Rudera
Źródło: Pixabay/kalilapinto

Zamknęła córkę w domu z kotami i szczurami na 26 lat. Żywiła ją kocią karmą, straszne

26 Czerwca 2020

Córka została uwięziona w domu przez swoją własną matkę, kiedy dziewczyna miała zaledwie 16 lat. Nadieżna ukończyła szkołę podstawową i jej życie zamieniło się w piekło na ziemi. Przez 26 lat żyła w skrajnym ubóstwie, brudzie i izolacji. Dzieliła łóżko z matką, kobietą, która własne dziecko skazała na wegetację w tragicznych warunkach. Cały dom pokrywały odchody kotów i szczurów, Nadieżna dosłownie spała na ciałach martwych zwierząt. Przez lata żywiła się karmą dla kotów.

Córka pewnej mieszkanki małego, rosyjskiego miasteczka została uwięziona w domu przez własną matkę w momencie, kiedy jako 16-latka skończyła szkołę. Dziewczyna spędziła 26 lat żywiąc się kocią karmą, śpiąc w jednym łóżku ze swoją matką i żyjąc dosłownie na ciałach martwych zwierząt i w ich odchodach. Historia 42-letniej Nadieżny to wstrząsająca opowieść o przemocy, traumie, syndromie sztokholmskim, jak i również maltretowaniu zwierząt.

Smakołyki dla psów taniej w sklepach Biedronka. Oferta kończy się za chwilę, ostatnie sztuki w Dzień Psa 2020Smakołyki dla psów taniej w sklepach Biedronka. Oferta kończy się za chwilę, ostatnie sztuki w Dzień Psa 2020Czytaj dalej

Kobieta przez 26 lat była więziona przez własną matkę, żyła w koszmarnych warunkach

Cierpienie 42-letniej Nadieżny pewnie trwałoby jeszcze długie lata. Jednak stało się coś, od czego zaczęła się prawdziwa lawina wydarzeń i zmian w życiu katowanej przez własną matkę kobiety. Jej oprawca - matka zachorowała i trzeba było przewieźć ją do szpitala. Nadieżna próbowała udzielić pomocy matce i to wtedy na światło dzienne wyszła wstrząsająca prawda o tym, co przez 26 lat spotykało kobietę. Kiedy miała 16 lat jej matka zadecydowała, że dziewczynę należy chronić przed światem. Znalazła na to makabryczne rozwiązanie. Zamknęła swoją córkę w domu, który tak naprawdę był rozpadającą się ruderą. Dziewczyna żywiła się karmą dla kotów, całą powierzchnię lokum zajmowały martwe koty i szczury oraz odchody zwierząt. Jak przyznała później Nadieżna, ostatni raz myła się w 2006 roku. Portal Ladbible przytacza jej wypowiedź:

- Gdzie mogłam pójść? - kobieta była przekonana, że nie mogła zmienić swojego losu i uciec od swojej matki. Może to sugerować, że padła również ofiarą przemocy psychicznej. - Koty miały więcej praw niż ja - dodaje Nadieżna.

Również zwierzęta spotkał straszny los - doświadczyły tej samej niedoli, co córka kobiety. Niedożywione, bez opieki weterynaryjnej, żyjące w brudzie i warunkach zagrażających życiu i zdrowiu zwierzaki każdego dnia umierały w cierpieniu. Dlaczego przez tyle lat służby socjalne pozostawały bezradne? Po pierwsze - starsza kobieta nie wpuszczała ich do domu i nie dopuszczała do córki. Po drugie - nie stwierdzono u niej choroby psychicznej, tak więc nie dało się jej ubezwłasnowolnić i odebrać jej córki. Jednak bezradność służb budzi wiele wątpliwości i od razu pojawiają się pytania - dlaczego pozwolono na przemoc? Dlaczego nie było żadnej możliwości uratowania Nadieżny i zwierząt?

DZISIAJ GRZEJE: 1. Pies tonął na jej oczach. Właścicielka rzuciła się do wody, fale przykryły ją
2. Na zdjęciu ukrywa się pies. 90% osób nie potrafi go znaleźć


42-letnia kobieta wyraziła chęć rozpoczęcia nowego, dobrego życia. Planuje nauczyć się funkcjonowania w świecie oraz znaleźć pracę.

ZOBACZ ZDJĘCIE:

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Beagle wąchał i lizał po nosie panią. Kobieta u lekarza poznała druzgocącą prawdę
    2. Tylko 1% ludzi widzi na rysunku kota. Czy jesteś wśród nich?
    3. Pies tonął na jej oczach. Właścicielka rzuciła się do wody, fale przykryły ją
    4. Jelenia Góra. Mieszkał w bloku ze świnką wietnamską. Wyjechał, zwierzę dostało "dożywocie"
    5. Pitbulle zaatakowały chihuahua. Właściciele rzucili się psu na ratunek, doszło do tragedii
    6. Powiedział husky'emu "Dzień dobry". Rozmowne zwierzę odpowiedziało właścicielowi w zabawny sposób, świetne nagranie

Źródło: o2.pl

Następny artykuł