uczucia - opowiada nauczycielka" - wyznała p. Elżbieta w rozmowie z dziennikarzami.

Bezradna kobieta zadzwoniła na policje prosząc ich o wsparcie. Podczas rozmowy rozpłakała się, jednak nie uzyskała informacji, co ma zrobić. Ostatecznie z psem wyszedł znajomy rodziny, ale p. Elżbieta jest pewna, że nie tak pomoc ze strony państwa powinna wyglądać. Tok.fm skontaktowało się z urzędem wojewódzkim, który odpowiada za sprawy kwarantanny mieszkańców Lubelszczyzny. Okazuje się, że osoby przebywające na izolacji powinny ściągnąć na telefon aplikacje do odbywania kwarantanny, gdzie jest możliwość zaznaczenia swoich potrzeb. Jeżeli ktoś nie posiada aplikacji powinien skontaktować się z ośrodkiem pomocy społecznej, który ma listę chętnych do pomocy wolontariuszy. Zawsze powinni starać się pomóc pracownicy MOPRu czy MOPSu. Pomoc można również uzyskać od Wydziały Zarządzania Kryzysowego z urzędzie wojewódzkim.

Przypominamy, że w sieci istnieje również grupa "Pies w Koronie", gdzie można poprosić o wsparcie przy wyprowadzaniu czworonoga. Pozostaje jednak zadać pytanie, czy osoby starsze bez dostępu do Internetu poradzą sobie bez tych wszystkich aplikacji i grup? Czy urząd wojewódzki pomoże?

Kot za żadne skarby nie chce wyjść z posłania psa. Biedny buldog francuski próbuje wszystkiegoKot za żadne skarby nie chce wyjść z posłania psa. Biedny buldog francuski próbuje wszystkiegoCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nikt nie wierzył w powodzenie pary karłów. Jak wyglądają teraz ich dzieci?
  2. Wierny pies nie chciał opuścić nieprzytomnego pana na krok. Zdjęcia rozczulają do łez
  3. Amstaff wskakuje na łóżko, gdzie śpi niemowlę. Właściciel nie jest w stanie go powtrzymać
  4. Myślała, że padła ofiarą nieśmiesznego żartu. Po 10 latach znaleziono jej kota, niewiarygodne, co się z nim stało
  5. Niemożliwe zachowanie 2 psów. Nagranie kierowcy jest hitem, nikt nie potrafi go wyjaśnić
  6. Polsat właśnie przekazał, rząd wydał rozporządzenie. Chodzi o zakaz lotów, wielu złapie się za głowy

Źródła: tok.fm

Następny artykuł