worek
Źródło: youtube.com/navajopa31

Matka z córką skakały po worku. Kiedy obca kobieta usłyszała z niego pisk, zamarła

3 Lipca 2020

Kobiety wywiozły worek w odludne miejsce do lasu znajdującego się około 3 kilometry od miejsca ich zamieszkania. Po wyrzuceniu go z samochodu, matka i córka zaczęły kopać go i po nim skakać. Finał historii jest szokujący, tłumaczenia przerażają.

Kobiety kopiące worek zostały zauważone przez spacerowiczkę. Na początku nie podejrzewała nawet, co może się w nim znajdować. W pewnym momencie usłyszała jednak pisk dochodzący ze środka. Kobieta interweniowała, matka z córką porzuciły go i uciekły. W worku znajdował się mały szczeniak. Jego łapy były związane taśmą, obok niego leżał kamień. Zwierzątko było kompletnie bezbronne wobec okrucieństwa z jakim się zetknęło.

Nagrano moment, gdy pies pierwszy raz został pogłaskany. Wcześniej ręka kojarzyła mu się z bólem i cierpieniemNagrano moment, gdy pies pierwszy raz został pogłaskany. Wcześniej ręka kojarzyła mu się z bólem i cierpieniemCzytaj dalej

Kobiety chciały zabić psa

Kobiety z całą pewnością i premedytacją miały zamiar zabić psa. Myślały, że nie poniosą żadnych konsekwencji. O zdarzeniu zawiadomiono jednak fundację, która postanowiła wyśledzić sprawczynie.

- Postanowiliśmy opublikować zdjęcie psiaka i oznajmić, że błąkał się on nad Wisłą. Nie chcieliśmy wystraszyć sprawczyń ani świadków. Po godzinie zgłosiła się roztrzęsiona właścicielka. Opisała psa bardzo dokładnie, informując, że kilka godzin wcześniej uciekł jej ze smyczy. Postanowiliśmy pojechać do niej, aby sprawdzić, czy to ona próbowała zabić psa - mówi pracownik fundacji.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Niemowlę zbliżyło się do rottweilera. Rodzice nagrali wszystko

2. Babcia zamarła ze strachu, kiedy wielkie pitbulle zaczęły szczekać na wnuki. Już po chwili odkryła porażającą prawdę

Okazało się, że była to właścicielka psa. Na miejscu kobieta wpadła w panikę. Tłumaczyła się, że nie stać jej na utrzymywanie zwierzęcia. Opowiedziała o tym, jak zapakowała psa do samochodu i przewiozła go do lasu. Dlaczego kobieta zgłosiła się do fundacji? Tego dokładnie nie wiadomo. Być może źle się poczuła z tym, co zrobiła lub chciała dokończyć to, co zaczęła. Niezależnie od tego, jakie były jej motywy, fundacja nie zgodziła się na oddanie psiaka.

Psa udało się uratować

Na szczęście czworonóg przeżył próbę zabójstwa dokonaną przez kobiety. Zwierze oczekuje teraz na adopcje do dobrego i kochającego domu. Nowy właściciel mógłby pokazać mu, że ludzie nie są zdolni jedynie do okrucieństwa, ale też mogą zapewnić mu opiekę.

ZOBACZ ZDJĘCIE:

Uratowany szczeniakUratowany szczeniak
facebook.com/sorzarp

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wyjątkowy wygląd pozwolił mu znaleźć dom. Dziwny pyszczek kota okazał się jego wielkim atutem
  2. Michele Morrone przytulił do klatki małego szczeniaka. Widok zapiera dech w piersiach
  3. Pies w domu chroni przed schizofrenią? Wyniki badań mówią same za siebie
  4. 69-latek celował do psa i zastawiał pułapki. Niestety to nie wszystko
  5. Weterynarze usłyszeli 1500 zarzutów. Mogli doprowadzić nie tylko do śmierci zwierząt
  6. Polskie zwierzęta w śmiertelnej pułapce. Prawdziwy koszmar na plażach nad Bałtykiem

Źródło:kochamyzwierzaki.pl

Następny artykuł