staruszek i chihuahua
Źródło: facebook.com/carolinaeasthealth

Chihuahua uratowała swojemu panu życie. Ich spotkanie ze szpitala wyciska łzy wzruszenia

9 Października 2020

Chihuahua o imieniu Bubu bardzo kocha swojego pana. Pewnego dnia okazała to w niezwykły sposób i uratowała mu życie. Jej ukochany właściciel, Rudy, mieszka na łodzi. Któregoś dnia starszy mężczyzna uciął sobie drzemkę, a gdy się obudził, miał sparaliżowane ręce. Nie mógł nawet sięgnąć po telefon, wtedy do akcji wkroczyła Bubu.

Chihuahua od razu wyczuła, ze coś jest nie tak i podbiegła do pana. Staruszek, wiedząc, że sam sobie nie poradzi, musiał polegać na ukochanej suczce. Spojrzał na nią bardzo uważnie i powiedział tylko: "Potrzebuję pomocy. Zawołaj Kim". Kim, kapitan doków była jedyną nadzieją Rudy'ego poza chihuahuą. Sunia od razu zrozumiała, co musi zrobić. Od razu rzuciła się na pomoc.

Wszyscy ostrzegali ich przed adopcją najsmutniejszego psa w schronisku. Nie posłuchaliWszyscy ostrzegali ich przed adopcją najsmutniejszego psa w schronisku. Nie posłuchaliCzytaj dalej

Chihuahua uratowała panu życie

Bubu pognała z łódki do przystani, by zawołać Kim. Chihuahua musiała się upewnić, że kobieta zrozumie powagę sytuacji, wymyśliła więc, jak pokazać jej, że sprawa jest poważna.

- Podeszła do niej i zamiast zwyczajnego powitania - szczekania, skakania i lizania jej, zatrzymała się tuż przed nią i położyła się na bok - powiedział TheDodo jeden z pracowników przystani.

Udało się i kobieta podążyła za psem na łódkę Rudy'ego. Okazało się, że mężczyzna miał wylew, szybko został więc przeniesiony do szpitala. Mieszkał sam i był jedynym opiekunem Bubu, jednak chihuahua nie mogła udać się z nim do kliniki. Została więc pod opieką Kim w przystani, jednak kobieta doskonale wiedziała, że psina tęskni za ukochanym panem. Mijały kolejne tygodnie, a Rudy nie mógł wrócić do domu.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Dlaczego oczy zwierząt świecą w ciemności? Odpowiedź wcale nie jest oczywista

2. Pies załatwił się w domu. Mężczyzna zrobił wstrząsającą rzecz, nie mieści się w głowie
3. Kundelek ze schroniska nie pozwalał się do siebie zbliżyć. Bardzo się bał, dopiero jedna kobieta zmieniła jego los

Spotkanie w szpitalu

Mężczyzna był w szpitalu już kilka tygodni, a dzięki szybkiej interwencji Bubu był na dobrej drodze do szybkiej rekonwalescencji. Mężczyzna bardzo tęsknił jednak za swoją psiną. Gdy jeden z pracowników szpitala usłyszał, że Rudy nie ma bliskiej rodziny, ani przyjaciół a jego jedyną przyjaciółką jest chihuahua, wiedział, że musi doprowadzić do ich ponownego spotkania. Kiedy ten dzień w końcu nadszedł, podekscytowany właściciel nie mógł się doczekać spotkania z ukochaną suczką. Pracownik organizujący całą akcję porównał go do dziecka oczekującego na prezenty w Boże Narodzenie.

Gdy Bubu w końcu zjawiła się na dziedzińcu szpitala, gdzie czekał na nią ukochany pan na wózku, początkowo nie rozumiała, gdzie się znajduje. Jednak kiedy Rudy ściągnął z twarzy maseczkę, chihuahua natychmiast rozpoznała go i wskoczyła mu w objęcia, liżąc go po twarzy. Mężczyzna z całych sił przytulał ukochaną sunię, a zgromadzeni pracownicy byli naprawdę wzruszeni. Na szczęście po kilku kolejnych tygodniach Rudy wrócił na swoją łódkę i jest znów szczęśliwy ze swoją bohaterską chihuahuą!

ZOBACZ ZDJĘCIA:

Okrutny los chartów w Hiszpanii. Brak słów, co robią im właścicieleOkrutny los chartów w Hiszpanii. Brak słów, co robią im właścicieleCzytaj dalej

Następny artykuł