Kociak znad rzeki
Źródło: kochamyzwierzaki.pl/kotznadrzeki

Kociak był już jedną łapką po drugiej stronie. Sprawca wyrządził mu straszną krzywdę, aż brakuje słów

20 Października 2020

Kociak znaleziony tuż nad Odrą walczy z całych sił o życie. Przemarznięty, skrajnie wycieńczony i ledwo przytomny pupil został znaleziony przypadkiem przez spacerowiczów. Ktoś prawdopodobnie próbował przedwcześnie zakończyć jego życie, posuwając się do ostateczności. Fundacja Pasja postanowiła udowodnić, że każde zwierzę zasługuje na drugą szansę.

Kociak o biało-czarnym futerku padł ofiarą okrutnego człowieka, który potraktował go niczym najgorszego śmiecia. W okresie jesiennym, kiedy temperatura wraz z każdą kolejną godziną raptownie spada, a noce są długie, mroźne i wilgotne, żadne bezbronne maleństwo nie jest w stanie przetrwać na otwartej przestrzeni. Oprawca ani trochę nie przejął się tym, co stanie się z maleńkim mruczkiem na wolności. Co gorsza, postanowił przyspieszyć wędrówkę pupila na drugą stronę tęczy, dopuszczając się potwornego czynu.

Emocjonujący list 7-latki do prezydenta. Potrzebna jest pilna interwencja, waży się los setek zwierzątEmocjonujący list 7-latki do prezydenta. Potrzebna jest pilna interwencja, waży się los setek zwierzątCzytaj dalej

Porzucony kociak kurczowo trzymał się życia

Grupa młodych spacerowiczów wybierając się nad Odrę, nie podejrzewała, że przypadkiem uratuje życie niewinnej istocie. Odpoczywając nad brzegiem rzeki, w pewnej chwili zauważono, że z szuwarów wydobywają się niepokojące dźwięki. Szmer stawał się coraz głośniejszy, dlatego postanowiono przeczesać teren w poszukiwaniu źródła nieznanych odgłosów. Po chwili wszystko stało się jasne, gdy do ich uszu dotarły niemrawe, urywane miauknięcia.

Widok, jaki zastano pośrodku wysokiej trawy, zmroził wszystkim krew w żyłach. Na ich oczach rozgrywał się najprawdziwszy koszmar. Kot, którego odnaleźli, wyglądał, jakby właśnie wrócił z najgłębszych kręgów piekła. Cud sprawił, że wciąż jeszcze oddychał.

- Był tam kot, który jeszcze żył. Motał się, nie był w stanie iść, co chwila upadał. Osoba, która zgotowała mu takie piekło, pewnie wrzuciła go do wody i chciała utopić. Co trzeba mieć w głowie, aby skazać kota na takie męki! Przecież taka śmierć, z uduszenia, z wychłodzenia, to śmierć brutalna i męczeńska… - napisali wolontariusze fundacji Pasja we wpisie na Facebooku.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Gdy skrzywdzony pies trafił do kliniki, weterynarzom odebrało mowę. Zdjęcia rentgenowskie zdradziły porażające fakty
2. Kierowcy mogą mieć problemy na drogach. Wszystko zacznie się 21.10
3. Szczere do bólu wyznanie Katarzyny Dowbor. Miłośniczka zwierząt zdradziła, ile dostanie emerytury, w głowie się nie mieści

Zwierzę miało szczęście w nieszczęściu

Osoby, które przejęły opiekę nad znalezionym koteczkiem, przyznają smutno, że malec miał niebywałego farta. Gdyby jego oprawca był bardziej cierpliwy i poczekał nad Odrą, aby upewnić się, że zwierzę rzeczywiście utonęło, kocurkowi nigdy nie udałoby się wyczołgać na brzeg. Najwidoczniej bał się, że zostanie przyłapany na gorącym uczynku i natychmiast oddalił się z miejsca przestępstwa, nie odwracając się za siebie.

Tonący kot nie poddał się i ostatkiem sił wyczołgał wprost na rzeczny brzeg, gdzie dogorywał przez dłuższy czas. Gdy został odnaleziony, wywołał ogromne poruszenie. Początkowo zwierzę całe się trzęsło i nieprzytomnym wzrokiem błądziło po przerażonych ratownikach.

- Rozżalona dziewczyna mówi, że gdy zobaczyła w oczkach kota strach bliskiej śmierci, jej serce po prostu pękło. Mówi, że gdy to biedactwo dotknęło łapką jej ręki, po prostu wpadła w histerię, bo uświadomiła sobie, że tysiące kotów ginie właśnie w taki okropny sposób… - relacjonują prozwierzęcy aktywiści na mediach społecznościowych.

Całe szczęście, ratunek przybył wystarczająco wcześnie, aby zabrać zwierzę do kliniki, gdzie sztab doświadczonych weterynarzy rozpoczął kompleksowe leczenie znajdki. Zdiagnozowano, że kot uratowany z Odry ma problemy z poruszaniem się. Potrzebuje pilnej diagnostyki weterynaryjnej, odrobaczenia, zaszczepienia i dobrej karmy.

W celu zebrania potrzebnych środków na leczenie chorego zwierzęcia wolontariusze założyli zbiórkę pieniężną. Potrzebne jest aż 2500 złotych, by móc godnie się nim zaopiekować i pozwolić, aby zapomniał o traumie, jakiej doświadczył. Zachęcamy do wpłacania darowizn. Każda złotówka jest na wagę złota.

POMÓC MOŻNA POD TYM LINKIEM

ZOBACZ ZDJĘCIA:

140-kilogramowe słoniątko wskoczyło na turystkę. Fenomenalne nagranie sprawia, że uśmiech sam ciśnie się na usta140-kilogramowe słoniątko wskoczyło na turystkę. Fenomenalne nagranie sprawia, że uśmiech sam ciśnie się na ustaCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ukryta kamera nagrała, co chłopiec robi z psem sąsiadów. Każdego dnia zakrada się do ich garażu
  2. Pies rzucił się na małego chłopca. Niebywałe, co wydarzyło się sekundę później
  3. Brakuje 2 tysiące podpisów. Chodzi o Piątkę dla Zwierząt, ratujmy rewolucyjną ustawę
  4. Cichopek wzięła psa na ręce, sekundy później stała się tragedia. Wstydliwa wpadka w "Pytaniu na śniadanie" TVP
  5. Świetne wieści od PKO BP. Cieszyć mogą się również klienci innych banków
  6. Branża handlowa postuluje o czasowe zniesienie zakazu handlu w niedziele. Wszystko, by rozłożyć weekendowy ruch na 2 dni
  7. Przepyszne ciasto ze zdjęcia zrobisz w 15 minut, bez pieczenia i stania z zegarkiem w ręku. Znajomi od razu poproszą o przepis

Źródła: kochamyzwierzaki.pl

Następny artykuł