koń leży na autostradzie
Źródło: facebook.com/Ochotnicza Straż Pożarna w Golinie

Na autostradzie doszło do wypadku. Ranny koń leżał na jezdni, policja wstrzymała ruch

12 Lipca 2020

Koń przewożony był w przystosowanej do transportu zwierząt przyczepie. W pewnym momencie zaczął się szarpać. Kierowca zatrzymał się więc na pasie technicznym, by sprawdzić co go zaniepokoiło. Zestresowane zwierzę wybiegło na drogę. Po paru metrach upadło.

Koń padł na ziemię na 260 kilometrze autostrady A2, w okolicy miejscowości Krągola. Na miejsce wezwano straż pożarną, która miała zająć się zwierzęciem oraz policję odpowiedzialną za organizację ruchu. Droga była zablokowana przez kilka godzin, aż na miejsce przybył weterynarz. Lekarz potwierdził podejrzenia strażaków i kierowców samochodu, którym był przewożony - zwierze miało połamane kończyny. Poza koniem, w niebezpiecznym zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

Golden retriver znalazł niecodzienną pracę w szpitalu. Jego pojawienie się wywołuje uśmiechy pacjentówGolden retriver znalazł niecodzienną pracę w szpitalu. Jego pojawienie się wywołuje uśmiechy pacjentówCzytaj dalej

Koń leżał ranny na autostradzie

Przybyli na miejsce strażacy ustalili, jak doszło do tragicznego wypadku. Dwóch mężczyzn transportowało zwierzę, poruszając się samochodem z przyczepą. Ze wstępnych ustaleń wynika, że zachowali oni wszystkie niezbędne środki ostrożności, a warunki przewozu konia były dostatecznie dobre. Po jakimś czasie, zwierzę zaczęło szamotać się po przyczepie. Zaniepokojeni mężczyźni postanowili upewnić się, że zwierzęciu nic nie zagraża. Zjechali więc z drogi i podeszli do drzwi transportera. Gdy tylko je otworzyli przerażony koń wybiegł przepychając się pomiędzy nimi. Po przebiegnięciu kilku metrów padł jednak na asfalt. Okazało się, że poślizgnął się na nawierzchni i połamał sobie nogi.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Golden retriver znalazł niecodzienną pracę w szpitalu. Jego pojawienie się wywołuje uśmiechy pacjentów
Ich pies wrócił do domu wykończony. 2.Znaleźli kartkę przypiętą do obroży i od razu wykonali telefon

Historia skończyła się tragicznie

Po pewnym czasie na miejsce przybył weterynarz. Po zbadaniu zwierzęcia, podjął decyzję o jego "uśpieniu". Niestety nie mógł nic zrobić dla rannego konia, jego transport do lecznicy spowodowałby jedynie więcej szkód i przedłużył cierpienie czworonoga, któremu i tak nie można już było pomóc. Zwierzę leżało na drodze przez około godziny, nad zabezpieczeniem miejsca zdarzenia pracowało kilka zastępów straży pożarnej z OSP i PSP z Golina.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Dziewczynka wsadziła rękę do rury wystającej z ziemi. Wyjęła z niej coś, co wprawia w osłupienie
  2. Przygarnął 100-latkę, którą krewni wyrzucili z mieszkania. Wielkoduszny gest taksówkarza
  3. Rabowali domy, byli nieuchwytni. Wpadli przez małego owczarka niemieckiego
  4. Milioner zamienił rzeźnię w schronisko dla psów. Wydał całą fortunę na pomoc dla zwierzaków
  5. Mariola Bojarska-Ferenc apeluje o rozsądną opiekę nad zwierzętami. "Pies to nie zabawka"
  6. Są ofiary. Dramat w europejskim kurorcie. Wakacyjny koszmar wprawia w osłupienie

Źródła: o2.pl

Następny artykuł