Zdjęcie podglądowe: agresywny pies
Źródło: pixabay/christels

Zatrważające sceny w Kościerzynie. Agresywny pies zagryzł kota, właścicielka nie reagowała

11 Grudnia 2020

Agresywny pies doprowadził do śmierci wolnożyjącego kota na jednej z ulic Kościerzyny (woj. pomorskie). Świadkowie makabrycznego zdarzenia relacjonują, że właścicielka nawet nie próbowała zapobiec tragedii z winy swojego pupila. Sprawą zajęła się lokalna straż miejska.

Choć służby oraz doświadczeni behawioryści zwierząt nagminnie przypominają, że agresywny pies puszczony luzem może stwarzać niewyobrażalne niebezpieczeństwo dla otaczających go ludzi oraz zwierząt, właściciele nadal nie wyciągają słusznych wniosków. Choć jeszcze niedawno pisaliśmy o przypadku psa w typie amstaffa, który zagryzł teriera należącego do przypadkowej kobiety i sterroryzował mieszkańców Mławy, tym razem dramat rozegrał się w województwie pomorskim.

Zobacz także: Zmęczona obowiązkami? Produkt z Rossmanna za 5 złotych zdziała cuda

Właścicielka nie reagowała, gdy agresywny pies rozszarpywał kota

Do potwornej sceny doszło w zeszły wtorek tj. 8 grudnia na Osiedlu Tysiąclecia w Kościerzynie. Jedna z mieszkanek wyprowadzała swojego pupila po okolicy, gdy w niespodziewanej chwili zauważył on wolno żyjącego kota. Zwierzę prowadzone bez smyczy nie czekało nawet chwili na komendę - od razu ruszyło na swoją ofiarę.

Zdaniem świadków tragedii pies rzucił się na niewinnego mruczka i na oczach przerażonych mieszkańców rozszarpał go. Właścicielka miała ponoć nie reagować w obliczu ewidentnego zagrożenia życia zaatakowanego kota.

Zobacz także: Najdroższy kot świata. Kosztuje nawet do 40 tysięcy złotych, jest niewiarygodny

- To było przerażające. Pies złapał kota i go rozszarpał. A właścicielka psa stała i patrzyła na to, nie reagowała. To było niemożliwe. Ta kobieta stała tak długo, aż ten pies rozszarpał tego kota. To jest niewiarygodne, jak można na coś takie pozwalać i na to patrzeć. To jest okrucieństwo - relacjonuje świadek zdarzenia.

Kobieta została ukarana mandatami

Osoby mieszkające na Osiedlu Tysiąclecia natychmiast powiadomiły służby. Jak się okazuje, nie był to pierwszy przypadek, gdy właścicielka agresywnego psa nie zareagowała rozsądnie na zachowanie swojego czworonoga.

- Całą sytuację obserwowałam z okna. Poprosiłam sąsiadkę, aby zadzwoniła do straży miejskiej. Był to drugi taki przypadek. Już raz ta pani miała sprawę w sądzie - dodaje straumatyzowana kobieta.

Jak informuje Straż Miejska w Kościerzynie, właścicielka psa została ukarana dwoma mandatami karnymi w łącznej wysokości 200 zł.

- Pies biegał luzem i zaatakował wolnożyjącego kota. Zdarzenie miało miejsce na terenie prywatnym, ogrodzonym, ale z możliwością wejścia na tenże teren. Kobieta została ukarana dwoma za brak aktualnego szczepienia psa oraz za niezachowanie nakazowych środków ostrożności przytrzymania zwierzęcia - czytamy wypowiedź Piotra Bruskiego, zastępcy Komendanta Straży Miejskiej w Kościerzynie na portalu koscierski.info.

Pomimo nałożonej na kobietę kary pieniężnej mieszkańcy trafnie zauważają, że podobna sytuacja nadal ma szansę powtórzyć się w przyszłości. Boją się, że w następną ofiarą agresywnego psa może stać się dziecko.

- Pies chodzi bez smyczy. Pies jest niezaszczepiony. Nie chcę myśleć, co by było, gdyby pies rzucił się na dziecko. Bo to przecież też jest możliwe. Nie chciałaby, aby taka sytuacja się nie powtórzyła - wytłumaczyła mieszkanka Kościerzyny.

Trwa wielka obława na wilki na Słowacji. Ekolodzy apelują, zwierzęta z Polski też znalazły się na celownikuTrwa wielka obława na wilki na Słowacji. Ekolodzy apelują, zwierzęta z Polski też znalazły się na celownikuCzytaj dalej

Zobacz także w naszych serwisach:

Źródło: koscierski.info

Następny artykuł