Ewa Zgrabczyńska pozująca z dzikim kotem
Źródło: facebook/Ewa Zgrabczyńska- Rebelia GOGH

Kim jest Ewa Zgrabczyńska, dyrektor zoo w Poznaniu? Skazano ją grzywną za nielegalną hodowlę kotów

14 Lipca 2020

Ewa Zgrabczyńska w ostatnich dniach zyskała sporą popularność w mediach. Wszystko za sprawą pumy Nubii, która miała trafić do zoo w Poznaniu, gdzie kobieta jest dyrektorką. Jej opiekun, Kamil S. nie chciał oddać kociaka do zoo w Wielkopolsce. Dla swojego zwierzęcia wybrał ogród zoologiczny w Chorzowie. Czy to za sprawą panującej tam dyrektorki, która 3 lata temu została uznana za winną w sprawie nielegalnej hodowli kotów w kamienicy na poznańskich Jeżycach?

Ewa Zgrabczyńska to osoba, która ostatnimi czasy nieprzerwanie apeluje o przejęcie pumy Nubii. Dyrektorka poznańskiego ZOO walczy o ratunek dzikiego kota z rąk jej właściciela, Kamila S. Jednakże, w przeciągu ostatnich kilku dni na światło dzienne wyszedł skandal sprzed 3 lat, kiedy to dyrektorce ogrodu zoologicznego została wytoczona sprawa o prowadzenie nielegalnej hodowli kotów w swoim mieszkaniu na poznańskich Jeżycach. Sąsiedzi nie byli w stanie dłużej znosić potwornego smrodu kociego moczu i odchodów, dlatego zgłosili podejrzenie o popełnienie przestępstwa na policję.

PILNE: Zoo w Chorzowie wydało komunikat. Wiadomo, co dalej z pumąPILNE: Zoo w Chorzowie wydało komunikat. Wiadomo, co dalej z pumąCzytaj dalej

Ewa Zgrabczyńska nie cieszy się dobrą sławą wśród sąsiadów

O sprawie nielegalnej hodowli w mieszkaniu Ewy Zgrabczyńskiej prasa usłyszała po raz pierwszy jesienią 2015 roku. Mieszkańcy kamienicy, gdzie kobieta hodowała koty tolerowali jej "biznes" przez blisko 2 lata. Ale pewnego dnia mieli już dość niewyobrażalnego smrodu, który wydobywał się z jej mieszkania. Jak wynika z raportu z tamtej sprawy, w lokalu żyło do 40 kotów. W ciągu tygodnia sporadycznie odbywały się wizyty osób, które Zgrabczyńska zatrudniła do opieki nad zwierzętami. Ich zadaniem było nakarmienie ich. Podobno zwierzęta były bardzo zaniedbane i mieszkały w fatalnych warunkach.

Sąsiedzi, którzy mieli wspólny pion z mieszkaniem Zgrabczyńskiej, brali pod uwagę sprzedaż lokalu, ponieważ smród był nie do zniesienia. Funkcjonariusze zbadali miejsce nielegalnej hodowli i w 2017 roku Zgrabczyńska została skazana za zakłócanie porządku publicznego. Musiała również zlikwidować hodowlę. Poza uiszczeniem grzywny nie poniosła żadnej odpowiedzialności. Nie została również wpisana do Krajowego Rejestru Karnego.

Dzisiaj grzeje: 1.Stracił już nadzieję na powrót swojego przyjaciela. Husky odnajduje swojego pana po 7 latach
2. Pies złapał małego kota i przesunął na bok. Nieprawdopodobne, co kierowało zwierzęciem

Poznańskie ZOO na czarnej liście

Obecnie toczy się głośna sprawa, w której dyrektorka poznańskiego ogrodu zoologicznego bierze aktywny udział. Zgrabczyńska zadecydowała o odebraniu udomowionej pumy Nubii bez interwencji funkcjonariuszy policji. Mundurowi na miejsce przyjechali po czasie. Z pracownikami zoo na miejscu pojawili się dziennikarze "Gazety Wyborczej", którzy udokumentowali próbę przywłaszczenia zwierzęcia. Kamil S. uciekł z dzikim kotem w kierunku lasu.

Zgrabczyńska jest przeciwniczką posiadania dzikich zwierząt przez osoby prywatne, dlatego próbowała odebrać pumę i umieścić ją w poznańskim ZOO. Decyzją Sądu to właśnie tam zwierzę miało trafić kilka tygodni temu. Wielu działaczy pro-zwierzęcych podkreśla fakt, że w 2016 roku poznański ogród zoologiczny utracił część uprawnień w wyniku negatywnej oceny Inspekcji Weterynaryjnej. W 2019 roku miasto Poznań również wystawiło mu negatywną ocenę ze względu na nieprawidłowe gospodarowanie budżetem ogrodu, kłótnie z powiatowym lekarzem weterynarii czy wreszcie przez złe warunki, w których żyją hodowane zwierzęta.

Gdzie powinna zamieszkać puma?

Czy puma Nubia powinna trafić do zoo w Poznaniu. Jej właściciel, który po 2 dniach ucieczki oddał ją do Chorzowa, deklaruje, że wolałby, aby tam pozostała. Obecnie puma przebywa na 30 dniowej kwarantannie w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym. Jaki jest jej stan? Jedna z naszych czytelniczek, która widziała zwierzę w zoo, wyznała, że puma bardzo cierpi.

W sieci krąży dużo plotek dotyczących przejęcia pumy przez Zgrabczyńską do zoo w Poznaniu. Czy to prawda? Dyrektorka w rozmowie z plus.gloswielkopolski.pl powiedziała, że każde zoo będzie lepsze dla zwierzęcia, niż mieszkanie z właścicielem w domu. Niemniej jednak nie wskazała konkretnie na ogród zoologiczny, który ona prowadzi. A co za tym idzie, nie powinniśmy snuć wniosków, że wkrótce zabierze pumę do Poznania.

- Mam nadzieję, że każdy ogród zoologiczny, który zaoferuje bardzo dobre warunki utrzymania - czyli duży wybieg, możliwość wspinania się, rehabilitacji - będzie, miejscem znacznie lepszym niż dom czy woliera u byłego właściciela. Nie ma możliwości, by dzikie zwierze, dziki i duży kot z pierwszej kategorii zwierząt niebezpiecznych był traktowany jak kot domowy, bo jest to wyrządzanie krzywdy, zadawanie cierpienia zwierzęciu, zabieranie mu tożsamości biologicznej i łamanie go. Taki kot jest zwierzęciem, który powinien żyć albo na wolności albo - jeśli spotkał go dramat niewoli, jak w tym przypadku - to tylko i wyłącznie w ogrodzie zoologicznym - wyznała.

ZOBACZ FILM:

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Kociak wygląda, jakby go namalował Picasso. Internauci oszaleli na jego punkcie
  2. Został milionerem dzięki pomyłce kasjerki. Niebywałe szczęście emeryta
  3. Opiekunka wyznała buldogowi, że go kocha. Odpowiedź szczeniaka rozczuli każdego
  4. Udowodnił, że zasługuje na tytuł najlepszego przyjaciela człowieka. Niewiarygodne zachowanie psa
  5. Zielona Góra. Mężczyzna usiłował wrzucić kozę na grill. Na ucztę zaprosił sąsiadów
  6. Tragiczna wiadomość rano, katastrofa kolejowa u naszych sąsiadów. 200 pasażerów jechało pociągiem

Źródło: nczas.pl, epoznan.pl, /plus.gloswielkopolski.pl

Następny artykuł