bernardyn i jamnik
Źródło: pixabay.com/KRQE

Bohaterski jamnik uratował swoją przyjaciółkę. Bez niego bernardyn mógłby nie przeżyć

24 Listopada 2020

Malutki jamnik okazał się wielkim bohaterem. Gdyby nie jego szybka reakcja, ogromny bernardyn mógłby nie przeżyć. Jednak maluch, zaniepokojony zniknięciem swojej przyjaciółki podniósł alarm, dzięki któremu udało się w porę wydostać bernardyna z tarapatów.

Jamnik Razor i jego przyjaciółka, bernardyn Jazzy mieszkali razem w Belen w Nowym Meksyku i spędzali wspólnie mnóstwo czasu. Jednak pewnego dnia jamnik dał prawdziwy dowód swojej przyjaźni. Właściciel zwierzaków, nie mógł zrozumieć, czemu maluch nie przestaje szczekać. Kiedy w końcu postanowił podążyć za psem, przyczyna stała się jasna - Jazzy była w niebezpieczeństwie.

Maleńki kotek próbuje zaatakować rottweilera. Nagranie wbija w fotelMaleńki kotek próbuje zaatakować rottweilera. Nagranie wbija w fotelCzytaj dalej

Jamnik uratował bernardyna

Mieszkające na farmie zwierzęta większość czasu spędzały na zewnątrz. Jednak pewnego niedzielnego ranka, gdy właściciel dwóch psiaków krzątał się po domu, jamnik nie opuszczał go ani na krok, a przy karmieniu zachowywał się naprawdę dziwnie.

Mężczyzna nie mógł jednak zrozumieć, o co chodzi psu i dopiero gdy kolejnego ranka zbierał się do pracy, naprawdę się zaniepokoił. Jamnik ujadał już nie tylko na niego, ale także na sąsiada i nie przestawał ani na moment.

Razor szczekał i szczekał, aż właściciel postanowił podążyć za psem. Po kilku minutach szybkiego marszu za biegnącym jamnikiem wszystko okazało się jasne.

Bernardyn mężczyzny, którego rzeczywiście nie widział od jakiegoś czasu, utknął w dziurze wypełnionej gęstym błotem.

Dzięki nieustannemu szczekaniu jamnika właściciel znalazł swojego biednego zwierzaka i natychmiast powiadomił służby. Wiedział, że sam nie da rady go wyciągnąć.

Jamnik na ratunek przyjaciółce

Na miejscu zjawiła się policja i straż pożarna, która uratowała bernardyna z opałów specjalistycznym sprzętem, używanym do wydobywania ludzi. Olbrzym ważył tyle, że w akcji w pewnym momencie uczestniczyły trzy osoby.

Okazało się, że bernardyn w zimnym, gęstym błocie spędził niemal 18 godzin! Gdyby nie bohaterski jamnik, mogłoby się to skończyć naprawdę tragicznie.

Na szczęście Jazzy wyszła z wypadku bez szwanku, jedynie nieco przemarznięta. Szybko otrzymała niezbędną opiekę, a gdy tylko została wydobyta na powierzchnię, przywitał ją jej ukochany jamnik, sprawdzając, czy na pewno nic jej nie jest.

Właściciel nie może się nadziwić inteligencji swojego psa. Jak wiadomo, jamniki są bardzo odważne, jednak mężczyzna nigdy nie sądził, że maluch uratuje życie swojej przyjaciółce. Miasto Belen odznaczyło nawet malucha specjalnym medalem za odwagę!

ZOBACZ WIDEO:

Porażający materiał w Uwaga! TVN. 60 skrajnie zaniedbanych psów odebrane lekarce weterynariiPorażający materiał w Uwaga! TVN. 60 skrajnie zaniedbanych psów odebrane lekarce weterynariiCzytaj dalej

Artykuły polecane przed redakcję Świata Zwierząt:

źródło: kochamyzwierzaki.pl

Następny artykuł