koń na pogrzebie
Źródło: facebook.com/Janna Grapperhaus Midwife

Koń pożegnał się z opiekunem we wzruszający sposób. Wcześniej został uratowany przez swojego pana

30 Października 2020

Konie to piękne i inteligentne zwierzęta, zdaniem wielu zdolne do nawiązywania głębokich relacji z człowiekiem. Gest jednego z nich na pogrzebie jego właściciela wydaje się to dobitnie dowodzić. Zachowanie zwierzaka wzrusza do łez.

Koń, który w tak piękny sposób upamiętnił swojego zmarłego właściciela, nie zawsze pałał do ludzi miłością. W młodości był tak agresywny i dziki, że poprzedni właściciele chcieli się go pozbyć w okrutny sposób. Zwierzęta kopytne, które mają służyć ludziom do jazdy, trzeba odpowiednio ułożyć. W innym wypadku będą narowiste, mogą kopać i zrzucać dosiadającego ich człowieka. Obecnie stosuje się szereg różnych metod, w tym trening pozytywny, oparty na nagradzaniu pożądanych zachowań. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu dominowało jednak inne podejście.

Rowerzystka w ostatniej chwili zobaczyła kocięta na drodze. Ratownicy z Tarnowa łapali je kilka godzinRowerzystka w ostatniej chwili zobaczyła kocięta na drodze. Ratownicy z Tarnowa łapali je kilka godzinCzytaj dalej

Koń nie pozwalał się dosiąść

Ujeżdżanie konia to skomplikowany proces. Zwierzęta, które rodzą się w stajni, zazwyczaj nie sprawiają właścicielom żadnych problemów. Ogiery, które żyły na wolności, lub którym właściciele nie poświęcali wcześniej zbyt wiele uwagi, są z kolei dla swoich opiekunów nie lada wyzwaniem.

Ogier, który na pogrzebie mężczyzny wykonał wobec niego tak piękny gest, należał do takich zwierząt. Jego poprzedni właściciele nie potrafili zapanować nad nim. Próbowali wszystkich znanych im metod, ale koń nie chciał, aby ktokolwiek na nim siadał. Niestety, opiekunowie bili też zwierzę, odmawiali jedzenia, picia i zamykali w ciasnej i ciemnej komórce. Te okrutne działania miały złamać jego ducha walki i zmusić do uległości. Nieustraszony koń nie miał zamiaru poddać się brutalnemu traktowaniu. Jego opór jedynie rósł. Zwierzę na widok człowieka zaczynało gryźć i kopać.

Właściciele mieli go dość. Uznali, że z konia, na którym nie da się jeździć, nie będą mieć żadnego pożytku. Zaczęli rozważać sprzedanie go do rzeźni. Wtedy w życiu konia pojawił się mężczyzna, który dostrzegł jego potencjał. Janna Grapperhaus dokładnie pamięta dzień, w którym jej ojciec przyprowadził młodego i narowistego ogiera na ich ranczo.

- 5 minut po tym, jak mój ojciec go przyprowadził, koń sforsował 5 ogrodzeń, za którymi znajdował się jego wybieg. Kopał i gryzł każdego, kto próbował się do niego zbliżyć - wspomina kobieta.

Jej ojciec nie miał jednak zamiar łamać ducha zwierzaka. Postanowił oswoić go zupełnie inną metodą. Wiedział, że jedyne sposób, w jaki może mu się udać go dosiąść, to zdobycie jego zaufania. Wszyscy wokół myśleli, że zwariował. Kobieta wspomina, że nawet jego żona sądziła, że ogier zabije go, gdy tylko ten się do niego zbliży.

DZISIAJ GRZEJE: 1.Na zdjęciu chowa się kot. Znalezienie go jest prawie niemożliwe, dasz radę?
2. Ależ afera, wystarczył jeden komentarz. Manowska może się pożegnać z programem "Rolnik szuka żony"?
3.Dlaczego kot uwielbia siedzieć na laptopie? Powód może Cię zaskoczyć

Koń nawiązał z mężczyzną głęboką więź

Mężczyzna codziennie spędzał z koniem czas, budując z nim relacje. Koń miał poważny uraz do ludzi. Działania poprzednich właścicieli odcisnęły na jego psychice mocne piętno. Trudno mu było zaufać jakiemukolwiek człowiekowi. Jego nowy właściciel nie miał zamiaru się poddać.

W końcu po dwóch latach Major pozwolił mu się dosiąść. Udało mu się zyskać nie tylko zaufanie ogiera, ale także jego miłość. Koń był bardzo przywiązany do swojego właściciela. Mężczyzna także pokochał zwierze. Traktował go jak członka rodziny, a nie jak środek transportu, lub okazję do zarobku.

- Gdy tylko ojciec wychodził z domu, Major podchodził do niego i całował go bez przerwy po głowie. Łączyła ich więź, którą zrozumieją wyłącznie prawdziwi miłośnicy koni - wspomina kobieta.

Niestety w październiku tego roku mężczyzna odszedł. Organizując ceremonię pożegnalną, córka zadbała o to, by mógł go pożegnać najlepszy przyjaciel. Zwierzę wydawało się rozumieć, że po raz ostatni widzi człowieka, który w niego wierzył i szczerze go kochał. Koń po raz ostatni pocałował głowę mężczyzny.

ZOBACZ ZDJĘCIE:

Ogromny pies berneński co noc zakrada się do pokoiku dziecka. Rodzice pokazali nagranieOgromny pies berneński co noc zakrada się do pokoiku dziecka. Rodzice pokazali nagranieCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Owczarek niemiecki zaatakowany przez właścicieli. Nie spodziewali się, że zapukają do ich drzwi
  2. Mateusz Morawiecki właśnie ogłosił swoje decyzje. Pilna wiadomość do wszystkich Polaków
  3. Piesek wyglądem przypomina pluszowego misia. Aż chce się go przytulić
  4. Kobieta uratowała umierającego psa. Nagle on jednym gestem przekazał jej smutną wiadomość.
  5. Ogromny pies berneński co noc zakrada się do pokoiku dziecka. Rodzice pokazali nagranie
  6. Tysiące Polaków nie zadbają w tym roku o groby bliskich. Na szczęście jest wyjście z trudnej sytuacji
  7. Tysiąckrotnie lepsza niż zwykła mizeria, rodzina oniemieje z zachwytu. Koniec z dodawaniem śmietany, jeden produkt wygrywa wszystko

źródło: animalclub.net

Następny artykuł