amstaff
Źródło: facebook/Help SAVE SARGE

Sąd zdecydował o uśpieniu niebezpiecznego amstaffa. Rodzina psa jest zdruzgotana kontrowersyjnym wyrokiem

23 Listopada 2020

Amstaff należący do rodziny z Australijskiego miasta Sunshine Coast zostanie uśpiony zgodnie z wyrokiem sądu. Zwierzę trzykrotnie wykazało się ponadprzeciętną agresją, jeden z incydentów skończył się śmiercią mniejszego czworonoga. Mimo to właściciele się nie poddawali, batalia o życie psa trwał aż 17 miesięcy.

Sprawę agresywnego amstaffa relacjonuję ogólnokrajowe, a nawet międzynarodowe media. Rodzina, do której należał pies, wykorzystała wszystkie możliwe drogi apelacji, wydając tysiące dolarów na wynagrodzenia prawników i pokrywanie kosztów sądowych, jednak nie udało im się uratować psa. W Australii panuje polityka, którą można podsumować starym porzekadłem "do trzech razy sztuka". Bliscy będą musieli pożegnać się z czworonogiem.

Owczarek niemiecki zorientował się, że zgubił pana. Nagranie obejrzano już 25 milionów razyOwczarek niemiecki zorientował się, że zgubił pana. Nagranie obejrzano już 25 milionów razyCzytaj dalej

Amstaff miał zostać uśpiony

Amstaff o imieniu Sarge został ujęty przez lokalne służby w zeszłym roku, w związku z trzema zdarzeniami z jego udziałem. W 2016 roku uciekł z ogródka swojej właścicielki i zagryzł mniejszego od siebie psa, prowadzonego na smyczy przez jego opiekuna.

W 2018 roku urwał się ze smyczy, podczas gdy partner właścicielki, pani Chaplin wybrał się z nim na przejażdżkę na rowerze. Amstaff od razu rzucił się na kolejnego psa, którego właściciele także zgłosili zdarzenie policji.

W końcu, w zeszłym roku pies zaatakował inne zwierzę, tuż pod domem swoich właścicieli. Sarge rzucił się na prowadzonego na smyczy psa podobnej wielkości. Wywiązała się bójka, jednak jasne było, który z psów był agresorem.

Zgodnie z Australijskim prawem trzy zdarzenia, dobitnie świadczące o agresji zwierzęcia są dostateczną przesłanką do uśpienia go. Wydawałoby się, że sprawa jest prosta. Amstaff, a raczej jego właścicielka dostawała kolejne szanse, by zapanować nad swoim psem, jednak raz po raz okazywało się, że stanowi on zagrożenie dla otoczenia i innych zwierząt. Decyzja sądu miała mocne umocowanie w przepisach, jednak pani Chaplin postanowiła walczyć.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Adrian i Ilona z "Rolnik szuka żony" już wybrali imię dla zwierzęcej pociechy. Musiało spełnić jeden warunek, jest piękne
2. Pamiętacie serial “Doktor Quinn”? Wiemy, co teraz robi Erika Flores, odtwórczyni roli Coleen Cooper
3. Czy można krzyczeć na psa? Eksperyment badaczy wyjawił całą prawdę, już nigdy na niego nie będziesz chciał podnieść głosu

Właścicielka amstaffa nie poddała się bez walki

Kobieta twierdziła, że decyzja sądu jest pochopna. Wskazywała na to, że pies był bardzo łagodny w stosunku do domowników i ich gości. Postanowiła odwołać się od decyzji rady miejskiej do trybunału swojego terytorium. Twierdziła, że "eutanazja powinna być stosowana tylko wtedy, gdy inne metody nie działają".

To stwierdzenie nie wywołało jednak żadnej dyskusji. Sąd argumentował jednak, że upomnienia i środki zapobiegawcze podjęte przez właścicieli nie powstrzymały amstaffa przed dwoma kolejnymi atakami na inne zwierzęta. Kolejne sądy utrzymywały w mocy wyroki poprzednich instancji. Na sądowych bataliach kobieta straciła 60 tysięcy dolarów australijskich (165 tysięcy złotych).

Powoływała się przy tym na opinie biegłych, którzy sugerowali, że dla amstaffa wciąż może być jakaś nadzieja. Wielu behawiorystów wskazuje na to, że agresja stanowi reakcję na strach lub bodźce postrzegane jako zagrożenie. Wyrok wywołał duże kontrowersje, walce kobiety przyglądali się obrońcy zwierząt, eksperci jak i opinia publiczna. Wiele osób popierało jej wysiłki, inni zgadzali się z oceną władz.

- Agresja stanowi naturalne psie zachowanie. Jego motywacją jest wtedy jednak pragnienie bezpieczeństwa i obrona przed zagrożeniem. Jeśli pies zachowuje się jak drapieżnik, i w ciszy poluje na inne psy, by się na nie rzucić, mamy do czynienia z innymi odruchami - stwierdził ekspert, komentując Martin Dominick, komentując tą sprawę dla ABC news. Mężczyzna nie przesądzał jednak, co mogło motywować Sargem.

Z pewnością mamy tu do czynienia z tragedią. Zdaniem większości osób, winę za taki stan rzeczy ponosi właścicielka, która ewidentnie nie potrafi upilnować tak dużego psa ze skłonnościami do agresji. Taki pogląd nie wyklucza jednak sprzeciwu wobec decyzji o eutanazji.

Uparty szczeniak bez przerwy prosił, by wpuszczono go na kanapę. W końcu puściły mu nerwyUparty szczeniak bez przerwy prosił, by wpuszczono go na kanapę. W końcu puściły mu nerwyCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE W NASZYCH SERWISACH:

    1. Właśnie padła wiadomość dot. tegorocznej kolędy. Wielu wiernych jest oszołomionych decyzjami
    2. Nie możemy uwierzyć. Zbadali śnieg na Mount Evereście i ujawnili, co w nim było
    3. Porzucono 10 szczeniaczków. Dzięki urzędnikom i proboszczowi prawie wszystkie znalazły już nowe domy
    4. Kamera nagrała, co robi pies w pokoju małego dziecka. Rodzicom opadły szczęki
    5. Babcia myślała, że przygarnęła stadko bezdomnych kotów. Dopiero wnuczek zdradził jej prawdę
    6. Suczka urodziła się jako mieszanka golden retrievera i jamnika. Najsłodsza rzecz, jaką dziś zobaczycie
    7. Rozpoczęły się kontrole. Chodzi o abonament RTV, kary sięgają nawet 680 zł. Jest ważny szczegół

źródło: abcnews.com

Następny artykuł