Świeczka nie zyje
Źródło: pixabay/Arcaion

Nie żyje nastolatek pogryziony przez amstaffa. Chłopiec miał tylko 12 lat

1 Października 2020

Nie żyje 12-letni Kamil T. z Przemyśla. Chłopiec w poniedziałek został pogryziony przez psa rasy amstaff, którego spotkał u swojego kolegi w mieszkaniu. Nastolatek walczył o życie w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Informację o śmierci dziecka potwierdziła szefowa Prokuratury Rejonowej w Przemyślu Anna Szczerba.

Amstaff pogryzł 12-letniego nastolatka, który odwiedził swojego rok młodszego kolegę w domu. Rodziców żadnego z dzieci nie było w mieszkaniu. Chłopcy bawili się sami, kiedy na Kamila rzucił się jeden z amstaffów. Na miejsce wezwano pogotowie. Wiadomo, że w karetce doszło do zatrzymania krążenia, a ratownicy podjęli reanimację, która była kontynuowana na oddziale ratunkowym. Jak informował se.pl, 12-latek miał rozszarpaną twarz, szyję, przebite płuco, problemy z tętnicą i złamane żebro. Niestety, nie udało się go uratować.

Przemyśl. Nowe fakty w sprawie ataku amstaffa na 12-latka. Chłopiec ma rozszarpaną twarzPrzemyśl. Nowe fakty w sprawie ataku amstaffa na 12-latka. Chłopiec ma rozszarpaną twarzCzytaj dalej

Nie żyje 12-latek z Przemyśla, którego pogryzł amstaff

- Dzisiaj rano otrzymałam informację od lekarzy prowadzących dziecko w klinice w Katowicach, że jego życia, niestety, nie udało się uratować. W tej sprawie wszczęliśmy śledztwo. W dalszym ciągu policja prowadzi czynności. Wiemy już, że w momencie zdarzenia w domu nie było osób dorosłych - powiedziała szefowa Prokuratury Rejonowej w Przemyślu prokurator Anna Szczerba w rozmowie z "Życiem Podkarpackim".

Jak wczoraj informowaliśmy, rodzina Kamila T. nie do końca wie, co działo się w mieszkaniu. Chłopiec miał być wcześniej raz czy dwa w domu u młodszego kolegi. Wiedział, że ma 2 psy rasy amstaff. W rozmowie z se.pl, rodzina mówiła, że dziecko od 3 lat wychowywało się w domu z psem, stąd nie mogło sprowokować zwierzęcia. Nastolatek je kochał.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Chciał sprawdzić, czy koty rozumieją języki świata. Eksperyment wszystkich zaskoczył
2. Kura zniosła jajko z ogonem. Porażające zdjęcia dziwnych jajek obiegły internet, prawda zwala z nóg
3. Nagrano największy dramat w życiu matki. Ostatnie pożegnanie suczki ze szczeniakiem wyciska łzy z oczu

Amstaffy zostały odebrane właścicielowi

Sąsiedzi mieli mieć problemy z właścicielem amstaffów, który to miał często "wydzierać się czy słuchać muzyki na cały regulator". O psach mówiono, że są groźne. Wiadomo, że po tym wypadku zwierzęta zostały odebrane właścicielowi i przekazane do schroniska w Orzechowcach. Ze wstępnych ustaleń wynika, że psy nie miały rodowodów, nie wiadomo, czy były szczepione.

Drugi z przebywających w mieszkaniu chłopców miał również zostać zaatakowany przez amstaffa. Obrażenia 11-latka nie były poważne, dziecku nic nie zagraża.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Mężczyzna chciał wesprzeć swojego 89-letniego dostawcę pizzy. Nagranie niebywałego podarunku wzrusza do łez
  2. Labrador i chihuahua mają szczeniaka. Właściciele pokazali mieszkankę tych dwóch ras, niewiarygodne
  3. Pochwalili się pupilem nie z tego świata. Ludzie nie dowierzali własnym oczom, wygląda jak mieszanka kota i psa
  4. Owczarek zbliżył się do malutkiego dziecka. Nikt nie przewidział, co stanie się sekundę później
  5. Pies błaga właściciela, żeby nie wychodził do pracy. Nie do wiary, ma najsmutniejsze oczka na świecie
  6. Popularny kurort trafił do czerwonej strefy. Sytuacja wymyka się spod kontroli

źródło: interia.pl

Następny artykuł