Kinga Duda
Źródło: Fot. Jakub Kaminski/East News

Kinga Duda ma już dość. Córka prezydenta i funkcjonariusz SOP interweniowali w Krakowie. Powód jest zaskakujący

25 Października 2020

Kinga Duda wzięła sprawy w swoje ręce. Według doniesień córka prezydenta wraz z funkcjonariuszem Służby Ochrony Państwa interweniowała w sprawie nieczystości na krakowskich ulicach. Winą obarczyła dorożkarzy, którzy nie sprzątają odchodów po swoich zwierzętach. 25-latka we własnej osobie zawitała do jednej z pobliskich stajni, aby zwrócić uwagę stajennemu.

Kinga Duda to córka obecnie sprawującego władzę Prezydenta Polski Andrzeja Dudy oraz jego małżonki Agaty Kornhauser-Dudy. 25-latka bardzo skrupulatnie chroni swoją prywatność. Nie posiada oficjalnego konta na Instagramie, a także stroni od opowiadania o swoim życiu prywatnym czy związkach międzyludzkich. Wiadomo, że studiowała prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie i w 2019 roku otrzymała tytuł magistra. Uznawana była za jedną z najlepszych studentek ze swojego kierunku. Nic dziwnego, że wzięła sprawy w swoje ręce, gdy stała się świadkiem wykroczenia.

Tragedia w Sieradzu. Agresywne psy sąsiada rzuciły się na matkę z dzieckiem. 4-latek trafił do szpitalaTragedia w Sieradzu. Agresywne psy sąsiada rzuciły się na matkę z dzieckiem. 4-latek trafił do szpitalaCzytaj dalej

Kingi Dudy zainterweniowała w sprawie końskiego łajna

Końskie kupy są zmorą dla spacerujących mieszkańców Krakowa. Łajno jest częstym widokiem w okolicy Rynku, gdzie turyści mogą skorzystać z usług dorożkarzy. Chociaż sprzątanie po koniach należy do obowiązków ich właścicieli, niektórzy dorożkarze próbują migać się od odpowiedzialności.

Niesprzątanie końskich odchodów prowadzi bowiem nie tylko do rosnącego problemu nieczystości na polskich ulicach, nieprzyjemnego zapachu, ale też konieczności lawirowania między końskimi odchodami podczas jazdy samochodem, aby nie spowodować wypadku.

Konsekwencje końskiego układu trawiennego są niestety nieuniknione, jednak obywatele jak najbardziej mogą powiadomić odpowiednie służby, jeśli na ich oczach dojdzie do popełnienia wykroczenia. Właśnie w takiej sytuacji znalazła się córka prezydenta RP - Kinga Duda.

W 2018 roku para prezydencka kupiła apartament na krakowskim osiedlu Górka Narodowa. To sielska okolica, znajdująca się na obrzeżach miasta. Znajdują się tam stajnie dla koni, które niekiedy przechadzają się po osiedlach. Pewnego dnia na wąskiej uliczce prowadzącej do apartamentu prezydenckiego leżała końska kupa. Nie spodobało się to córce prezydenta, która postanowiła zainterweniować.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Wpadka w programie na żywo. Gdy reporter spojrzał pod nogi, nie mógł nad sobą zapanować, widzowie o mało nie pękli ze śmiechu
2. Kary uderzą zapominalskich kierowców. Zaczynają się od 170 złotych, wystarczy zapomnieć o jednym
3. Pośrodku opuszczonej drogi znaleźli suczkę uwięzioną w worku. Kiedy zajrzeli do środka, nie mogli powstrzymać łez

25-latkę wsparł funkcjonariusz SOP

Media donoszą, że do feralnego zdarzenia miało dojść na początku października. Jak opisują mieszkańcy, była maksymalnie wielkości kopyta. Niby nic wielkiego, ale jednak spowodowała ogromny dyskomfort w córce prezydenta.

Nieposprzątane końskie łajno stała się powodem interwencji Służby Ochrony Państwa. Kinga Duda udała się na poszukiwania właściciela zwierzęcia w towarzystwie funkcjonariusza SOP do pobliskiej stajni. Gdy spotkała stajennego, poprosiła go o uprzątnięcie nieczystości sprzed jej apartamentu. Zaskoczony mężczyzna akurat był w trakcie karmienia zwierząt, dlatego zapewnił, że wkrótce to zrobi.

"Proszę posprzątać kupę na drodze" – miał zaordynować funkcjonariusz SOP, cytowany przez "Gazetę Krakowską". Wydał on kategoryczny nakaz, aby stajenny zrobił to w tej chwili. Dla podkreślenia wagi swojego apelu zaprezentował nawet legitymację.

"Sprzątaj teraz" – stwierdził towarzyszący Kindze Dudzie ochroniarz. Stajenny posłuchał się mężczyzny i posprzątał nieczystości z ulicy.

"Niby słuszna interwencja, ale żeby od razu z legitymacją pod oczy? To arogancja" – ocenił informator "Gazety Krakowskiej". Czy uważacie, że taka forma interwencji ze strony córki Andrzeja Dudy była uzasadniona?

Chihuahua chodzący na dwóch łapach miał zostać uśpiony. Kiedy weterynarz go zbadał, odkrył wstrząsającą prawdęChihuahua chodzący na dwóch łapach miał zostać uśpiony. Kiedy weterynarz go zbadał, odkrył wstrząsającą prawdęCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Niesamowite. Powiedziała do swojego psa, że go kocha. Mały piesek odpowiedział i wzruszył ją do łez
  2. Pies rzucił się na małego chłopca. Niebywałe, co wydarzyło się sekundę później
  3. Został porzucony na ulicy, bo był brzydki. Udowodnił byłej rodzinie, jak bardzo się mylili
  4. Artur Szpilka pochwalił się nowymi tatuażami. Miłośnicy zwierząt nie kryją zachwytu
  5. Dramat w Lublinie. Znalazła ledwo żywego psa zakopanego pod wiaduktem. Spod ziemi wystawał mu tylko pyszczek
  6. Szwedki są sercem z Polkami. Okazały niesłychaną pomoc w sprawie wyroku TK
  7. Najprostsze i najpyszniejsze na świecie pierogi bez lepienia przygotujesz w kilka minut. Kapitalna receptura

Źródła: o2.pl

Następny artykuł